Messi trafiał, obrońcy nie zachwycili. Argentyna pokonała Super Orły

W meczu grupy F brazylijskiego mundialu Nigeria przegrała 2:3 z Argentyną. Dwie bramki dla Albicelestes zdobył Lionel Messi. Podopieczni Alejandro Sabelli już wcześniej zapewnili sobie awans do fazy pucharowej, w 1/8 finału wystąpią również Nigeryjczycy.
Trybuny stadionu Estadio Beira-Rio w Porto Alegre były wypełnione kibicami, wśród których zdecydowanie dominowali sympatycy Argentyny. Widownia już w pierwszych minutach spotkania nie mogła narzekać na brak wrażeń. W pole karne Nigeryjczyków wbiegł Angel di Maria, strzelił z ostrego kąta, ale jego uderzenie na słupek sparował Vincent Enyeama. Piłka trafiła do nadbiegającego Lionela Messiego, który z okolicy 10 metra huknął pod poprzeczkę i po chwili celebrował zdobycie swej trzeciej bramki na tym mundialu.
Lionel Messi otworzył wynik meczu. / fot. PAP
Była dokładnie 2 minuta i 30 sekunda gry, a piłkarze z Afryki nie kazali rywalom zbyt długo czekać na odpowiedź. Po szybkiej akcji Super Orłów Ahmed Musa uprzedził Pablo Zabaletę, popisał się technicznym strzałem i w czwartej minucie było już 1:1.
Ahmed Musa szybko wyrównał na 1:1. / fot. PAP
Argentyńczycy, niezrażeni stratą bramki, w kolejnych akcjach szturmowali bramkę rywali. Z dystansu próbował Angel di Maria, a w 9. minucie, po podaniu Lionela Messiego, w sytuacji sam na sam z Vincentem Enyeamą Gonzalo Higuain kopnął z ostrego kąta w boczną siatkę. W kolejnych minutach Nigeryjczycy skupili się na defensywie, a podopieczni Alejandro Sabelli podejmowali kolejne próby sforsowania bramki Vincenta Enyeamy. Nigeryjski bramkarz kilkakrotnie udowodnił, że dobrze zna swój fach. Znakomicie interweniował przy strzałach Angela di Marii (w 30. minucie) oraz Lionela Messiego z rzutu wolnego (w 44. minucie). W doliczonym czasie gry Leo Messi wykonywał kolejny rzut wolny, z okolicy 22. metrów. Tym razem uderzył precyzyjnie, tuż przy słupku i golkiper rywali nie zdołał dosięgnąć piłki. Argentyńczycy schodzili na przerwę prowadząc 2:1.
Lionel Messi trafił z rzutu wolnego na 2:1. / fot. PAP
Druga część meczu nie zdążyła się na dobre rozpocząć, gdy Ahmed Musa wpadł między dwóch obrońców rywali i wykorzystując błąd argentyńskich defensorów, strzałem z 10. metrów umieścił piłkę w bramce strzeżonej przez Sergio Romero.
Ahmed Musa rozpoczął golem drugą połowę. / fot. PAP
Albicelestes po stracie bramki ruszyli do ataku. Angel di Maria uderzył zza pola karnego, a jego strzał wybił na rzut rożny Vincent Enyeama. Kornera egzekwował Gonzalo Higuain, a piłkę, dość przypadkowo, kolanem wepchnął do bramki rywali Marcos Rojo.
Marcos Rojo ustalił wynik meczu. / fot. PAP
Początek drugiej połowy podobny jak pierwszej: obie ekipy strzeliły po bramce, a w kolejnych minutach intensywność gry ofensywnej znacząco spadła. W 63. minucie z boiska zszedł Lionel Messi, zastąpiony przez Ricky Alvareza. W końcowych minutach meczu Argentyńczycy kontrolowali sytuację na boisku, ale stworzyli również kilka groźnych sytuacji. Strzałem woleja próbował zaskoczyć bramkarza nigeryjskiego Ezequiel Lavezzi. Ezequiel Garay niecelnie strzelał głową, a potężne uderzenie z ostrego kąta Angela di Marii zatrzymał Vincent Enyeama.
Po meczu Nigeria - Argentyna (2:3) powiedzieli:
Stephen Keshi (trener reprezentacji Nigerii): - Lionel Messi, jak wiadomo, jest niesamowitym, błogosławionym zawodnikiem, któremu należy się wielki szacunek. W Argentynie występuje wielu graczy wielkiego kalibru, tworzących bardzo silną drużynę, ale Messi jest z Jowisza. I to właśnie robi różnicę. W pierwszej połowie przegrywaliśmy, ponieważ czuliśmy zbyt duży respekt przed Argentyną, nie prezentowaliśmy swojego futbolu. Po przerwie było już lepiej.
Alejandro Sabella (trener reprezentacji Argentyny): - Myślę, że stworzyliśmy wiele sytuacji i mogliśmy zdobyć kilka kolejnych bramek. Messiego zdjąłem z boiska, ponieważ wydawało mi się, że był zmęczony. Prowadziliśmy wtedy 3:2. To była nasza wspólna decyzja. Jeśli chodzi o kontuzję "El Kuna" (Sergio Aguero), jest to problem mięśniowy. Więcej szczegółów poznamy w czwartek.
Lionel Messi (zdobywca dwóch bramek w tym meczu dla Argentyny): - Walczyliśmy przeciwko drużynie, która chciała grać w piłkę. Myślę, że kibice zobaczyli dzisiaj dobrą drużynę Argentyny. Musimy kontynuować ten kierunek.Nigeria - Argentyna 2:3 (1:2)
Nigeria: Vincent Enyeama - Efe Ambrose, Joseph Yobo, Kenneth Omeruo, Juwon Oshaniwa - John Mikel Obi, Ogenyi Onazi, Ahmed Musa - Peter Odemwingie (80. Uche Nwofor), Emmanuel Emenike, Michael Babatunde (65. Michael Uchebo).
Argentyna: Sergio Romero - Pablo Zabaleta, Ezequiel Garay, Marcos Rojo, Federico Fernandez - Fernando Gago, Javier Mascherano, Angel Di Maria - Lionel Messi (63. Ricardo Alvarez), Gonzalo Higuain (90+1. Lucas Biglia), Sergio Aguero (38. Ezequiel Lavezzi).
Żółte kartki: Kenneth Omeruo, Juwon Oshaniwa (Nigeria).
Sędzia: Nicola Rizzoli (Włochy). Widzów: 43 285.
Tabela:
(M,Z_R_P,bramki,punkty) 1. Argentyna 3 3 0 0 6-3 9 - awans 2. Nigeria 3 1 1 1 3-3 4 - awans 3. Bośnia i Hercegowina 3 1 0 2 4-4 3 4. Iran 3 0 1 2 1-4 1
Komentarze