Dziuba: Poziom średni, wspaniała frekwencja

Piłka nożna
Dziuba: Poziom średni, wspaniała frekwencja
Brazylijscy fani nie bojkotują mistrzostw. / fot. PAP

Poziom piłkarskich mistrzostw świata w Brazylii na razie jest średni. Wspaniała natomiast jest frekwencja – uważa Marek Dziuba, były obrońca reprezentacji Polski i medalista mundialu z 1982 roku.

- Do tej pory było kilka fajnych spotkań, ale były też słabe. Ogólnie poziom jest średni. Na pewno wspaniała jest natomiast frekwencja. Przed turniejem mówiło się o tym, że mecze mogą być bojkotowane przez gospodarzy. Na szczęście nic takiego się nie dzieje, a liczba widzów oglądających turniej na żywo może być najwyższa w historii – powiedział Dziuba.

Jego zdaniem w tej chwili trudno wskazać największą gwiazdę mistrzostw.

- Największy wpływ na wyniki swoich drużyn mają chyba Neymar i Messi, ale generalnie nie ma takiej indywidualności, która zdecydowanie wybijałaby się na tle innych piłkarzy. Po pierwszych meczach były zachwyty nad Holendrami, Niemcami czy Francuzami, ale w kolejnych nie wyglądało to już tak pięknie – wyjaśnił 53-krotny reprezentant Polski.

Dziuba mecze MŚ ogląda w Sieradzu, gdzie z Rafałem Majewskim, Andrzejem Dziubińskim i Józefem Robakiewiczem przygotowuje reprezentację Łódzkiego Związku Piłki Nożnej (roczniki 1998 i 1999) do występu w Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży. Z tym ostatnim, byłym bramkarzem, Dziuba rozmawia m.in. o golach strzelanych podczas mistrzostw.

- Dużo mówi się o piłkach, którymi rozgrywane są mecze i z którymi bramkarze mają ponoć duże problemy. Jednak piłka piłką a większość goli to właśnie efekt błędów bramkarzy, głównie tych z Afryki. Patrząc na ich interwencje Józek często łapie się za głowę i zastanawia się, jak można się tak zachowywać między słupkami. Bo piłka może wpaść do bramki, ale golkiper musi interweniować. A tych interwencji wielokrotnie nie ma – powiedział Dziuba.

Odniósł się również do sprawy Luisa Suareza, który w meczu Urugwaju z Włochami ugryzł rywala.

- Powiem szczerze, że kilka razy oglądałem tę sytuację i do końca nie jestem przekonany, czy faktycznie go ugryzł, czy uderzył głową. Nie pochwalam jednak żadnego z tych zachowań – podkreślił.

Dodał jednak, że sam miałby problem z podjęciem decyzji o karze dla Urugwajczyka. Jego zdaniem jest to bowiem sprawa podobna do tych związanych z pomyłkami sędziowskimi dotyczącymi m.in. nieuznanych goli.

- Bośnia i Hercegowina w meczu z Nigerią zdobyła prawidłową bramkę, której arbiter nie uznał. Później stracili gola, przegrali mecz 0:1 i w efekcie pożegnali się z turniejem. Choć wszyscy wiemy, że zostali skrzywdzeni, to nikt wyniku meczu nie zmienił. I z Suarezem jest podobnie. Wszyscy wiedzą, że popełnił przewinienie, jednak sędziemu to umknęło i nie został ukarany kartką. Nie wiem więc, czy powinien być karany po meczu. Mogę się jedynie zastanawiać nad tym, czy z jego psychiką wszystko jest w porządku – wyjaśnił.

Oceniając znane już pary fazy pucharowej medalista MŚ powiedział, że kolejna część turnieju zapowiada się bardzo ciekawie i może obfitować w niespodzianki.

- Mecze grupowe nie były zbyt szczęśliwe dla Europy. Hiszpania, Włochy i Anglia są już poza turniejem, a do dalszej fazy weszła duża grupa drużyn południowoamerykańskich. Wśród nich jest Brazylia, co niespodzianką nie jest. Moim zdaniem Brazylia nie jest też jednak zdecydowanym faworytem meczu z Chile. Gospodarze nie grają tak, jak liczyli na to ich kibice. Dużo lepiej i efektowniej gra chociażby Kostaryka – dodał.

Jego zdaniem najwięcej szans na końcowe zwycięstwo w turnieju mają Niemcy.

- To zespół, w którym znaleźć można charakter i solidność, a także indywidualności. Przed rozpoczęciem mistrzostw mówiłem jednak, że czarnym koniem może być Belgia. I nadal tak uważam. W dwóch meczach zdobyli sześć punktów, ale nie pokazali jeszcze wszystkich swoich możliwości i nie rozegrali meczu na równym poziomie. Na ich pojedynki z Algierią i Rosją momentami ciężko było patrzeć, ale w obu były też przebłyski efektownej gry. Na pewno mają jeszcze spore rezerwy do wykorzystania – zakończył Dziuba.
RM, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze