Santos FC – klub Pelego i Neymara

Wizyta w Santosie powinna być obowiązkową wycieczką dla każdego kibica, który przyjechał do Brazylii na mistrzostwa świata. W mieście położonym blisko Sao Paulo jest sławny klub i dwa muzea związane z piłką nożną.
Santos ma około pół miliona mieszkańców. Jak na brazylijskie realia niewiele. Jest bardzo ważnym portem obsługującym Sao Paulo. Ale największą sławę zapewnili mu piłkarze.
- Santos to wspaniałe miejsce do pracy ze względu na odniesione sukcesy i znakomitych zawodników. Oni tworzyli historię futbolu, nie tylko brazylijskiego - powiedziała rzeczniczka prasowa klubu Carolina Piedade.
Klubowy stadion położony jest w spokojnej dzielnicy Vila Belmiro. Domy stoją niecałe dwadzieścia metrów od zewnętrznej ściany stadionu, po drugiej stronie ulicy. Jeden z narożnych barów prowadzi tu Alemao. Jest potężnie zbudowany, ale uśmiecha się przyjaźnie. Szczególnie gdy słyszy nazwę – Santos. Na obu przedramionach ma wytatuowanych po kilka herbów ukochanego klubu. I jeszcze jeden na... czole.
- Takich niesamowitych mamy kibiców - stwierdziła Piedade.
Stadion z zewnątrz wyłożony jest białymi i czarnymi kafelkami. Na tym tle okazale prezentuje się herb i nazwa klubu. Obiekt Vila Belmiro przypomina wielkie piłkarskie muzeum. Na ścianach kilka pamiątkowych tablic. Przed wejściem aleja sław z nazwiskami zawodników, którzy zdobyli dla klubu Puchar Interkontynentalny w 1962 i 1963 roku. Wśród nich Pele, legenda klubu, dla którego grał przez 18 lat. Ma swoje popiersie, a obok ogromną płaskorzeźbę przedstawiającą go w radosnym wyskoku po strzeleniu bramki.
Wizyta w klubowym muzeum do reszty uświadamia jak ogromne sukcesy osiągnął Santos.
- Jesteśmy wielkim klubem z małego miasta - zauważyła Piedade.
W gablotach mnóstwo pucharów, w tym te najcenniejsze, za zdobycie Pucharu Interkontynentalnego (2 razy) i Copa Libertadores (3 razy). Ale jeszcze większe wrażenie robią informacje o klubowych rekordach. Niektóre są wręcz niewiarygodne. Do Santosu należy światowy rekord w liczbie zdobytych bramek 12054 oraz liczbie krajów, w jakich rozgrywał mecze – 74. Zdobył najwięcej bramek w sezonie - 342 (1950). Miał najlepszą średnią strzelonych goli w meczu z sezonie 1927 – 6,25! Z kolei Pele to klubowy rekordzista pod względem liczby zdobytych dla Santosu goli – 1091 i trofeów – 46. Lula jest najbardziej utytułowanym brazylijskim trenerem - 34 trofea wywalczone w latach 1954-66.
Neymar, najmłodsza mega gwiazda Santosu, ma w klubowym muzeum swoją rzeźbę wykonaną z blachy i własną gablotę. W niej zostawił przed odejściem do Barcelony buty i koszulkę, a także nagrodę FIFA za najpiękniejszą bramkę zdobytą w 2011 roku i srebrny medal olimpijski.
Dla Pelego zarezerwowano cały dział, ale pamiątek z nim związanych jest niewiele.
- Tylko kilka. Znacznie więcej można zobaczyć w jego własnym muzeum, które niedawno zostało otworzone w centrum Santosu, specjalnie na mistrzostwa świata - wyjaśniła przewodniczka w klubowym muzeum Larissa Silva Mendes.
Zainaugurowało działalność 15 czerwca. W gruntownie odrestaurowanym XIX wiecznym budynku urządzono bardzo nowoczesną ekspozycję na kilku poziomach. Właścicielem muzeum jest firma Amabrazil z Sao Paulo, ale stworzyła je we współpracy z Pele. Świadczą o tym choćby takie bezcenne eksponaty jak świadectwo urodzenia króla futbolu czy skrzynka czyścibuta z czasów jego dzieciństwa, gdy próbował pomagać finansowo biednej rodzinie. A obok dziesiątki pucharów, statuetek i innych trofeów z jego niewiarygodnej kariery.
Odir Cunha, pracujący jako doradca Amabrazil, napisał dziesięć książek o klubie Santos. Zanim zaczął mówić o Pele, z pasją opowiedział o początkach Santosu:
- Najpierw w mieście był inny klub – Americano. Jako pierwszy brazylijski zespół rozegrał mecz za granicą, w 1911 roku w Urugwaju. I jako pierwszy zatrudnił obcokrajowców. Jego barw broniło dwóch Urugwajczyków. Gdy klub postanowiono przenieść do Sao Paulo, część zawodników postanowiła zostać. W ten sposób w 1912 roku powstał Santos FC. Wśród jego założycieli byli: szesnastoletni Adolfo Millon jr i siedemnastoletni Arnaldo Silveira, o czym mało kto wie nawet w Brazylii. Obaj dwa lata później zadebiutowali w reprezentacji.
Pelego Cunha opisał tak:
- To najpopularniejszy człowiek nie tylko w Brazylii, ale i w całej Ameryce Południowej. Jako piłkarz był niemal idealny...
Dlatego zasłużył, by mieć w Santosie muzeum jeszcze za życia.
Komentarze