Eksperci w Magazynie Polska 2014: Żadnych zaskoczeń na liście Antigi

Żadnego, najmniejszego nawet zaskoczenia - tak goście Magazynu Siatkarskiego Polska 2014 podsumowali ogłoszoną dziś listę siedemnastu wybrańców Stephane'a Antigi.
Siedemnastu siatkarzy, spośród których Stephane Antiga wybierze czternastkę na mundial poznaliśmy w czwartek w samo południe. A już kilka godzin później o wyborach francuskiego selekcjonera polskiej kadry rozmawiali goście Marka Magiery w programie Polska 2014 emitowanym na stronie Polsatsport.pl.
Decyduje forma, a nie nazwisko
- Bez niespodzianek - stwierdziła krótko była Minister Sportu Joanna Mucha. Identyczne odczucia miał trener Jakub Bednaruk. - Ani jedno nazwisko mnie nie zaskakuje. Widać, że Stephane jest konsekwentny, ma pomysł, którego się trzyma - analizował szkoleniowiec warszawskiej Politechniki. - Ewidentnie Stephane ocenia też zawodników po aktualnej dyspozycji, a nie nazwisku i zasługach - dodał odnosząc się do faktu, że w kadrze znaleźli się Mika i Buszek, a nie zdecydowanie bardziej doświadczony Ruciak.
Źle czy dobrze, że nas nie ma w Final Six
O ile w ocenie powołań eksperci byłi ze sobą absolutnie zgodni, o tyle zupełnie inne spojrzenie mieli na kwestię braku awansu Polaków do turnieju finałowego Ligi Światowej. - To chyba nawet dobrze, że nie jedziemy na Final Six - śmiałą tezę postawił Jacek Kasprzyk, członek Zarządu PZPS. - Pamiętajmy, że już mieliśmy w tym sezonie jedną ważną imprezę: eliminacje do mistrzostw Europy, a ta najważniejsza, czyli mistrzostwa świata ciągle przed nami. A kiedyś przecież odpocząć trzeba, organizmu się nie oszuka - tłumaczył.
- A ja uważam, że to niedobrze, że nas nie ma - zaprotestował Jakub Bednarek. - Chciałbym zobaczyć ten zespół na tle Rosjan czy Amerykanów. Stephane'owi też by się to przydało, dostałby kilka odpowiedzi na ważne pytania - przekonywał trener Politechniki.
Mika, Buszek i Drzyzga na plus
O zgodność poglądów łatwiej było wtedy, gdy Marek Magiera poprosił o ocenę występów Polaków w fazie grupowej Ligi Światowej. Buszek i Mika - te dwa nazwiska wymieniali wszyscy w studiu pytani o pozytywnych bohaterów naszej kadry.
Jakub Bednaruk dorzucił jeszcze do tego zestawu Fabiana Drzyzgę: - Wszyscy obawialiśmy się, jak sobie poradzimy bez Pawła Zagumnego, martwiliśmy się, kiedy rozsypał się Łukasz Żygadło, a Fabian bardzo dobrze dał sobie radę z prowadzeniem gry zespołu.
Decyduje forma, a nie nazwisko
- Bez niespodzianek - stwierdziła krótko była Minister Sportu Joanna Mucha. Identyczne odczucia miał trener Jakub Bednaruk. - Ani jedno nazwisko mnie nie zaskakuje. Widać, że Stephane jest konsekwentny, ma pomysł, którego się trzyma - analizował szkoleniowiec warszawskiej Politechniki. - Ewidentnie Stephane ocenia też zawodników po aktualnej dyspozycji, a nie nazwisku i zasługach - dodał odnosząc się do faktu, że w kadrze znaleźli się Mika i Buszek, a nie zdecydowanie bardziej doświadczony Ruciak.
Źle czy dobrze, że nas nie ma w Final Six
O ile w ocenie powołań eksperci byłi ze sobą absolutnie zgodni, o tyle zupełnie inne spojrzenie mieli na kwestię braku awansu Polaków do turnieju finałowego Ligi Światowej. - To chyba nawet dobrze, że nie jedziemy na Final Six - śmiałą tezę postawił Jacek Kasprzyk, członek Zarządu PZPS. - Pamiętajmy, że już mieliśmy w tym sezonie jedną ważną imprezę: eliminacje do mistrzostw Europy, a ta najważniejsza, czyli mistrzostwa świata ciągle przed nami. A kiedyś przecież odpocząć trzeba, organizmu się nie oszuka - tłumaczył.
- A ja uważam, że to niedobrze, że nas nie ma - zaprotestował Jakub Bednarek. - Chciałbym zobaczyć ten zespół na tle Rosjan czy Amerykanów. Stephane'owi też by się to przydało, dostałby kilka odpowiedzi na ważne pytania - przekonywał trener Politechniki.
Mika, Buszek i Drzyzga na plus
O zgodność poglądów łatwiej było wtedy, gdy Marek Magiera poprosił o ocenę występów Polaków w fazie grupowej Ligi Światowej. Buszek i Mika - te dwa nazwiska wymieniali wszyscy w studiu pytani o pozytywnych bohaterów naszej kadry.
Jakub Bednaruk dorzucił jeszcze do tego zestawu Fabiana Drzyzgę: - Wszyscy obawialiśmy się, jak sobie poradzimy bez Pawła Zagumnego, martwiliśmy się, kiedy rozsypał się Łukasz Żygadło, a Fabian bardzo dobrze dał sobie radę z prowadzeniem gry zespołu.
Komentarze