Włoch tryumfuje w turnieju "O Szablę Wołodyjowskiego"

Włoch Aldo Montano wygrał w Warszawie 59. edycję zawodów szermierczego Pucharu Świata Grand Prix FIE "O Szablę Wołodyjowskiego". W finale pokonał Niemca Maxa Hartunga 15:5. Najlepszy z Polaków - Daniel Olejnik (AZS AWF Warszawa) - zajął 31. miejsce.
Wcześniej reprezentant Italii sięgnął po główne trofeum w 1993 roku, kiedy zwyciężył Marco Marin. W 2005 roku Włosi wygrali natomiast rywalizację drużynową.
35-letni Montano, mistrz olimpijski z Aten i świata z Katanii sprzed trzech lat, w drodze do wygranej pokonał m.in. trzech Niemców, a w półfinale okazał się lepszy od dwukrotnego triumfatora warszawskiego turnieju Rosjanina Aleksieja Jakimienki (15:13).
W finale zmierzyli się zawodnicy numer 17 - Montano i 24 - Hartung w światowym rankingu, choć z czołowej "20" brakowało w Warszawie tylko ubiegłorocznego mistrza globu Rosjanina Wenjamina Reszetnikowa. Lider tej klasyfikacji Rumun Tiberiu Dolniceanu odpadł w pierwszej rundzie i zajął 33. miejsce, a zajmujący drugą lokatę Koreańczyk Junghwan Kim, zdobywca "Szabli" w 2007 roku, był 17. W ćwierćfinale przegrał mistrz olimpijski z Londynu Węgier Aron Szilagyi.
Polacy bez rewelacji
Najwyżej - na 31. pozycji - został sklasyfikowany Daniel Olejnik (AZS AWF Warszawa). W pierwszej rundzie turnieju głównego pokonał dziewiątego w rankingu światowym Rosjanina Kamiła Ibrahimowa 15:14, ale w 1/16 finału uległ Koreańczykowi Junmo Sungowi 12:15.
W 1/32 finału odpali Adam Skrodzki (AZS AWF Katowice) i Damian Skubiszewski (TMS Sosnowiec). Pierwszy z nich uległ doświadczonemu Francuzowi Julienowi Pilletowi 8:15, a drugi - Włochowi Gabriele Foschiniemu 14:15. Uplasowali się, odpowiednio, na 38. i 40. miejscu.
- Skubiszewski spisał się przyzwoicie, na miarę możliwości. Skrodzkiego stać na więcej. Źle taktycznie rozwiązał pojedynek i przegrał. Rewelacji ze strony Polaków nie było, ale chyba wszyscy spisali się lepiej niż przed rokiem" - dodał szkoleniowiec kadry Ryszard Czaja
Gospodarzom zwykle nie wiodło się w tej imprezie. Na liście triumfatorów są tylko cztery polskie nazwiska: nieżyjący już Jerzy Pawłowski i Emil Ochyra oraz Tadeusz Piguła i Norbert Jaskot. Od ostatniego zwycięstwa minęło już jednak 17 lat. Osiem lat temu bliski zwycięstwa był Marcin Koniusz, ale przegrał w finale z Hiszpanem Jaime Martim 14:15.
Kolejna edycja zawodów - w lutym 2015 roku.
Wyniki: ćwierćfinały Aldo Montano (Włochy) - Wei Sun (Chiny) 15:7 Aleksiej Jakimienko (Rosja) - Aron Szilagyi (Węgry) 15:14 Luigi Samele (Włochy) - Bongil Gu (Korea Płd.) 15:11 Max Hartung (Niemcy) - Vincent Anstett (Francja) 15:13 półfinały Montano - Jakimienko 15:13 Hartung - Samele 15:10 finał Montano - Hartung 15:5 kolejność: 1. Montano, 2. Hartung, 3. Jakimienko, Samele, 5. Szilagyi, 6. Gu, 7. Anstett, 8. Sun miejsca Polaków w turnieju głównym: 31. Daniel Olejnik, 38. Adam Skrodzki, 40. Damian Skubiszewski.
Komentarze