Krychowiak: Priorytetem są dla mnie Premier League i Bundesliga

Piłka nożna
Krychowiak: Priorytetem są dla mnie Premier League i Bundesliga

Latem chcę opuścić Reims, ale nie wykluczam, że zostanę na kolejny sezon i odejdę dopiero za darmo. W tej chwili priorytetem jest dla mnie gra w Premier League lub w Bundeslidze. Furtki dla ligi francuskiej jednak nie zamykam – mówi Polsatsport.pl Grzegorz Krychowiak.

Sebastian Staszewski: Bezbramkowy remis z reprezentacją Niemiec C to nasz sukces czy porażka?

Grzegorz Krychowiak:
Kiedy rozgrywa się mecze, jak ten z Niemcami, trzeba stwarzać sytuacje i dążyć do zdobywania bramek. Niestety, my w Hamburgu nie mieliśmy żadnej. To na pewno negatywna strona tego spotkania i nie chcę teraz usprawiedliwiać jej problemami personalnymi naszej kadry. U Niemców braki były jeszcze większe.

Dostrzega Pan jakieś pozytywy? Wszyscy potarzają jeden: nie straciliśmy bramki.

Zgadzam się. Przez długi czas pracowaliśmy nad defensywą i w końcu udało się zachować z tyłu zero. Szybko zaznaczę, aby nie traktować tego, jak wielki sukces. Sukces będzie, jeśli powtórzymy to w kolejnych spotkaniach.

Remis remisem, ale to już czwarty mecz z rzędu, kiedy nie potrafimy strzelić rywalowi gola.

Gra się po to, aby wygrywać, a do tego potrzebne są bramki. Przyznaję, że dziś to nasz duży ból zęba. Na zgrupowaniu w Gdańsku, przed meczem z Litwą, powinniśmy skupić się właśnie na tym elemencie. W końcu nasza ofensywa musi zacząć funkcjonować.

Podczas konferencji w Warszawie powiedział Pan, że trwa moda na krytykowanie naszej reprezentacji. To dziennikarska sztuka dla sztuki, czy jednak mamy powody, aby pisać o Panu i kolegach w cierpkich słowach?

Krytyka wynika m.in. z tego, że nie udało się nam awansować na mundial do Brazylii. Dodatkowo teraz mamy wyniki, które są słabe, a które nie odzwierciedlają potencjału tego zespołu. Dlatego mogę zrozumieć to, jak o nas piszecie. Obyśmy teraz zaczęli grać tak, byście nie mieli do tego okazji.

Wspomniał Pan o potencjale kadry, a ja mam wrażenie, że piłkarzem, którego potencjał w dużej mierze nie jest wykorzystywany, jest właśnie Pan.

Trener dobiera odpowiednią taktykę i schematy tak, aby każdego zawodnika wykorzystać w stu procentach…

Pan jest wykorzystywany w stu procentach? Bo moim zdaniem – nie.

Od defensywnego pomocnika nie wymaga się tylko i wyłącznie gry defensywnej. Taki zawodnik musi także udzielać się w ofensywie. Wiem o tym, ale wszystko zależy od schematów, oczekiwań trenera, ustawienia na boisku.

Powiem więc inaczej: we Francji widziałem mecz Stade Reims z Tuluzą, widziałem też sparingi ze Szkocją, Niemcami. Grało tam dwóch, innych piłkarzy. Krychowiak z ligi francuskiej i Krychowiak z reprezentacji Polski to nie jest ten sam zawodnik. Widzi Pan tą różnicę?

Taktyka reprezentacji i Reims jest inna. We Francji gramy jednym defensywnym pomocnikiem, który stoi za dwoma ofensywnymi, a w Polsce zazwyczaj defensywnych jest dwóch. Teoretycznie w naszym ustawieniu mamy więcej zadań ofensywnych. Jednak większa przewaga na boisku jest, gdy w środku występuje trzech piłkarzy. Nie krytykuję oczywiście taktyki selekcjonera, jeśli będziemy grać dwoma defensywnymi, to tak zagram. Szef jest jeden – Adam Nawałka.

Na zgrupowanie przed meczem z Litwą przyjedzie Pan jako piłkarz Stade Reims?

Latem chcę odejść, ale nie wykluczam, że zostanę w Reims na kolejny sezon.

Pana menadżer Cezary Kucharski transfer Roberta Lewandowskiego, innego piłkarza z którym współpracuje, przeprowadził tak, że Lewy odszedł do Bayernu dopiero po wygaśnięciu kontraktu z Borussią Dortmund. Pan bierze pod uwagę podobny scenariusz?

Jak najbardziej, to jedna z możliwości. Wszystko rozstrzygnie się w najbliższym czasie.

Jakie ligi pana interesują? Mówi się o Anglii, Niemczech, Hiszpanii.

Dla mnie priorytetem jest gra w Premier League lub w Bundeslidze. Furtki dla ligi francuskiej jednak nie zamykam.

Całą rozmowę z Grzegorzem Krychowiakiem zobacz w materiale wideo!

Sebastian Staszewski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze