Ambitny Maribor nagrodzony. Celtic poza Ligą Mistrzów!

Piłka nożna
Ambitny Maribor nagrodzony. Celtic poza Ligą Mistrzów!

Rewanż dla Celtiku miał być tylko dopełnieniem formalności. Nic z tego. Poza dobrym kwadransem Szkoci zawiedli na całej linii. Maribor zagrał bardzo ambitnie i zasłużenie wygrał 1:0. Autorem sensacyjnego trafienia - Marcos Tavares.

Celtic bronił korzystnego remisu wywiezionego ze Słowenii. Tam lepszy był Maribor, ale do Szkotów uśmiechnęło się szczęście. W rewanżu role miały się odwrócić. To Celtic miał dominować. I fakt, oddawał sporo strzałów, ale żaden nie zmierzał w światło bramki. Goście spokojnie przeczekali ataki w pierwszej połowie.

Po przerwie było znacznie trudniej. Szkocji ruszyli z szaleńczymi atakami już od 46 minuty. Przez kwadrans piłkarze Mariboru przeżywali trudne chwile. Jednak przetrwali. I sami postanowili wziąć sprawy w swoje ręce. Na 15 minut przed końcem Marcos Tavares zdobył bramkę. Niespodzianka wisiała w powietrzu. Celtic, który kuchennymi drzwiami dostał się do 4. rundy eliminacji Ligi Mistrzów, stanął pod ścianą. Jeśli kibice gospodarzy liczyli na szybkie wyrównanie, to się przeliczyli. The Bhoys mieli tylko jedną, ale za to jaką okazję! Van Dijk znalazł się kilka metrów od bramki, ale nie potrafił pokonać Handanovica. Karma istnieje. Maribor awansował do fazy grupowej LM. Poprzednio dostali się do elity w sezonie 1999/2000.

Jako pierwsi w środę na murawę wybiegli piłkarze w Rosji. Zenit Sankt-Petersburg bronił skromnej zaliczki przywiezionej z Belgii. Gracze Standardu Liege zapowiadali walkę, ale ostatecznie skończyło się tylko na zapewnieniach. Niespodzianki nie było. W 30 minucie bramkę dla Rosjan zdobył Salomon Rondon. Później wydawało się, że sytuacja gospodarzy się lekko skomplikowało, gdyż czerwoną kartkę obejrzał Victor Faizulin. Nic z tego. Po przerwie na listę strzelców dwukrotnie wpisał się Hulk. Szczególnie druga bramka zasługuje na brawa – Brazylijczyk przebiegł z piłką pół boiska. W końcówce siły się wyrównały. Z boiska wyleciał Ricardo Faty.

Na Cyprze APOEL Nikozja podejmował Aalborg. W pierwszym meczu gospodarze wtorkowego meczu, mimo fatalnej gry, zdołali zdobyć bramkę i zremisował 1:1. I to stawiało ich w korzystnej sytuacji przed rewanżem. Znaleźli się w jeszcze lepszej, kiedy w 30 minucie do siatki trafił Vinicius Oliveira. Tuz przed przerwą wynik podwyższył Tomas de Vincenti. Po przerwie trzeciego gola strzelił Efstatios Aloneftis, a wynik ustalił Sheridan.

Także BATE Borysów broniło bramkowego remisu (1:1) przywiezionego z meczu ze Slovanem Bratysława. Do przerwy mecz był bardzo jednostronny. Gospodarze dominowali i  aż dziwne, że do przerwy prowadzili tylko jedną bramką. Na listę strzelców wpisał Michaił Gordejczuk. Po przerwie padło więcej bramek. Na 5 minut przed końcem wynik podwyższył znany z występów w Polsce Siergiej Kriwiec, a niespełna 60 sekund później Vitali Rodionov. Dominacja Białorusinów nie podlegała dyskusji.

W teoretycznie najciekawszym spotkaniu Porto zmierzyło się z Lille. We Francji lepsi byli Portugalczycy. W rewanżu nie było niespodzianki i Porto poradziło sobie bez problemów. Po przerwie piękną bramkę z rzutu wolnego zdobył Yacine Brahimi, a na 2:0 wynik ustalił Jackson Martinez.

Program rewanżowych meczów 4. rundy kwalifikacji LM:

26 sierpnia, wtorek
*Zenit Sankt Petersburg - Standard Liege        3:0 (1:0); pierwszy mecz - 1:0
Celtic Glasgow - *NK Maribor                    0:1 (0:0); 1:1
*APOEL Nikozja - Aalborg BK                     4:0 (2:0); 1:1
*BATE Borysów - Slovan Bratysława               3:0 (1:0), 1:1
*FC Porto - OSC Lille                           2:0 (0:0); 1:0

27 sierpnia, środa
Malmoe FF - FC Salzburg                        (godz. 20.45); 1:2
Łudogorec Razgrad - Steaua Bukareszt           (20.45); 0:1
Arsenal Londyn - Besiktas Stambuł              (20.45); 0:0
Bayer Leverkusen - FC Kopenhaga                (20.45); 3:2
Athletic Bilbao - FC Napoli                    (20.45); 1:1
jb, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze