Polacy szturmują zawodowy peleton. Nasi kolarze coraz mocniejsi w elicie

W tak dobrej formie polskie kolarstwo zawodowe nie było nigdy! Nasi zawodnicy coraz więcej znaczą w silnych, zachodnich grupach. Kilku z nich – jak Michał Gołaś, Przemysław Niemiec czy Sylwester Szmyd – mają już uznaną markę, a dwaj kolejni, czyli Michał Kwiatkowski i Rafał Majka przebojem wdzierają się do światowej czołówki.
Z profesjonalistami Majka ściga się od 2009 roku. Jako 20-latek odbył staż we włoskiej grupie Miche-Silver Cross (już wcześniej jeździł w Italii), a na początku 2011 roku związał się umową z duńskim Saxo Bankiem. Polak po dwóch latach wywalczył sobie tak silną pozycję, że został nawet ogłoszony liderem Saxo-Tinkoff na Giro d'Italia (w 2013 i 2014 roku). Wygranie etapu w tegorocznym Tour de France to dziś największy sukces 24-latka.
Szlify w zawodowej elicie zbiera dopiero Paweł Polijański, który z Majką jeździ już od ponad roku. On również zaczynał od stażu – choć od razu w Saxo-Tinkoff – i po kilku dobrych wyścigach w barwach duńsko-rosyjskiej grupy otrzymał propozycję profesjonalnej umowy. Poljański w Wielkiej Pętli co prawda nie wystartował, ale za to razem z Majką znalazł się w składzie drużyny na Tour de Pologne 2014!
Tour de Kwiatkowski
Kolegami z zespołu są także dwaj kolarze na co dzień ścigający się w barwach Omegi Pharma-Quick Step – 30-letni Michał Gołaś i sześć lat młodszy Michał Kwiatkowski. Bardziej doświadczony Gołaś karierę zawodowca zaczynał w 2007 roku w szwedzkiej grupie Unibet.com. Następnie przez San Marino w 2009 roku trafił do Vacansoleil. W holenderskim zespole startował w Giro d'Italia i Vuelta a España – obu wyścigów jednak nie ukończył. Tegoroczny udział w Tour de France – już w koszulce belgijskiej ekipy – pozwolił Gołasiowi skompletować Grand Tour.
Michał Gołaś w barwach Omegi Pharma-Quick Step / fot. naszosie.pl
W Omedze Gołaś spotkał w 2012 roku szalenie utalentowanego młodzieńca z Chełmży. Kwiatkowski, który doświadczenia zdobywał w Hiszpanii (Caja Rural-Seguros) i USA (RadioShack) właśnie w tym roku zdobył tytuł wicemistrza Polski w jeździe indywidualnej na czas, w Tour de Pologne zajął drugie miejsce w klasyfikacji generalnej tracąc do zwycięzcy zaledwie 5 s. a także wystartował na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie. Przełomowy dla niego był jednak kolejny rok. W Tour de France dwa razy stanął na etapowym podium (trzecie miejsce na etapach do Ajaccio i Bagneres-de-Bigorre). W klasyfikacji generalnej Polak zajął fantastyczne 11. miejsce. W tegorocznej Wielkiej Pętli Kwiatkowski udowodnił, że wynik z 2013 roku nie był przypadkiem zdobywając kolejne trzecie miejsce.
Jedenaście Giro
W peletonie ProTour kończy się czas dwóch szalenie doświadczonych Polaków – 34-letniego Przemysława Niemca i 36-letniego Sylwestra Szmyda. Niemiec, choć na zachodzie jeździ już dekadę, reprezentował dotychczas tylko dwa zespoły – oba włoskie. Przez sześć lat związany był z Miche, od 2011 roku do dziś – z Lampre. W wyścigach Grand Tour kolarz z Oświęcimia startował sześciokrotnie (3 - Giro, 2 – Vuelta, 1 – TdF). Najlepszy rezultat Niemca to zeszłoroczne szóste miejsce w klasyfikacji końcowej Giro, które jednocześnie jest najwyższym miejscem na którym we włoskim klasyku uplasował się Polak (w tym roku ten rezultat wyrównał Majka).
W Lampre cztery lata jeździł także Szmyd. Kolejne cztery Polak reprezentował francuski team Liquigas. Od 2013 związał się natomiast kontraktem z hiszpańską grupą Movistar, gdzie występuje dziś. Jeszcze wcześniej – od 2001 do 2004 roku – Szmyd jeździł dla włoskich ekip: Tacconi-Vini Caldirola, Mercatone Uno i Saeco. Od 2002 roku Sylwester brał udział w rekordowej dla Polaków liczbie wyścigów: jedenaście razy w Giro! (2002-2012), siedem razy w Vuelcie i cztery razy w Tour de France.
Sylwester Szmyd po ośmiu latach w Lampre i Liquigasie przeszedł do Movistaru / fot. naszosie.pl
Jeden z najlepszych pomocników kolarskich gwiazd w ostatniej dekadzie współpracował m.in. z legendarnym Ivanem Basso, czy teraz – z Alejandro Valverde. Największym sukcesem Polaka jest zwycięstwo w 2009 roku na 5. etapie wyścigu Dauphine Libere. Na ostatnich metrach słynnego podjazdu pod Mont Ventoux przepuścił go wtedy sam… Valverde. W tym roku Szmyd narzeka jednak na spadek formy – nie znalazł się nawet w składzie grupy na jego ulubiony Giro d’Italia.
Z UCI do… CCC
W elicie wciąż utrzymuje się 29-letni Maciej Bodnar, od 2007 roku wierny barwom Liquigasa (dziś Cannondale). W barwach francuskiej drużyny Bodnar jeździł już razem z innymi Polakami: Szmydem i Maciejem Paterskim. Kolarz specjalizujący w się jeździe indywidualnej na czas ma także na koncie Grand Tour. Od 2009 roku nie opuszcza wielkich wyścigów mając dodatkowo 100-procentową skuteczność. Dwukrotnie ukończył Giro d'Italia (2010, 2012), dwukrotnie Vuelta a España (2009, 2012) i dwukrotnie Tour de France (2011, 2013). Tegoroczny start w TdF to jego trzecie podejście.
Doświadczonych Polaków z niedawną przeszłością w zespołach elity nie brakuje także w składzie polskiej grupy CCC Polsat Polkowice. Przez wiele lat w ekipach zawodowych jeździł 30-letni Tomasz Marczyński. Od 2006 roku startował w barwach nieistniejącej już włosko-irlandzkiej grupy Ceramica Flaminia, następnie włoskiej Miche i jeszcze w ubiegłym roku – Vacansoleil-DCM. Z holenderskim zespołem związany był także w 2012 roku – choć krótko – jeden z najstarszych kolarzy CCC Jacek Morajko.
Tomasz Marczyński dziś reprezentuje barwy CCC Polsat Polkowice / fot. naszosie.pl
Również 27-letni Jarosław Marycz, podobnie jak Majka i Polijanski, przez blisko trzy lata ścigał się w barwach Saxo Bank-Tinkoff Bank (2010-2012). Rok starszy Maciej Paterski jeździł natomiast w koszulce włoskiej drużyny Liquigas, która w 2013 zmieniła nazwę na Cannondale. Nie wolno też zapomnieć o doświadczonym Marku Rutkiewiczu, który ścigał się w składzie francuskiego Cofidisu… ponad 10 lat temu.
Szlify w zawodowej elicie zbiera dopiero Paweł Polijański, który z Majką jeździ już od ponad roku. On również zaczynał od stażu – choć od razu w Saxo-Tinkoff – i po kilku dobrych wyścigach w barwach duńsko-rosyjskiej grupy otrzymał propozycję profesjonalnej umowy. Poljański w Wielkiej Pętli co prawda nie wystartował, ale za to razem z Majką znalazł się w składzie drużyny na Tour de Pologne 2014!
Tour de Kwiatkowski
Kolegami z zespołu są także dwaj kolarze na co dzień ścigający się w barwach Omegi Pharma-Quick Step – 30-letni Michał Gołaś i sześć lat młodszy Michał Kwiatkowski. Bardziej doświadczony Gołaś karierę zawodowca zaczynał w 2007 roku w szwedzkiej grupie Unibet.com. Następnie przez San Marino w 2009 roku trafił do Vacansoleil. W holenderskim zespole startował w Giro d'Italia i Vuelta a España – obu wyścigów jednak nie ukończył. Tegoroczny udział w Tour de France – już w koszulce belgijskiej ekipy – pozwolił Gołasiowi skompletować Grand Tour.
Michał Gołaś w barwach Omegi Pharma-Quick Step / fot. naszosie.pl
W Omedze Gołaś spotkał w 2012 roku szalenie utalentowanego młodzieńca z Chełmży. Kwiatkowski, który doświadczenia zdobywał w Hiszpanii (Caja Rural-Seguros) i USA (RadioShack) właśnie w tym roku zdobył tytuł wicemistrza Polski w jeździe indywidualnej na czas, w Tour de Pologne zajął drugie miejsce w klasyfikacji generalnej tracąc do zwycięzcy zaledwie 5 s. a także wystartował na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie. Przełomowy dla niego był jednak kolejny rok. W Tour de France dwa razy stanął na etapowym podium (trzecie miejsce na etapach do Ajaccio i Bagneres-de-Bigorre). W klasyfikacji generalnej Polak zajął fantastyczne 11. miejsce. W tegorocznej Wielkiej Pętli Kwiatkowski udowodnił, że wynik z 2013 roku nie był przypadkiem zdobywając kolejne trzecie miejsce.
Jedenaście Giro
W peletonie ProTour kończy się czas dwóch szalenie doświadczonych Polaków – 34-letniego Przemysława Niemca i 36-letniego Sylwestra Szmyda. Niemiec, choć na zachodzie jeździ już dekadę, reprezentował dotychczas tylko dwa zespoły – oba włoskie. Przez sześć lat związany był z Miche, od 2011 roku do dziś – z Lampre. W wyścigach Grand Tour kolarz z Oświęcimia startował sześciokrotnie (3 - Giro, 2 – Vuelta, 1 – TdF). Najlepszy rezultat Niemca to zeszłoroczne szóste miejsce w klasyfikacji końcowej Giro, które jednocześnie jest najwyższym miejscem na którym we włoskim klasyku uplasował się Polak (w tym roku ten rezultat wyrównał Majka).
W Lampre cztery lata jeździł także Szmyd. Kolejne cztery Polak reprezentował francuski team Liquigas. Od 2013 związał się natomiast kontraktem z hiszpańską grupą Movistar, gdzie występuje dziś. Jeszcze wcześniej – od 2001 do 2004 roku – Szmyd jeździł dla włoskich ekip: Tacconi-Vini Caldirola, Mercatone Uno i Saeco. Od 2002 roku Sylwester brał udział w rekordowej dla Polaków liczbie wyścigów: jedenaście razy w Giro! (2002-2012), siedem razy w Vuelcie i cztery razy w Tour de France.
Sylwester Szmyd po ośmiu latach w Lampre i Liquigasie przeszedł do Movistaru / fot. naszosie.pl
Jeden z najlepszych pomocników kolarskich gwiazd w ostatniej dekadzie współpracował m.in. z legendarnym Ivanem Basso, czy teraz – z Alejandro Valverde. Największym sukcesem Polaka jest zwycięstwo w 2009 roku na 5. etapie wyścigu Dauphine Libere. Na ostatnich metrach słynnego podjazdu pod Mont Ventoux przepuścił go wtedy sam… Valverde. W tym roku Szmyd narzeka jednak na spadek formy – nie znalazł się nawet w składzie grupy na jego ulubiony Giro d’Italia.
Z UCI do… CCC
W elicie wciąż utrzymuje się 29-letni Maciej Bodnar, od 2007 roku wierny barwom Liquigasa (dziś Cannondale). W barwach francuskiej drużyny Bodnar jeździł już razem z innymi Polakami: Szmydem i Maciejem Paterskim. Kolarz specjalizujący w się jeździe indywidualnej na czas ma także na koncie Grand Tour. Od 2009 roku nie opuszcza wielkich wyścigów mając dodatkowo 100-procentową skuteczność. Dwukrotnie ukończył Giro d'Italia (2010, 2012), dwukrotnie Vuelta a España (2009, 2012) i dwukrotnie Tour de France (2011, 2013). Tegoroczny start w TdF to jego trzecie podejście.
Doświadczonych Polaków z niedawną przeszłością w zespołach elity nie brakuje także w składzie polskiej grupy CCC Polsat Polkowice. Przez wiele lat w ekipach zawodowych jeździł 30-letni Tomasz Marczyński. Od 2006 roku startował w barwach nieistniejącej już włosko-irlandzkiej grupy Ceramica Flaminia, następnie włoskiej Miche i jeszcze w ubiegłym roku – Vacansoleil-DCM. Z holenderskim zespołem związany był także w 2012 roku – choć krótko – jeden z najstarszych kolarzy CCC Jacek Morajko.
Tomasz Marczyński dziś reprezentuje barwy CCC Polsat Polkowice / fot. naszosie.pl
Również 27-letni Jarosław Marycz, podobnie jak Majka i Polijanski, przez blisko trzy lata ścigał się w barwach Saxo Bank-Tinkoff Bank (2010-2012). Rok starszy Maciej Paterski jeździł natomiast w koszulce włoskiej drużyny Liquigas, która w 2013 zmieniła nazwę na Cannondale. Nie wolno też zapomnieć o doświadczonym Marku Rutkiewiczu, który ścigał się w składzie francuskiego Cofidisu… ponad 10 lat temu.
Komentarze