Joanna Mucha: Z SOS-ów wyjdą najlepsi siatkarze świata

Czwartkowy Magazyn Polska 2014 w dużej części poświęcony był tym razem sportowi masowemu. O tysiącach dzieci grających w siatkówkę i programach popularyzujących tę dyscypylinę opowiadała między innymi była Minister Sportu Joanna Mucha.
Skąd taki temat w programie poświęconym zazwyczaj siatkówce na najwyższym poziomie? - Bo to sport masowy daje w efekcie sukces w sporcie wyczynowym. Ale działa to też w drugą stronę: wielki sukces napędza zainteresowanie, zachęca dzieci do trenowania - tłumaczył wielki orędownik sportu masowego Jacek Lipiński, który jest burmistrzem Aleksandrowa Łódzkiego, miasta z najmniejszą w całej Polsce liczbą zwolnień z lekcji WF-u i z największym odsetkiem dzieci trenujących w sekcjach sportowych.
Inne dyscypliny powinny brać przykład
Ale jeśli chodzi o sport dziecięcy, dobrze dzieje się nie tylko w Aleksandrowie Łódzkim. W całym kraju prężnie działają SOSy, czyli szkolne ośrodki siatkarskie.
- Program szkolnych ośrodków siatkarskich zaowocuje tym, że za kilka lat będziemy mieć najlepszych siatkarzy na świecie. Jestem dumna z tego projektu i jestem przekonana, że jest on godny powtarzania w innych dyscyplinach - mówiła z przekonaniem Joanna Mucha.
Entuzjazm byłej Minister Sportu podzielał Jacek Kasprzyk, członek zarządu PZPS. - Mnie powodzenie i rozmach tej akcji nie dziwią. Spodziewałem się, że tak będzie bo Polska kocha siatkówkę. A na sukces tego programu pracuje bardzo wiele osób: od pani minister przez trenera Waldka Wspaniałego po ludzi w terenie, którzy sprawiają, że te ośrodki znakomicie funkcjonują. Pamiętajmy, że w systemie SOSów zatrudnionych jest ponad trzystu trenerów - podkreślił Kasprzyk.
W siatkówce piramida już działa
Siatkówka może być wzorem dla innych dyscyplin. Wzorem mądrego systemu, roztropnego planowania, długofalowego działania. - W każdej dyscyplinie potrzebna jest budowa piramidy: od powszechnej popularyzacji, przez szkolenie młodzieży, po selekcję najzdolniejszych - tłumaczyła Joanna Mucha.
- I w siatkówce to już działa! - zaznaczył z kolei Jakub Bednaruk. - Jako trener drużyny PlusLigi na tym korzystam, bo mam w kim wybierać. Bardzo ważne jest to, że z tymi młodymi siatkarzami pracują fachowcy, wykształceni, przygotowani trenerzy - chwalił szkoleniowiec Politechniki Warszawa.
Goście Marka Magiery w studiu cieszyli się również z tego, że w propagowanie sportu i aktywności fizycznej wśród najmłodszych angażują się także gwiazdy sportu, jak choćby organizujący siatkarskie campy Marcin Możdżonek. Czy można zatem zrobić coś więcej dla popularyzacji siatkówki? - Najlepszą zachętą dla dzieci do uprawiania siatkówki będzie sukces naszej reprezentacji w mistrzostwach świata - spuentowała Joanna Mucha.
Inne dyscypliny powinny brać przykład
Ale jeśli chodzi o sport dziecięcy, dobrze dzieje się nie tylko w Aleksandrowie Łódzkim. W całym kraju prężnie działają SOSy, czyli szkolne ośrodki siatkarskie.
- Program szkolnych ośrodków siatkarskich zaowocuje tym, że za kilka lat będziemy mieć najlepszych siatkarzy na świecie. Jestem dumna z tego projektu i jestem przekonana, że jest on godny powtarzania w innych dyscyplinach - mówiła z przekonaniem Joanna Mucha.
Entuzjazm byłej Minister Sportu podzielał Jacek Kasprzyk, członek zarządu PZPS. - Mnie powodzenie i rozmach tej akcji nie dziwią. Spodziewałem się, że tak będzie bo Polska kocha siatkówkę. A na sukces tego programu pracuje bardzo wiele osób: od pani minister przez trenera Waldka Wspaniałego po ludzi w terenie, którzy sprawiają, że te ośrodki znakomicie funkcjonują. Pamiętajmy, że w systemie SOSów zatrudnionych jest ponad trzystu trenerów - podkreślił Kasprzyk.
W siatkówce piramida już działa
Siatkówka może być wzorem dla innych dyscyplin. Wzorem mądrego systemu, roztropnego planowania, długofalowego działania. - W każdej dyscyplinie potrzebna jest budowa piramidy: od powszechnej popularyzacji, przez szkolenie młodzieży, po selekcję najzdolniejszych - tłumaczyła Joanna Mucha.
- I w siatkówce to już działa! - zaznaczył z kolei Jakub Bednaruk. - Jako trener drużyny PlusLigi na tym korzystam, bo mam w kim wybierać. Bardzo ważne jest to, że z tymi młodymi siatkarzami pracują fachowcy, wykształceni, przygotowani trenerzy - chwalił szkoleniowiec Politechniki Warszawa.
Goście Marka Magiery w studiu cieszyli się również z tego, że w propagowanie sportu i aktywności fizycznej wśród najmłodszych angażują się także gwiazdy sportu, jak choćby organizujący siatkarskie campy Marcin Możdżonek. Czy można zatem zrobić coś więcej dla popularyzacji siatkówki? - Najlepszą zachętą dla dzieci do uprawiania siatkówki będzie sukces naszej reprezentacji w mistrzostwach świata - spuentowała Joanna Mucha.
Komentarze