James mógł grać w Manchesterze. Ferguson wolał jednak... Bebe

Gwiazda tegorocznego mundialu James Rodriguez był o krok od przejścia do Manchesteru United. W 2010 roku Kolumbijczyk został zaproponowany sir Alexowi Fergusonowi. Szkot wolał jednak... Bebe!
Scouci pracujący w Ameryce Południowej zaproponowali Manchesterowi United Jamesa Rodrigueza. Suma transferu miała wynieść 5 milionów funtów. "Czerwone Diabły" wybrały jednak innego zawodnika, konkretnie Bebe. Ferguson nigdy nie widział tego zawodnika, jednak zdecydował się wyłożyć za niego... 7,4 miliona funtów!
Ostatecznie Rodriguez został wytransferowany do FC Porto za 4 miliony funtów. Losy obu piłkarzy potoczyły się zupełnie inaczej. James przeszedł dłuższą drogę, ale wygrał więcej. Ma na swoim koncie trzy mistrzostwa Portugalii, Puchar Portugalii, trzy Superpuchary Portugalii i Ligę Europy. Jego cena wzrosła przynajmniej 10-krotnie.
A Bebe? Zupełnie nie sprawdził się w Manchesterze. Czarą goryczy przelał mecz Pucharu Anglii, kiedy Ferguson dał mu szansę w starciu z piątoligowym Crawley Town. Portugalczyk nie radził sobie z obrońcami tej drużyny. Później jego rola została jeszcze bardziej zmarginalizowana. Był wypożyczany do Besiktasu Stambuł, Rio Ave i Pacos de Ferreira. Radził sobie raz lepiej, raz gorzej. O przyszłości na Old Trafford nie ma raczej co ma marzyć.
Cóż, nawet sir Alex Ferguson popełniał błędy.
Ostatecznie Rodriguez został wytransferowany do FC Porto za 4 miliony funtów. Losy obu piłkarzy potoczyły się zupełnie inaczej. James przeszedł dłuższą drogę, ale wygrał więcej. Ma na swoim koncie trzy mistrzostwa Portugalii, Puchar Portugalii, trzy Superpuchary Portugalii i Ligę Europy. Jego cena wzrosła przynajmniej 10-krotnie.
A Bebe? Zupełnie nie sprawdził się w Manchesterze. Czarą goryczy przelał mecz Pucharu Anglii, kiedy Ferguson dał mu szansę w starciu z piątoligowym Crawley Town. Portugalczyk nie radził sobie z obrońcami tej drużyny. Później jego rola została jeszcze bardziej zmarginalizowana. Był wypożyczany do Besiktasu Stambuł, Rio Ave i Pacos de Ferreira. Radził sobie raz lepiej, raz gorzej. O przyszłości na Old Trafford nie ma raczej co ma marzyć.
Cóż, nawet sir Alex Ferguson popełniał błędy.
Komentarze