Marcin Held z kolejnym zwycięstwem!

Na gali Bellator 120 kolejne zwycięstwo w zawodowym MMA odniósł zawodnik wagi lekkiej Marcin Held. Tyszanin pokonał Nate'a Jolly'ego i idzie jak burze po tytuł mistrzowski organizacji Bjorna Rebneya.
Polak początkowo na gali Bellator 120 miał walczyć z Patrickyem Freire, ale ten doznał kontuzji dłoni i musiał wycofać się z planowanej walki finałowej turnieju wagi lekkiej. Tyszaninowi szybko znaleziono nowego rywala.
Held od początku walki chciał narzucić swój styl, ale niespodziewanie zrobił to w stójce atakując kolanem. Amerykanin szybko odpowiedział ciosami, po których lekko wstrząśnięty był polski zawodnik. Później wszystko potoczło się po myśli Tyszanina. Held wpiął się za plecy rywala i szukał skończenia walki przez duszenie. Amerykanin wyrwał się z uścisku i znalazł się z góry, ale Polak skrzętnie to wykorzystał zakładając dźwignię na staw łokciowy i poddając balachą Jolly'ego.
Polak tym samym zaliczył dziewiąte zwycięstwo w federacji Bellator. Czy mały jubileusz przypadnie na walkę finałową z Patrickyem "Pitbullem" Freire?
Held od początku walki chciał narzucić swój styl, ale niespodziewanie zrobił to w stójce atakując kolanem. Amerykanin szybko odpowiedział ciosami, po których lekko wstrząśnięty był polski zawodnik. Później wszystko potoczło się po myśli Tyszanina. Held wpiął się za plecy rywala i szukał skończenia walki przez duszenie. Amerykanin wyrwał się z uścisku i znalazł się z góry, ale Polak skrzętnie to wykorzystał zakładając dźwignię na staw łokciowy i poddając balachą Jolly'ego.
Polak tym samym zaliczył dziewiąte zwycięstwo w federacji Bellator. Czy mały jubileusz przypadnie na walkę finałową z Patrickyem "Pitbullem" Freire?
Komentarze