Antiga jak Wagner? Takiego debiutu nie było od czasów "kata"

Siatkówka
Antiga jak Wagner? Takiego debiutu nie było od czasów "kata"
Na trenerski debiut Antigi czekaliśmy od kilku miesięcy. / fot. PAP

Piątek 16 maja 2014 roku. Godzina 17.30. To data prawdziwego debiutu nowego selekcjonera siatkarskiej reprezentacji Polski. Przyodziany w biało-czerwone barwy Stephane Antiga najpierw w wypełnionej blisko siedmioma tysiącami kibiców Hali Stulecia we Wrocławiu pierwszy raz wysłucha mazurka Dąbrowskiego a następnie poprowadzi zespół w roli trenera.

Przez ostatnie miesiące w mediach na wszystkie sposoby analizowano wybór władz PZPS. Stephan przecież nigdy wcześniej nie był trenerem, nie ma doświadczenia, a przed nami Mistrzostwa Świata.

Wagner miał 32 lata. Też był trenerskim żółtodziobem. Dał rade.

Kiedy narodową reprezentacje jako trener obejmował Hubert Wagner był o 6 lat młodszy od Antigi. Nie był  siatkarzem wybitnym. Z pełną odpowiedzialnością można stwierdzić, że obecny selekcjoner naszej kadry był lepszym zawodnikiem od Wagnera.

Twórca złotej drużyny dobrze znał swoich podopiecznych. Znał z boiska podobnie jak Stephan. Tuż przed objęciem posady trenera był przecież zawodnikiem reprezentacji. Szybko potrafił przeistoczyć się z kolegi z parkietu w trenera z autorytetem. Zdobył coś co nie udało się jego 14 następcom, którzy trenerskim doświadczeniem bili go na głowę (Jerzy Welcz, Aleksander Skiba, Stanisław Gościniak, Leszek Milewski, Edward Skorek, Zbigniew Zarzycki, Ryszard Kruk, Wktor Krebok, Ireneusz Mazur, Ryszard Bosek, Waldemar Wspaniały, Raul Lozano, Daniel Castellani, Andrea Anastasi). 40 lat temu nikt nie przypuszczał, że z Meksyku polscy siatkarze wrócą ze złotym medalem Mistrzostw Świata. Po czterech dekadach, też nie jesteśmy faworytem. Tez mamy trenera żółtodzioba. Czy historia może tak pięknie zatoczyć koło…?

Zagraniczni poprzednicy Antigi w debiutach wygrywali.

Łotwa to 52 drużyna w światowym rankingu. Zespół który nie posiada gwiazd rozpoznawalnych przez statystycznego kibica. Ten mecz obwarowany jest jednak presją związaną z debiutem nowego trenera. Poprzedni szkoleniowcy ten egzamin zdali wzorowo. Fakt , wszyscy debiutowali w meczach towarzyskich. W 2005 roku w Kędzierzynie–Koźlu zespół prowadzony przez Raula Lozano pokonał Słowację 3:0. Co ciekawe w tym meczu wystąpiło czterech siatkarzy, którzy są w obecnej kadrze (Zagumny, Wlazły, Winiarski, Ignaczak).  6 czerwca 2009 roku odbył się debiut Daniela Castellaniego. W Miliczu pokonaliśmy Egipt 3:1. Tym razem na boisku wystąpiło pięciu siatkarzy z aktualnego zespołu (Kurek, Nowakowski, Ruciak, Możdżonek , Ignaczak). Najpoważniejszego rywala pokonał natomiast Andrea Anastasi.  Włoch, również w Miliczu wygrał 3:1 z Rosją. Tym razem sześciu siatkarzy zespołu Antigi powinno pamiętać to spotkanie (Nowakowski, Drzyzga, Kłos, Ruciak, Kurek, Ignaczak). 

Nie znajduję żadnego powodu aby wątpić także w udany start Francuza. Sportowo przewyższamy nie tylko Łotwę ale także kolejnych rywali z Macedonii i Słowenii. Nowy zespół wydaje się kompletny i przygotowany do pracy przed Mistrzostwami Świata. Na wrocławski turniej czekam jednak z dużym podekscytowaniem. Zżera mnie ciekawość jak przy trenerskiej ławce pracować będzie nasz nowy "coach". Czy będzie opanowany i spokojny, tak jak podczas zawodniczej kariery? Czy może nowa funkcja sprawi, że poznamy "innego" Stephana?  Interesuje mnie wszystko. Nawet to jak będzie ubrany. Czy wystąpi w dresie i koszulce polo jak jego poprzednicy ? Czy może obierze styl swojego serdecznego przyjaciela Miguela Angela Falasci z PGE Skry Bełchatów, który eleganckim strojem chciał podkreślić przeobrażenie zawodnika w trenera. Dla mnie wszystko będzie ważne.  

Niestety w Słowenii polskich siatkarzy nie zobaczymy…

Dla nas Wrocławski turniej to Święto. Zresztą jak każdy mecz narodowej reprezentacji. Tym razem kwalifikacje do Mistrzostw Europy rozpoczynają tak długo wyczekiwany przez kibiców sezon reprezentacyjny. Jestem przekonany, że trybuny hali stulecia wypełnią się do ostatniego miejsca. To oczywiste także , że atmosfera będzie podobna do najważniejszych spotkań Ligi Światowej, czy też meczów zeszłorocznych Mistrzostw Europy. Delektujmy się zatem trzydniowym świętem w stolicy Dolnego Śląska, bo spotkań które tydzień później rozegrają biało-czerwoni w Słowenii niestety w telewizji nie zobaczymy. Żadna tamtejsza stacja nie zdecydowała się wyprodukować telewizyjnego sygnału. Cóż inne realia, inne zainteresowanie i… tylko kwalifikacje.

Skład reprezentacji Polski na Turnieje Kwalifikacyjne do Mistrzostw Europy 2015:

Rozgrywający: Fabian Drzyzga, Paweł Zagumny
Atakujący: Grzegorz Bociek, Mariusz Wlazły
Przyjmujący: Michał Kubiak, Bartosz Kurek, Michał Ruciak, Michał Winiarski
Środkowi: Karol Kłos, Marcin Możdżonek, Piotr Nowakowski, Andrzej Wrona
Libero: Krzysztof Ignaczak, Paweł Zatorski

Turniej Eliminacyjny do ME mężczyzn (Wrocław):

piątek 16.05
15.00: Macedonia  - Słowenia [Polsat Sport]
17.00 - Studio [Polsat Sport]
17.30: Polska - Łotwa [Polsat Sport]
19.30 – Studio [Polsat Sport]

sobota 17.05
15.00: Słowenia - Łotwa [Polsat Sport News]
17.30: - studio [Polsat Sport]
18.00: Polska – Macedonia [Polsat Sport]
20.00: - studio [Polsat Sport]

niedziela 18.05
15.00: Łotwa - Macedonia [Polsat Sport News]
17.30: - studio [Polsat Sport]
18.00: Polska - Słowenia [Polsat Sport]
20.00: - studio [Polsat Sport]


Jerzy Mielewski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze