Mistrzowska sonda: Legendarny trener typuje medal Polaków

Siatkarskie mistrzostwa świata zbliżają się wielkimi krokami! Kto będzie mistrzem? Jak zagrają Polacy? O odpowiedź na te i inne pytania dotyczące turnieju poprosiliśmy wybitnych siatkarzy, trenerów oraz ekspertów Polsatu Sport. Na początek trener Andrzej Niemczyk - twórca sukcesów żeńskiej reprezentacji.
1/ Która reprezentacja zostanie mistrzem świata? Dlaczego Pana zdaniem jest faworytem turnieju?
Stawiam na cztery zespoły: Rosja, Brazylia, USA i Polska. Rosjanie udowodnili, że nawet w trudnej sytuacji – jak w Londynie – potrafią wygrać. Brazylia, jako zespół grający od dekady bardzo równo. Amerykanie stworzyli kilka lat temu drużynę przeżywającą obecnie szczyt formy. No i Polska – jeśli nie będzie kłopotów w pierwszym meczu z Serbami to medale są w naszym zasięgu.
2/ Która drużyna będzie "czarnym koniem", największą rewelacją imprezy?
Bułgaria. To drużyna, która za późno zmienił trenera, ma dużo indywidualności, czasami brakuje im stabilności i dlatego… mogą pomieszać szyki każdemu. Dziś są w ósemce najlepszych zespołów, ale na medal chyba i tak ich nie stać. Drugim czarnym koniem będzie Francja, bo oni zawsze zaskakują.
3/ Czego możemy się spodziewać po występie reprezentacji Polski?
Wszystkiego! Jeżeli nie uda się wygrać z Serbami to całe mistrzostwa świata odbiją nam się czkawką. Nie będzie to znaczyło, że zawinił zespół, albo trener tylko porażka w pierwszym dniu może zrujnować nam sprawę i pomieszać w zespole. Czy to Drzyzga, czy to Mika, czy Buszek to ludzie, którzy dają nam to, czego nam długo brakowało. Jeśli jednak nie wygramy z Serbią to zacznie się kłopot. A gdyby wszystko poszło po naszej myśli to możemy być w topowej czwórce.
4/ Którzy siatkarze mogą zostać największymi gwiazdami mistrzostw?
Ci, którzy będą w zespołach z najlepszej czwórki. Są jednak indywidualności: najwyższy siatkarz Rosji Dmitrij Muserski, który już wygrał igrzyska olimpijskie dla Sbornej, a teraz ma ochotę na mistrzostwo świata. Rok temu zaimponował mi Bułgar Cwetan Sokołow, ale nie wiem czy na MŚ osiągnie odpowiednią formę. W polskim zespole liczę bardzo na młodego Mateusza Mikę i naszego środkowego z Resovii Piotra Nowakowskiego, który jest podobnym typem co Muserski.
5/ Pańskie wspomnienia z mistrzostw świata?
Mam dwa wspomnienia związane z siatkarskimi mistrzostwami świata kobiet – jedno związane z reprezentacją Niemiec, a drugie z Polski. Kiedyś organizowano mistrzostwa świata B. Oprócz Rosjanek i NRD, które miały kwalifikacje, cała Europa plus zespoły z innych części świata rywalizowały o awans. Z kadrą Niemiec wygraliśmy w finale z Włoszkami i razem z nimi, a także z Bułgarkami, awansowaliśmy do turnieju głównego. Później co prawda trafiłem do najtrudniejszej grupy na MŚ, ale to już inna historia (śmiech). To drugie wspomnienie to 2006 rok. W eliminacjach MŚ przypadkowo przegraliśmy z Serbkami i Niemkami, więc na dodatkowy turniej było trzeba jechać do Bułgarii. Po pierwszych dwóch setach z gospodyniami przegraliśmy 0:2 i byliśmy już pod natryskiem, ale na koniec wygraliśmy 3:2. Uff, ależ były emocje!
Stawiam na cztery zespoły: Rosja, Brazylia, USA i Polska. Rosjanie udowodnili, że nawet w trudnej sytuacji – jak w Londynie – potrafią wygrać. Brazylia, jako zespół grający od dekady bardzo równo. Amerykanie stworzyli kilka lat temu drużynę przeżywającą obecnie szczyt formy. No i Polska – jeśli nie będzie kłopotów w pierwszym meczu z Serbami to medale są w naszym zasięgu.
2/ Która drużyna będzie "czarnym koniem", największą rewelacją imprezy?
Bułgaria. To drużyna, która za późno zmienił trenera, ma dużo indywidualności, czasami brakuje im stabilności i dlatego… mogą pomieszać szyki każdemu. Dziś są w ósemce najlepszych zespołów, ale na medal chyba i tak ich nie stać. Drugim czarnym koniem będzie Francja, bo oni zawsze zaskakują.
3/ Czego możemy się spodziewać po występie reprezentacji Polski?
Wszystkiego! Jeżeli nie uda się wygrać z Serbami to całe mistrzostwa świata odbiją nam się czkawką. Nie będzie to znaczyło, że zawinił zespół, albo trener tylko porażka w pierwszym dniu może zrujnować nam sprawę i pomieszać w zespole. Czy to Drzyzga, czy to Mika, czy Buszek to ludzie, którzy dają nam to, czego nam długo brakowało. Jeśli jednak nie wygramy z Serbią to zacznie się kłopot. A gdyby wszystko poszło po naszej myśli to możemy być w topowej czwórce.
4/ Którzy siatkarze mogą zostać największymi gwiazdami mistrzostw?
Ci, którzy będą w zespołach z najlepszej czwórki. Są jednak indywidualności: najwyższy siatkarz Rosji Dmitrij Muserski, który już wygrał igrzyska olimpijskie dla Sbornej, a teraz ma ochotę na mistrzostwo świata. Rok temu zaimponował mi Bułgar Cwetan Sokołow, ale nie wiem czy na MŚ osiągnie odpowiednią formę. W polskim zespole liczę bardzo na młodego Mateusza Mikę i naszego środkowego z Resovii Piotra Nowakowskiego, który jest podobnym typem co Muserski.
5/ Pańskie wspomnienia z mistrzostw świata?
Mam dwa wspomnienia związane z siatkarskimi mistrzostwami świata kobiet – jedno związane z reprezentacją Niemiec, a drugie z Polski. Kiedyś organizowano mistrzostwa świata B. Oprócz Rosjanek i NRD, które miały kwalifikacje, cała Europa plus zespoły z innych części świata rywalizowały o awans. Z kadrą Niemiec wygraliśmy w finale z Włoszkami i razem z nimi, a także z Bułgarkami, awansowaliśmy do turnieju głównego. Później co prawda trafiłem do najtrudniejszej grupy na MŚ, ale to już inna historia (śmiech). To drugie wspomnienie to 2006 rok. W eliminacjach MŚ przypadkowo przegraliśmy z Serbkami i Niemkami, więc na dodatkowy turniej było trzeba jechać do Bułgarii. Po pierwszych dwóch setach z gospodyniami przegraliśmy 0:2 i byliśmy już pod natryskiem, ale na koniec wygraliśmy 3:2. Uff, ależ były emocje!
Komentarze