Bednarz: Sukcesem dla nas będzie mistrzostwo Polski

Nie jest nas zbyt wielu na trybunach, ale są ci, dla których Wisła Kraków to coś więcej niż ich czubek nosa. Oni przychodzą i pomagają, jak mogą. Jestem im za to bardzo wdzięczny, oczywiście zapraszam też innych - mówi Polsatsport.pl prezes Wisły Kraków.
Łukasz Majchrzyk: Panie Prezesie, losowanie drabinki Pucharu Polski nie było dla Wisły łaskawe. Już w pierwszym meczu trafiacie na Lecha Poznań.
Jacek Bednarz: To jest stała tendencja od kilku lat, że w losowaniu PP nie mamy szczęścia, ale z drugiej strony nikt nie powiedział, że łatwy przeciwnik na początku oznacza łatwy sukces na końcu. Nasze mecze z Lechem w ostatnich latach to jest seria dramatycznych spotkań, w których dużo się dzieje, padają gole, są różne wyniki. Uważam, że obie drużyny mają podobne szanse na awans. Dla nas kłopotem będzie to, że trzeba się będzie zebrać po bardzo trudnym meczu z Legią Warszawa, bo tak wypada termin 1/16 finału PP. Mam nadzieję, że nie będziemy osłabieni, abyśmy mogli wystawić maksymalnie silny skład i zagrać dobry mecz.
Dla Wisły Kraków Puchar Polski do Europy, czy raczej nastawiacie się na ligę?
Byliśmy świadkami pewnej deklaracji ze strony prezesa PZPN, ale także Polsatu. Chcemy wszyscy, aby PP był dobrą alternatywą dla rywalizacji w ekstraklasie. Myślę, że trener Smuda wystawi w meczu z Lechem najsilniejszy skład, jaki będzie mógł. Jaki ten skład będzie, to już on zdecyduje.
Wisła Kraków jest silniejsza niż w poprzednim sezonie? Kilka ciekawych transferów udało się przeprowadzić.
Jest to wyłącznie teoretyczne rozważanie. Zaczęliśmy sezon równie dobrze jak poprzedni. Mamy sześć punktów, nie przegraliśmy meczu. W dwóch spotkaniach, które zremisowaliśmy, byliśmy bardzo bliscy zwycięstwa. Gramy widowiskowy futbol. Ufam, że będziemy grali coraz lepiej. Nie mamy zbyt szerokiej kadry, ale na szansę debiutu czeka kilku bardzo młodych zawodników, którzy są mistrzami Polski juniorów. To jest dla nich też arena, gdzie mogą pokazać .
Może to też jest szansa dla Wisły Kraków? Może zdarzy się talent na miarę Patryka Małeckiego? Jego problemy wychowawcze zostawmy na boku. Może ktoś zrobi karierę taką jak on, a potem uda się go sprzedać za dobre pieniądze?
Z tej grupy, która tworzyła jeszcze w zeszłym sezonie drużynę rezerw i zdobyła mistrzostwo Polski juniorów jest kilku piłkarzy, którzy mają potencjał zbliżony do Patryka. Pytanie tylko jak ich talent będzie się rozwijał i czy ostatecznie się rozwinie, bo to nie tylko od nas zależy. Ufam, że kilku z nich zagości w pierwszej drużynie.
A co z sytuacją na trybunach? Drużyna gra dobrze, a tłumów nie było i nie ma. Czy coś się na tym polu posuwa do przodu i jest szansa na zwiększenie frekwencji?
Wierzę w to. Nie jest nas zbyt wielu na trybunach, ale są ci, dla których Wisła Kraków to coś więcej niż ich czubek nosa. Oni przychodzą i pomagają, jak mogą. Jestem im za to bardzo wdzięczny, oczywiście zapraszam też innych. Z meczu na mecz jest nas coraz więcej i ufam, że ta tendencja przy dobrej grze drużyny będzie się utrzymywała. Piłka nożna jest dla takich kibiców, którzy są na dobre i złe z zespołem.
Ta sytuacja wpływa, nie da się ukryć, na budżet klubu…
Tak, ale jeśli trzeba będzie, to zaciśniemy pasa, albo znajdziemy pieniądze gdzie indziej.
To co będzie sukcesem dla Wisły Kraków w tym sezonie ligowym?
Mistrzostwo Polski oczywiście, bo trudno, żeby było co innego. Natomiast, jeżeli chodzi o sezon zasadniczy, to będziemy się starali zagrać jak w poprzednim sezonie, czyli trzymać się w miarę możliwości blisko strefy medalowej. To jest drużyna, która się zmienia, dlatego zadaniem dla trenera i dla nas jest ustabilizowanie jej formy. Podnoszenie jakości gry to jest drugi ważny cel. Jeśli uda się go spełnić, to na pewno wylądujemy w czołowej ósemce z perspektywami na walkę o mistrzostwo.
Jacek Bednarz: To jest stała tendencja od kilku lat, że w losowaniu PP nie mamy szczęścia, ale z drugiej strony nikt nie powiedział, że łatwy przeciwnik na początku oznacza łatwy sukces na końcu. Nasze mecze z Lechem w ostatnich latach to jest seria dramatycznych spotkań, w których dużo się dzieje, padają gole, są różne wyniki. Uważam, że obie drużyny mają podobne szanse na awans. Dla nas kłopotem będzie to, że trzeba się będzie zebrać po bardzo trudnym meczu z Legią Warszawa, bo tak wypada termin 1/16 finału PP. Mam nadzieję, że nie będziemy osłabieni, abyśmy mogli wystawić maksymalnie silny skład i zagrać dobry mecz.
Dla Wisły Kraków Puchar Polski do Europy, czy raczej nastawiacie się na ligę?
Byliśmy świadkami pewnej deklaracji ze strony prezesa PZPN, ale także Polsatu. Chcemy wszyscy, aby PP był dobrą alternatywą dla rywalizacji w ekstraklasie. Myślę, że trener Smuda wystawi w meczu z Lechem najsilniejszy skład, jaki będzie mógł. Jaki ten skład będzie, to już on zdecyduje.
Wisła Kraków jest silniejsza niż w poprzednim sezonie? Kilka ciekawych transferów udało się przeprowadzić.
Jest to wyłącznie teoretyczne rozważanie. Zaczęliśmy sezon równie dobrze jak poprzedni. Mamy sześć punktów, nie przegraliśmy meczu. W dwóch spotkaniach, które zremisowaliśmy, byliśmy bardzo bliscy zwycięstwa. Gramy widowiskowy futbol. Ufam, że będziemy grali coraz lepiej. Nie mamy zbyt szerokiej kadry, ale na szansę debiutu czeka kilku bardzo młodych zawodników, którzy są mistrzami Polski juniorów. To jest dla nich też arena, gdzie mogą pokazać .
Może to też jest szansa dla Wisły Kraków? Może zdarzy się talent na miarę Patryka Małeckiego? Jego problemy wychowawcze zostawmy na boku. Może ktoś zrobi karierę taką jak on, a potem uda się go sprzedać za dobre pieniądze?
Z tej grupy, która tworzyła jeszcze w zeszłym sezonie drużynę rezerw i zdobyła mistrzostwo Polski juniorów jest kilku piłkarzy, którzy mają potencjał zbliżony do Patryka. Pytanie tylko jak ich talent będzie się rozwijał i czy ostatecznie się rozwinie, bo to nie tylko od nas zależy. Ufam, że kilku z nich zagości w pierwszej drużynie.
A co z sytuacją na trybunach? Drużyna gra dobrze, a tłumów nie było i nie ma. Czy coś się na tym polu posuwa do przodu i jest szansa na zwiększenie frekwencji?
Wierzę w to. Nie jest nas zbyt wielu na trybunach, ale są ci, dla których Wisła Kraków to coś więcej niż ich czubek nosa. Oni przychodzą i pomagają, jak mogą. Jestem im za to bardzo wdzięczny, oczywiście zapraszam też innych. Z meczu na mecz jest nas coraz więcej i ufam, że ta tendencja przy dobrej grze drużyny będzie się utrzymywała. Piłka nożna jest dla takich kibiców, którzy są na dobre i złe z zespołem.
Ta sytuacja wpływa, nie da się ukryć, na budżet klubu…
Tak, ale jeśli trzeba będzie, to zaciśniemy pasa, albo znajdziemy pieniądze gdzie indziej.
To co będzie sukcesem dla Wisły Kraków w tym sezonie ligowym?
Mistrzostwo Polski oczywiście, bo trudno, żeby było co innego. Natomiast, jeżeli chodzi o sezon zasadniczy, to będziemy się starali zagrać jak w poprzednim sezonie, czyli trzymać się w miarę możliwości blisko strefy medalowej. To jest drużyna, która się zmienia, dlatego zadaniem dla trenera i dla nas jest ustabilizowanie jej formy. Podnoszenie jakości gry to jest drugi ważny cel. Jeśli uda się go spełnić, to na pewno wylądujemy w czołowej ósemce z perspektywami na walkę o mistrzostwo.
Komentarze