Tokarska: Włochy dały mi wiele, jako zawodniczce i człowiekowi

Liga azerska nie jest najsilniejsza. Jest tam po prostu dużo pieniędzy - mówi Maja Tokarska, która od przyszłego sezonu będzie grać w PGE Atomie Treflu Sopot.
W wywiadzie dla strony kobiecej ligi jedna z naszych najlepszych środkowych dzieli się ocenami i wrażeniami po włoskim doświadczeniu. - Z perspektywy czasu nie żałuję tego wyboru. Myślę, że mogłam tam się sporo nauczyć. Włochy dały mi wiele, jako zawodniczce i człowiekowi - opowiada reprezentantka Polski. - Pracowałam nad każdym siatkarskim elementem po trochu. Miałyśmy bardzo dobrego trenera (Luciano Pedulla - przyp. aut.), od którego można się było wiele nauczyć. Jego główną zaletą jest to, że wyłapuje sporo niuansów technicznych, nad którymi można popracować na treningu - tłumaczy Tokarska.
W poprzednim sezonie klub Tokarskiej, Igor Gorgonzola Novara zakończył rozgrywki w fazie półfinałów. - Przy 12 drużynach w Serie A miałyśmy zająć 10. miejsce. W pierwszej części sezonu przegrywałyśmy po 0:3 i nie dochodziłyśmy nawet do 20 punktów w secie. Potem zmienił się jednak trener. Pedulla dał nam nowy bodziec. Wyszło tak, że potem już rzadko przegrywałyśmy - tłumaczy Polka, która twierdzi, że Serie A to wciąż jedna z czołowych lig na świecie. - Azerska liga nie jest najsilniejsza. Jest tam po prostu dużo pieniędzy i przez to gra w niej wiele dobrych siatkarek. Zależy, co bierzemy pod uwagę: system szkolenia, klasę trenerów, czy pieniądze. Serie A nadal jest bardzo silna - kończy nowa siatkarka PGE Atomu Trefla.
Komentarze