Mistrzowska sonda: Niech polscy siatkarze porwą kibiców!

Siatkówka
Mistrzowska sonda: Niech polscy siatkarze porwą kibiców!
Ireneusz Mazur / graf. Hubert Chmielewski

Siatkarskie mistrzostwa świata zbliżają się wielkimi krokami! Kto będzie mistrzem? Jak zagrają Polacy? O odpowiedź na te i inne pytania dotyczące turnieju poprosiliśmy wybitnych siatkarzy, trenerów oraz ekspertów. Tym razem poznamy typy byłego selekcjonera reprezentacji, a obecnie eksperta Polsatu Sport - Ireneusza Mazura.

1/ Która reprezentacja zostanie mistrzem świata? Dlaczego Pana zdaniem jest faworytem turnieju?

Wydaje się, że faworytów do medalu jest czterech – to Brazylijczycy, Włosi, Rosjanie i Amerykanie, co nie znaczy, że inne drużyny, jak Polska czy Serbia nie mogą włączyć się do walki nawet o złoto. Brazylijczycy mieli małe problemy w Lidze Światowej, ale wynikało to z ciężkich treningów. Myślę, że na mistrzostwa świata przygotują już najwyższą formę i będzie trudno ich zatrzymać.

2/ Która drużyna będzie "czarnym koniem", największą rewelacją imprezy?

Chciałbym, żeby niespodziankę sprawili Polacy, ale wśród drużyn, które mogą zaskoczyć podczas Mundialu mogą być także Serbowie, Niemcy, Francuzi czy też Iran. Gdybym miał jednak postawić nad drużynę, która może sprawić pewnego rodzaju niespodziankę, to będą to Amerykanie, którzy zaskoczyli wszystkich już w Lidze Światowej. Jest to zespół szalenie ciekawy, trudny do opanowania w tym sensie, że ciężko przygotować taktykę na mecz przeciwko nim, tak aby ich spacyfikować.

3/ Czego możemy się spodziewać po występie reprezentacji Polski?

Niesiony nastrojami kibiców, marzę, żeby nasza drużyna zdobyła medal. Mam jednak świadomość, że będzie to szalenie trudne, dlatego, że większość drużyn bardzo szybko wykonuje kroki do przodu, jeśli mówimy o siatkarskim rozwoju, o osobowościach. Natomiast my nie idziemy do przodu tak szybko jak te czołowe ekipy. W związku z tym nie ma u nas takiej pewności, że jesteśmy w gronie tych drużyn, które będą walczyć o medal. O ile wcześniej byłem jednoznacznie ukierunkowany i miałem przekonanie, że ta drużyna powinna stanąć na podium, bo posiada odpowiedni potencjał, o tyle teraz nie jestem tego taki pewny. Wydaje mi się, że sytuacja jest trudniejsza niż jeszcze parę miesięcy temu. Oczekuję tego, że nasza drużyna będzie walczyła i mam nadzieję, że tak będzie. Że będzie ta walka, że będzie ten poziom, który porywał kibiców. Wtedy fani odwzajemnią to i będą zagrzewać naszą drużynę do boju.

4/ Którzy siatkarze mogą zostać największymi gwiazdami mistrzostw?

W każdej drużynie jest lider i te mistrzostwa będą z pewnością kreowały takie postaci liderów. A kto może być gwiazdą? Prawdopodobnie któryś z Brazylijczyków, może Włochów. Może będzie to Sander z reprezentacji USA, który został także MVP Ligi Światowej, może to być Muserski, który do tej pory pokazywał się z dobrej strony. Tych postaci, które mogą pretendować do tego miana, spośród tej czwórki faworytów jest wiele. Może to być ktoś z naszej ekipy – Michał Winiarski, Mariusz Wlazły. Na pewno będzie to kluczowy gracz drużyny, która do końca będzie biła się o mistrzostwo.

5/ Jak wspomina MŚ w 1998 roku, podczas których prowadził Pan reprezentację Polski?


Byliśmy wtedy bardzo młodą drużyną, gdzie średnia wieku wynosiła 22 lata, w kadrze byli 19, 20-latkowie, a żaden z graczy nie miał chyba więcej niż 24 lata. Wszystko było dla nas nowością. Jak sięgnę te 16 lat wstecz, to była dla nas swoista wyprawa po złote runo, którym dla nas było dobre zaprezentowanie się i wyjście z grupy. Byliśmy zbyt mało doświadczoną ekipą, aby osiągnąć tam jakiś wynik. To była nauka – momentami bolesna, bo nie osiągnęliśmy tego podstawowego celu, jakim było wyjście z grupy i niestety przegraliśmy tam z własną młodością. Pozostał niedosyt, ale to było bardzo ważne doświadczenie w budowaniu tej drużyny i polskiej siatkówki.
Paweł Ślęzak, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze