Wojna nerwów nie dla Janowicza. Rosol triumfuje w Winston-Salem

Zwyciężając z Lukasem Rosolem, Jerzy Janowicz miał zostać pierwszym od 32 lat Polakiem, który wygrał turniej rangi ATP. Niestety, w decydujących momentach finału w Winston Salem polskiemu tenisiście zabrakło zimnej krwi i nie wykorzystał dwóch piłek meczowych. Czech zwyciężył 3:6, 7:6, 7:5. Zapis relacji NA ŻYWO.
Sobotni finał w Winston-Salem rozstrzygnął się w trzech zaciętych setach. Pierwszy był najbardziej obfity w przełamania i już w trzecim gemie zobaczyliśmy, jak Jerzy Janowicz traci swoje podanie. Niekorzystna sytuacja dobrze wpłynęła jednak na Polaka, który podrażniony wygrał cztery kolejne gemy i zakończył pierwszą partię przy własnym serwisie.
Nie mniej emocji było w kolejnym secie, który mógł i powinien paść łupem Janowicza. Przy stanie 5:5 i serwisie rywala miał trzy okazje na przełamanie, ale Rosol podniósł się jak feniks z popiołów i wygrał kolejne pięć punktów. W tie-breaku również wykazał się silniejszą psychiką i zakończył go przy pierwszej okazji.
W trzecim secie na korcie trwała wymiana ciosów, a obaj gracze nie mieli żadnych problemów z wygraniem własnego serwisu. Pierwszy mógł potknąć się Rosol i mogło to być potknięcie na wagę mistrzostwa. Janowicz nie wykorzystał jednak dwóch meczboli przy stanie 5:4 i mógł żałować zmarnowanej szansy. Tym bardziej, że po chwili stracił własny serwis. Rosol dostał okazję na zakończenie meczu i bez skrupułów ją wykorzystał. Po ostatniej piłce upadł na kolana i mógł cieszyć się ze zwycięstwa w turnieju w Winston-Salem. Jerzemu Janowiczowi trofeum przeszło niestety obok nosa...
Lukas Rosol - Jerzy Janowicz 3:6, 7:6, 7:5
Zapis relacji NA ŻYWO:
III SET 5:7
5:7 Porażka Jerzego Janowicza stała się faktem. Lukas Rosol kończy spotkanie asem serwisowym i zwycięża w turnieju ATP World Tour 250 w Winston-Salem.
5:6 Zbyt dużo błędów, zbyt dużo nerwów i Janowicz przełamany przez Rosola...Teraz wszystko leży w rękach i w serwisie Czecha...
5:5 Ależ to był długi gem i festiwal nierównej gry z obu stron! Polak miał nawet dwie piłki meczowe, ale popełniał przy nich głupie błędy. Wojnę nerwów wygrał Czech, który uciekł spod topora!
5:4 Kilka ładnych akcji Janowicza, który wygrywa dziewiątego gema. Polak jest jednego gema od zwycięstwa i to na Czechu spoczywa presja związana z gonieniem wyniku!
4:4 Sprawił kłopoty Rosolowi Janowicz w tym gemie, ale Czech wybronił się z trudnej sytuacji i Polak musiał uznać wyższość rywala. Lob JJ ozdobą tego gema!
4:3 Rosol zdobył pierwszy punkt przy podaniu Janowicza w tym secie, ale na nic więcej nie było go stać. Polak zakończył gema ładnym backhandem po linii. Teraz czas na przełamanie. Do boju Jerzyk!

3:3 Jeśli nie stanie się nic niespodziewanego, to w trzecim secie znowu zobaczymy tie-breaka. Tym razem, przy serwisie Rosola, Janowicz miał jednak dwa przebłyski geniuszu w postaci skrótu i świetnego returnu. Nie wystarczyło to na dobrze dysponowanego Czecha.
3:2 I po raz kolejny powtarza się znany już nam scenariusz - Janowicz do bólu wykorzystuje moc swojego serwisu i wygrywa gema bez straty punktu. To już trochę staje się nudne... ale przyjemnie nudne.
2:2 Szybko, bez walki i bezboleśnie. Janowicz oszczędza energię na swoje gemy serwisowe i Rosol ponownie doprowadza do remisu.
2:1 Janowicz znowu wygrywa gema na sucho.
1:1 Szybko odpowiada Rosol. Wydaje się, że w ostatnim secie będziemy świadkami błyskawicznych gemów.
1:0 W tym secie jako pierwszy serwuje Janowicz i wydaje się, że dzięki temu będzie miał małą przewagę psychologiczną. Pierwszy gem na sucho - zakończony asem Polaka!
II SET 6:7
TIE-BREAK
3:7 Niestety, Rosol wykorzystał pierwszą szansą na wygranie seta i wyrównał stan pojedynku. O tym, kto zwycięży w Winston-Salem zadecyduje więc ostatni - trzeci set!
3:6 Trzy piłki setowe dla Rosola.
3:5 Janowicz co prawda odrobił mini-breaka, ale chwilę wcześniej przegrał własne podanie.
2:4 Dwa punkty przewagi Rosola - oby nie okazały się kluczowe. Janowicz musi wygrać choc jeden punkt przy serwisie rywala.
1:2 Jak na razie jeden mini-break na koncie Rosola.
TIE-BREAK
6:6 Janowicz przetrwał początkowe kłopoty i ruszył do ataku w drugiej części gema. Świetna akcja przy siatce, as serwisowy i błąd Czecha sprawiły, że w drugim secie będziemy świadkami tie-breaka!
5:6 Ależ okazję zaprzepaścił teraz Janowicz! Polak miał trzy okazje na przełamanie, ale niestety nie wykorzystał żadnej z nich. Rosol wrócił do gry dzięki dobremu serwisowi i po grze na przewagi zakończył długiego gema.
5:5 Dobrze wiedział Polak, że tego gema koniecznie trzeba było wygrać i od początku był maksymalnie skupiony. Idealny backhand zakończył walkę i po raz piąty w tym secie mamy remis!
4:5 Forehand i serwis Rosola funkcjonują teraz dużo lepiej niż na początku meczu i czeski tenisista po raz pierwszy wygrywa gema na sucho. Teraz koniecznie trzeba utrzymać serwis!
4:4 Trochę chimeryczny serwis Janowicza - najapierw as, później podwójny błąd, a następnie znowu as. To jednak wystarczyło do zapisania kolejnego gema na swoim koncie.
3:4 Siódmy, lacoste'owski gem nie przyniósł przełamania. Ba, Polak ponownie przy podaniu Rosola zdołał ugrać tylko jeden punkt. Drugi set jest zdecydowanie bardziej zacięty niż pierwszy.
3:3 Wydawało się, że Janowicz wygra kolejnego gema na sucho, ale Czecha stać było jeszcze na zryw i zdobycie dwóch punktów. Sprawę załatwił doskonały serwis, po którym Rosol mógł tylko rozłożyć ręce.

2:3 Tym razem Polak oddał gema bez walki. Nie ruszył do dwóch backhandów rywala, który znowu wychodzi na prowadzenie. Rosol zaczyna się rozkręcać, wiec lepiej by było, gdyby Janowicz zakończył spotkanie w dwóch setach!
2:2 Zaskakująco pewnie gra z forehandu Janowicz, co może cieszyć polskich kibiców w kontekście zbliżającego się wielkimi krokami US Open. Jeśli do tego dołożymy pewny serwis to mamy przepis na kolejnego gema! Janowicz ponownie wygrywa go "na sucho"!
1:2 Zaczęło się obecująco, bo od wygranego punktu przez Polaka. Kolejne trzy akcje padły co prawda łupem rywala, ale dzięki podwójnemu błędowi serwisowemu i świetnemu returnowi, Janowicz znowu miał break-pointa. Silna psychika Rosola była jednak górą i to on wygrał trzeciego gema. Polski tenisista jest jednak coraz bliżej przełamania!
1:1 Wypady do siatki wyraźnie dzisiaj nie służą Rosolowi, który przegrywa większość takich akcji. Janowicz z koeli pewnie punktuje rywala przy własnym podaniu i szybko doprowadza do remisu.
0:1 Od jakiegoś czasu dużo więcej dzieje się przy serwisie Czecha, który nie jest zbyt stabilny. Kibice byli świadkami najdłuższego gema w tym spotkaniu oraz kilku niesamowitych akcji, między innymi minięcia Janowicza przy siatce. Polak miał nawet dwie szanse na przełamanie, ale w decydujacych momentach Rosol sięgał po serwis i wygrał ostatecznie pierwszego gema drugiego seta.
I set - 6:3
6:3 I pierwszy set trafia na konto Jerzego Janowicza. Nie obyło się bez problemów, bo Rosol miał nawet szansę na przełamanie. Polak przetrwał jednak trudne chwile oraz ataki czeskiego tenisisty, a partię zakończył błąd z backhandu w wykonaniu Rosola. Pierwszy krok do triumfu uczyniony! 1:0 w setach dla Jerzego Janowicza!!!
5:3 Gem zaczął się od błędu Janowicza z forehandu, który napędził Rosola. Czech posłał trzy asy serwisowe z rzędu i pewnie wygrał ósmego gema. Teraz najważniejsze kilka minut Janowicza w tym secie - trzeba utrzymać własny serwis!
5:2 Fantastycznie teraz gra "Jerzyk" i choć raz jego drop-shot został skarcony przez Rosola, to za chwilę Polak posłał asa i zakończył czwartego z rzędu gema zwycięsko. Do zwycięstwa w pierwszej partii brakuje już bardzo niewiele!
4:2 Zwycięstwo Janowicza w turnieju w Winston-Salem nie dość, że byłoby pierwszym zwycięstwem Łodzianina w imprezie ATP, to byłoby także pierwszym od 1982 roku triumfem singlowym jakiegokolwiek polskiego tenisisty. Ostatnim Polakiem, który dokonał tej sztuki jest Wojciech Fibak, który przed 32 laty triumfował w Chicago.
Tymczasem Janowicz jest na najlepszej drodze do wygrania pierwszego seta. W szóstym gemie Polak co prawda bronił się, ale robił to tak skutecznie, że kilka razy zza linii końcowej zaskoczył atakującego Rosola. Gema zakończył świetny lob, z którym nie poradził sobie Czech!
3:2 Najpierw dwa superszybkie serwisy, później znakomity skrót, a na deser as. Gem na sucho i Janowicz znowu jest na prowadzeniu!
2:2 Błyskawiczna odpowiedź Janowicza, który wymusił na Czechu kilka błędów! Remis i ponownie liczymy na świetny serwis Polaka!
1:2 Nerwowo, bo od 0:30 zaczął tego gema Polak. W pewnym momencie siatka pomogła Czechowi, który wykorzystał drugiego break-pointa i przełamał Janowicza. Teraz polski tenisista będzie musiał odrobić straty przy serwisie Rosola.
1:1 Zdecydowanie więcej emocji przy podaniu Rosola. Czech mimo, że prowadził już 40:15, dał sobie wydrzeć dwa kolejne punkty i byliśmy świadkami równowagi. Dobry forehand Rosola i błąd Janowicza sprawiły, że ponownie mamy remis. Polak wykorzystał już niestety dwa challenge.
1:0 Polak serwował jako pierwszy i znakomicie wykorzystał swoje podanie. Pierwszego gema, wygranego do zera, zakończył as serwisowy w wykonaniu Janowicza. Brawo, brawo, brawo!
18:35 Przypomnijmy, że Janowicz w drodze do finału pokonał Berlocqa, Sousę, Rogera-Vasselina, Goffina i w półfinale Querrey'a. Rosol, aby znaleźć się w decydującym meczu nie musiał się tak dużo namęczyć. W pierwszej rundzie czeski tenisista miał wolny los, w drugiej rozegrał tylko jednego, pełnego seta z powodu kontuzji przeciwnika, a do półfinału awansował bez gry, bo John Isner doznał urazu kostki. Dopiero 1/2 finału zweryfikowała umiejętności Rosola, który po trzysetowym boju pokonał Yen-Hsun Lu. Czy mniejsza liczba gier zadziała na jego korzyść w spotkaniu finałowym?
18:30 Półfinałowe zwycięstwo nad Querrey'em było dla Janowicza bardzo ważne z psychologicznego punktu widzenia, co podkreślał sam tenisista. - To zwycięstwo wiele dla mnie znaczy. To mój drugi finał od dawna, naprawdę dawna. W tym roku miałem nieprzyjemną serię porażek (aż w 10 turniejach Janowicz przegrywał pierwszy mecz) i tym bardziej cieszę się, że wróciłem do dobrej gry - podkreślił łodzianin.
Czy dobrą grę w wykonaniu "Jerzyka" zobaczymy także w spotkaniu finałowym?
18:25 Droga Jerzego Janowicza do finału turnieju w Winston-Salem była bardzo trudna i bardzo wyboista. O ile pierwszego przeciwnika - Carlosa Berlocqa, Polak pokonał bez problemu, to już w 2. rundzie duże problemy sprawił mu rozstawiony z numerem szóstym Joao Sousa, którego Janowicz pokonał w trzech setach i tie-breaku w ostatniej partii.Również kolejny rywal - Edouard Roger-Vasselin nie oddał tanio skóry polskiemu tenisiście i musiał uznać jego wyższość po trzysetwoym boju.
Dlatego niespodzianką było łatwe zwycięstwo Janowicza w ćwierćfinale, w którym mierzył się z niepokonanym w 20 kolejnych meczach - Davidem Goffinem. Polak w meczu, którego stawką był awans do 1/2 finału grał jednak na bardzo wysokim poziomie, nie popełniał zbyt wiele błędów i zasłużenie znalazł się w najlepszej czwórce turnieju. Polak trafił na wracającego do formy Sama Querreya.
W rozgrywanym w nocy z piątku na sobotę czasu polskiego półfinale Janowicz kilkakrotnie wychodził obronną ręką z bardzo trudnych sytuacji. Zajmujący 52. miejsce w rankingu ATP Polak grał bardzo nierówno. Nasz tenisista wykazał się jednak dużą odpornością psychiczną. W całym spotkaniu obronił 16 z 20 "break pointów", jakie miał jego przeciwnik i po raz drugi w karierze zameldował się w finale turnieju rozgrywanego pod egidą ATP!
Jego ostatnim rywalem w amerykańskim turnieju będzie rozstawiony z numerem siódmym Lukas Rosol (33. ATP). Z Czechem w rozgrywkach ATP World Tour spotkał się dotychczas raz - pokonał go w ubiegłym roku w Marsylii. Co ciekawe turniej na południu Francji także rozgrywany był na nawierzchni twardej. Poza tym Janowicz mierzył się z Rosolem jeszcze dwukrotnie podczas turniejów niższej rangi, w których raz górą był Polak, a raz Czech. Kto tym razem okaże się lepszy?
Nie mniej emocji było w kolejnym secie, który mógł i powinien paść łupem Janowicza. Przy stanie 5:5 i serwisie rywala miał trzy okazje na przełamanie, ale Rosol podniósł się jak feniks z popiołów i wygrał kolejne pięć punktów. W tie-breaku również wykazał się silniejszą psychiką i zakończył go przy pierwszej okazji.
W trzecim secie na korcie trwała wymiana ciosów, a obaj gracze nie mieli żadnych problemów z wygraniem własnego serwisu. Pierwszy mógł potknąć się Rosol i mogło to być potknięcie na wagę mistrzostwa. Janowicz nie wykorzystał jednak dwóch meczboli przy stanie 5:4 i mógł żałować zmarnowanej szansy. Tym bardziej, że po chwili stracił własny serwis. Rosol dostał okazję na zakończenie meczu i bez skrupułów ją wykorzystał. Po ostatniej piłce upadł na kolana i mógł cieszyć się ze zwycięstwa w turnieju w Winston-Salem. Jerzemu Janowiczowi trofeum przeszło niestety obok nosa...
Lukas Rosol - Jerzy Janowicz 3:6, 7:6, 7:5
Zapis relacji NA ŻYWO:
III SET 5:7
5:7 Porażka Jerzego Janowicza stała się faktem. Lukas Rosol kończy spotkanie asem serwisowym i zwycięża w turnieju ATP World Tour 250 w Winston-Salem.
5:6 Zbyt dużo błędów, zbyt dużo nerwów i Janowicz przełamany przez Rosola...Teraz wszystko leży w rękach i w serwisie Czecha...
5:5 Ależ to był długi gem i festiwal nierównej gry z obu stron! Polak miał nawet dwie piłki meczowe, ale popełniał przy nich głupie błędy. Wojnę nerwów wygrał Czech, który uciekł spod topora!
5:4 Kilka ładnych akcji Janowicza, który wygrywa dziewiątego gema. Polak jest jednego gema od zwycięstwa i to na Czechu spoczywa presja związana z gonieniem wyniku!
4:4 Sprawił kłopoty Rosolowi Janowicz w tym gemie, ale Czech wybronił się z trudnej sytuacji i Polak musiał uznać wyższość rywala. Lob JJ ozdobą tego gema!
4:3 Rosol zdobył pierwszy punkt przy podaniu Janowicza w tym secie, ale na nic więcej nie było go stać. Polak zakończył gema ładnym backhandem po linii. Teraz czas na przełamanie. Do boju Jerzyk!

3:3 Jeśli nie stanie się nic niespodziewanego, to w trzecim secie znowu zobaczymy tie-breaka. Tym razem, przy serwisie Rosola, Janowicz miał jednak dwa przebłyski geniuszu w postaci skrótu i świetnego returnu. Nie wystarczyło to na dobrze dysponowanego Czecha.
3:2 I po raz kolejny powtarza się znany już nam scenariusz - Janowicz do bólu wykorzystuje moc swojego serwisu i wygrywa gema bez straty punktu. To już trochę staje się nudne... ale przyjemnie nudne.
2:2 Szybko, bez walki i bezboleśnie. Janowicz oszczędza energię na swoje gemy serwisowe i Rosol ponownie doprowadza do remisu.
2:1 Janowicz znowu wygrywa gema na sucho.
1:1 Szybko odpowiada Rosol. Wydaje się, że w ostatnim secie będziemy świadkami błyskawicznych gemów.
1:0 W tym secie jako pierwszy serwuje Janowicz i wydaje się, że dzięki temu będzie miał małą przewagę psychologiczną. Pierwszy gem na sucho - zakończony asem Polaka!
II SET 6:7
TIE-BREAK
3:7 Niestety, Rosol wykorzystał pierwszą szansą na wygranie seta i wyrównał stan pojedynku. O tym, kto zwycięży w Winston-Salem zadecyduje więc ostatni - trzeci set!
3:6 Trzy piłki setowe dla Rosola.
3:5 Janowicz co prawda odrobił mini-breaka, ale chwilę wcześniej przegrał własne podanie.
2:4 Dwa punkty przewagi Rosola - oby nie okazały się kluczowe. Janowicz musi wygrać choc jeden punkt przy serwisie rywala.
1:2 Jak na razie jeden mini-break na koncie Rosola.
TIE-BREAK
6:6 Janowicz przetrwał początkowe kłopoty i ruszył do ataku w drugiej części gema. Świetna akcja przy siatce, as serwisowy i błąd Czecha sprawiły, że w drugim secie będziemy świadkami tie-breaka!
5:6 Ależ okazję zaprzepaścił teraz Janowicz! Polak miał trzy okazje na przełamanie, ale niestety nie wykorzystał żadnej z nich. Rosol wrócił do gry dzięki dobremu serwisowi i po grze na przewagi zakończył długiego gema.
5:5 Dobrze wiedział Polak, że tego gema koniecznie trzeba było wygrać i od początku był maksymalnie skupiony. Idealny backhand zakończył walkę i po raz piąty w tym secie mamy remis!
4:5 Forehand i serwis Rosola funkcjonują teraz dużo lepiej niż na początku meczu i czeski tenisista po raz pierwszy wygrywa gema na sucho. Teraz koniecznie trzeba utrzymać serwis!
4:4 Trochę chimeryczny serwis Janowicza - najapierw as, później podwójny błąd, a następnie znowu as. To jednak wystarczyło do zapisania kolejnego gema na swoim koncie.
3:4 Siódmy, lacoste'owski gem nie przyniósł przełamania. Ba, Polak ponownie przy podaniu Rosola zdołał ugrać tylko jeden punkt. Drugi set jest zdecydowanie bardziej zacięty niż pierwszy.
3:3 Wydawało się, że Janowicz wygra kolejnego gema na sucho, ale Czecha stać było jeszcze na zryw i zdobycie dwóch punktów. Sprawę załatwił doskonały serwis, po którym Rosol mógł tylko rozłożyć ręce.

2:3 Tym razem Polak oddał gema bez walki. Nie ruszył do dwóch backhandów rywala, który znowu wychodzi na prowadzenie. Rosol zaczyna się rozkręcać, wiec lepiej by było, gdyby Janowicz zakończył spotkanie w dwóch setach!
2:2 Zaskakująco pewnie gra z forehandu Janowicz, co może cieszyć polskich kibiców w kontekście zbliżającego się wielkimi krokami US Open. Jeśli do tego dołożymy pewny serwis to mamy przepis na kolejnego gema! Janowicz ponownie wygrywa go "na sucho"!
1:2 Zaczęło się obecująco, bo od wygranego punktu przez Polaka. Kolejne trzy akcje padły co prawda łupem rywala, ale dzięki podwójnemu błędowi serwisowemu i świetnemu returnowi, Janowicz znowu miał break-pointa. Silna psychika Rosola była jednak górą i to on wygrał trzeciego gema. Polski tenisista jest jednak coraz bliżej przełamania!
1:1 Wypady do siatki wyraźnie dzisiaj nie służą Rosolowi, który przegrywa większość takich akcji. Janowicz z koeli pewnie punktuje rywala przy własnym podaniu i szybko doprowadza do remisu.
0:1 Od jakiegoś czasu dużo więcej dzieje się przy serwisie Czecha, który nie jest zbyt stabilny. Kibice byli świadkami najdłuższego gema w tym spotkaniu oraz kilku niesamowitych akcji, między innymi minięcia Janowicza przy siatce. Polak miał nawet dwie szanse na przełamanie, ale w decydujacych momentach Rosol sięgał po serwis i wygrał ostatecznie pierwszego gema drugiego seta.
I set - 6:3
6:3 I pierwszy set trafia na konto Jerzego Janowicza. Nie obyło się bez problemów, bo Rosol miał nawet szansę na przełamanie. Polak przetrwał jednak trudne chwile oraz ataki czeskiego tenisisty, a partię zakończył błąd z backhandu w wykonaniu Rosola. Pierwszy krok do triumfu uczyniony! 1:0 w setach dla Jerzego Janowicza!!!
5:3 Gem zaczął się od błędu Janowicza z forehandu, który napędził Rosola. Czech posłał trzy asy serwisowe z rzędu i pewnie wygrał ósmego gema. Teraz najważniejsze kilka minut Janowicza w tym secie - trzeba utrzymać własny serwis!
5:2 Fantastycznie teraz gra "Jerzyk" i choć raz jego drop-shot został skarcony przez Rosola, to za chwilę Polak posłał asa i zakończył czwartego z rzędu gema zwycięsko. Do zwycięstwa w pierwszej partii brakuje już bardzo niewiele!
4:2 Zwycięstwo Janowicza w turnieju w Winston-Salem nie dość, że byłoby pierwszym zwycięstwem Łodzianina w imprezie ATP, to byłoby także pierwszym od 1982 roku triumfem singlowym jakiegokolwiek polskiego tenisisty. Ostatnim Polakiem, który dokonał tej sztuki jest Wojciech Fibak, który przed 32 laty triumfował w Chicago.
Tymczasem Janowicz jest na najlepszej drodze do wygrania pierwszego seta. W szóstym gemie Polak co prawda bronił się, ale robił to tak skutecznie, że kilka razy zza linii końcowej zaskoczył atakującego Rosola. Gema zakończył świetny lob, z którym nie poradził sobie Czech!
3:2 Najpierw dwa superszybkie serwisy, później znakomity skrót, a na deser as. Gem na sucho i Janowicz znowu jest na prowadzeniu!
2:2 Błyskawiczna odpowiedź Janowicza, który wymusił na Czechu kilka błędów! Remis i ponownie liczymy na świetny serwis Polaka!
1:2 Nerwowo, bo od 0:30 zaczął tego gema Polak. W pewnym momencie siatka pomogła Czechowi, który wykorzystał drugiego break-pointa i przełamał Janowicza. Teraz polski tenisista będzie musiał odrobić straty przy serwisie Rosola.
1:1 Zdecydowanie więcej emocji przy podaniu Rosola. Czech mimo, że prowadził już 40:15, dał sobie wydrzeć dwa kolejne punkty i byliśmy świadkami równowagi. Dobry forehand Rosola i błąd Janowicza sprawiły, że ponownie mamy remis. Polak wykorzystał już niestety dwa challenge.
1:0 Polak serwował jako pierwszy i znakomicie wykorzystał swoje podanie. Pierwszego gema, wygranego do zera, zakończył as serwisowy w wykonaniu Janowicza. Brawo, brawo, brawo!
18:35 Przypomnijmy, że Janowicz w drodze do finału pokonał Berlocqa, Sousę, Rogera-Vasselina, Goffina i w półfinale Querrey'a. Rosol, aby znaleźć się w decydującym meczu nie musiał się tak dużo namęczyć. W pierwszej rundzie czeski tenisista miał wolny los, w drugiej rozegrał tylko jednego, pełnego seta z powodu kontuzji przeciwnika, a do półfinału awansował bez gry, bo John Isner doznał urazu kostki. Dopiero 1/2 finału zweryfikowała umiejętności Rosola, który po trzysetowym boju pokonał Yen-Hsun Lu. Czy mniejsza liczba gier zadziała na jego korzyść w spotkaniu finałowym?
18:30 Półfinałowe zwycięstwo nad Querrey'em było dla Janowicza bardzo ważne z psychologicznego punktu widzenia, co podkreślał sam tenisista. - To zwycięstwo wiele dla mnie znaczy. To mój drugi finał od dawna, naprawdę dawna. W tym roku miałem nieprzyjemną serię porażek (aż w 10 turniejach Janowicz przegrywał pierwszy mecz) i tym bardziej cieszę się, że wróciłem do dobrej gry - podkreślił łodzianin.
Czy dobrą grę w wykonaniu "Jerzyka" zobaczymy także w spotkaniu finałowym?
18:25 Droga Jerzego Janowicza do finału turnieju w Winston-Salem była bardzo trudna i bardzo wyboista. O ile pierwszego przeciwnika - Carlosa Berlocqa, Polak pokonał bez problemu, to już w 2. rundzie duże problemy sprawił mu rozstawiony z numerem szóstym Joao Sousa, którego Janowicz pokonał w trzech setach i tie-breaku w ostatniej partii.Również kolejny rywal - Edouard Roger-Vasselin nie oddał tanio skóry polskiemu tenisiście i musiał uznać jego wyższość po trzysetwoym boju.
Dlatego niespodzianką było łatwe zwycięstwo Janowicza w ćwierćfinale, w którym mierzył się z niepokonanym w 20 kolejnych meczach - Davidem Goffinem. Polak w meczu, którego stawką był awans do 1/2 finału grał jednak na bardzo wysokim poziomie, nie popełniał zbyt wiele błędów i zasłużenie znalazł się w najlepszej czwórce turnieju. Polak trafił na wracającego do formy Sama Querreya.
W rozgrywanym w nocy z piątku na sobotę czasu polskiego półfinale Janowicz kilkakrotnie wychodził obronną ręką z bardzo trudnych sytuacji. Zajmujący 52. miejsce w rankingu ATP Polak grał bardzo nierówno. Nasz tenisista wykazał się jednak dużą odpornością psychiczną. W całym spotkaniu obronił 16 z 20 "break pointów", jakie miał jego przeciwnik i po raz drugi w karierze zameldował się w finale turnieju rozgrywanego pod egidą ATP!
Jego ostatnim rywalem w amerykańskim turnieju będzie rozstawiony z numerem siódmym Lukas Rosol (33. ATP). Z Czechem w rozgrywkach ATP World Tour spotkał się dotychczas raz - pokonał go w ubiegłym roku w Marsylii. Co ciekawe turniej na południu Francji także rozgrywany był na nawierzchni twardej. Poza tym Janowicz mierzył się z Rosolem jeszcze dwukrotnie podczas turniejów niższej rangi, w których raz górą był Polak, a raz Czech. Kto tym razem okaże się lepszy?
Komentarze