Kadrowicze przy pracy: nie przeszkadzać

To już ostatni sprawdzian reprezentacji Polski przed startem eliminacji do mistrzostw Europy. Drużyna Mike'a Taylora zaczyna w Toruniu towarzyski turniej z udziałem Iranu, Portugalii i Szwecji. Na razie jest czas eksperymentów. W kadrze Polski niemal wszystko jest nowe. Taylor został selekcjonerem kilka miesięcy temu i dopiero wprowadza swoje porządki. Do wszystkiego trzeba się przyzwyczaić i dotrzeć.
Treningi podobno są bardzo ciężkie, Szymon Szewczyk opowiadał o zakwasach po pierwszych dniach zajęć. Robert Skibniewski dodawał, że Taylor przygotował 100-stronicową książkę o taktyce, którą zamierza stosować.
Nowe jest także przywództwo w tej drużynie: Szewczyk i Skibniewski wrócili do kadry po kilku latach nieobecności. Razem z Adamem Waczyńskim tworzą starszyznę. Po pierwszym meczu z Czechami w Wałbrzychu to Skibniewski rzucił pomysł, żeby przejść wokół trybun i podziękować za doping, ale najpierw skonsultował to z Szewczykiem.
Ta reprezentacja dopiero się tworzy i nie ma powodu bić na alarm po trzech porażkach na turnieju towarzyskim w Skopje (z Macedonią, Czarnogórą i Włochami). To są dopiero testy, sprawdzanie wariantów rozegrania piłki w ataku, nowych sposobów obrony. Trener Taylor podkreśla, że stara się stawiać zawodników w różnych, nietypowych sytuacjach i sprawdza jak zareagują (to konieczne, bo w drużynie jest dużo młodych zawodników, m.in. Przemek Karnowski, Tomasz Gielo, czy Michał Michalak).
W końcówce pierwszego meczu z Czechami zdjął z boiska rozgrywającego i kazał prowadzić grę Waczyńskiemu. Ten sam wariant powtarzał w Macedonii i wyglądało to całkiem nieźle. Cieszyć może coraz lepsza gra Aarona Cela, który do reprezentacji dołączył niedawno i coraz lepiej rozumie się z Szewczykiem. Martwi za to skuteczność zawodników w rzutach z dystansu i półdystansu.
W Toruniu Polacy zagrają z solidnymi Portugalczykami, którzy zawsze mogą napsuć trochę krwi i uczestnikami ostatniego Eurobasketu - Szwecją (niestety bez największych gwiazd Jonasa Jerebko i Jeffery'ego Taylora, którzy grają w NBA). Trzecim rywalem będzie Iran, czyli mistrz Azji z 2013 roku. Przed startem eliminacji do mistrzostw Europy 2015 dobrze byłoby odnieść trzy zwycięstwa.
Transmisje z turnieju w Toruniu na antenie Polsat Sport News:
piątek: Polska - Portugalia godz. 19.45
sobota: Polska - Szwecja godz. 19.45
niedziela: Polska - Iran godz. 19.45
Nowe jest także przywództwo w tej drużynie: Szewczyk i Skibniewski wrócili do kadry po kilku latach nieobecności. Razem z Adamem Waczyńskim tworzą starszyznę. Po pierwszym meczu z Czechami w Wałbrzychu to Skibniewski rzucił pomysł, żeby przejść wokół trybun i podziękować za doping, ale najpierw skonsultował to z Szewczykiem.
Ta reprezentacja dopiero się tworzy i nie ma powodu bić na alarm po trzech porażkach na turnieju towarzyskim w Skopje (z Macedonią, Czarnogórą i Włochami). To są dopiero testy, sprawdzanie wariantów rozegrania piłki w ataku, nowych sposobów obrony. Trener Taylor podkreśla, że stara się stawiać zawodników w różnych, nietypowych sytuacjach i sprawdza jak zareagują (to konieczne, bo w drużynie jest dużo młodych zawodników, m.in. Przemek Karnowski, Tomasz Gielo, czy Michał Michalak).
W końcówce pierwszego meczu z Czechami zdjął z boiska rozgrywającego i kazał prowadzić grę Waczyńskiemu. Ten sam wariant powtarzał w Macedonii i wyglądało to całkiem nieźle. Cieszyć może coraz lepsza gra Aarona Cela, który do reprezentacji dołączył niedawno i coraz lepiej rozumie się z Szewczykiem. Martwi za to skuteczność zawodników w rzutach z dystansu i półdystansu.
W Toruniu Polacy zagrają z solidnymi Portugalczykami, którzy zawsze mogą napsuć trochę krwi i uczestnikami ostatniego Eurobasketu - Szwecją (niestety bez największych gwiazd Jonasa Jerebko i Jeffery'ego Taylora, którzy grają w NBA). Trzecim rywalem będzie Iran, czyli mistrz Azji z 2013 roku. Przed startem eliminacji do mistrzostw Europy 2015 dobrze byłoby odnieść trzy zwycięstwa.
Transmisje z turnieju w Toruniu na antenie Polsat Sport News:
piątek: Polska - Portugalia godz. 19.45
sobota: Polska - Szwecja godz. 19.45
niedziela: Polska - Iran godz. 19.45
Komentarze