Bernardo Rezende dla Polsatsport.pl: Nie myślimy o rewanżu na Polakach
Polacy grali z mądrością, z jasnością swoich zamiarów. Zmiany, które przeprowadzali, wprowadzały do drużyny jakość i doświadczenie. My robiliśmy natomiast proste błędy, a kiedy popełnia się takie w meczu z zespołem grającym tak, jak Polska, trzeba za to zapłacić – mówi w rozmowie z Polsatsport.pl trener reprezentacji Brazylii Bernardo Rezende.
Sebastian Staszewski: Pana mina na pewno nie jest miną zwycięzcy. Mimo wszystko reprezentacja Brazylii zajęła drugie miejsce na mistrzostwach świata. To chyba jest powodów do radości, choćby najmniejszej?
Bernardo Rezende: Musimy pogratulować Polakom fantastycznego finału. Po porażce oczywiście jesteśmy sfrustrowani i smutni, ale drugie miejsce to wciąż znakomity rezultat. To honor. Na pewno nie musimy się tego wstydzić. Zrobiliśmy tu kawał dobrej roboty. Wiadomo jednak, że na początku niełatwo jest przełknąć porażkę. Polacy natomiast zasłużyli na mistrzostwo. To jedni z najlepszych kibiców na całym świecie. Również reprezentacja zasłużyła na słowa uznania za to, jak zaprezentowała się na tym turnieju.
Nie unika Pan odpowiedzi, zgodził się Pan na tę rozmowę. Chcę więc zapytać: co w meczu z Polską było potrzebne, aby wygrać, a czego zabrakło?
W końcówkach setów popełniliśmy kilka błędów. Polacy grali natomiast z mądrością, z jasnością swoich zamiarów. Zmiany, które przeprowadzali, wprowadzały do drużyny jakość i doświadczenie. My mieliśmy problemy fizyczne, kolejnym kłopotem była technika. Robiliśmy proste błędy, a kiedy popełnia się takie w meczu z zespołem grającym tak, jak Polska, trzeba za to zapłacić. W czwartym secie byliśmy bardzo blisko zwycięstwa i rozegrania tie-breaka, ale zgubiliśmy punkty i było po wszystkim. Nie jest łatwo, ale to sport. Musimy trzymać głowę w górze i myśleć o przyszłości. Niedługo mamy w Rio Igrzyska Olimpijskie, więc tam musimy powalczyć o kolejny medal.
Na zewnątrz pada deszcz. Ta deszczowa noc w Katowicach będzie dla Brazylijczyków szalenie smutna?
Na pewno tak. To będzie smutna noc, bo pracowaliśmy bardzo dużo, mamy za sobą trudny sezon, a na końcu nie udało się osiągnąć zamierzonego celu. Musimy wyciągnąć z tego wnioski, iść do przodu i wykorzystać doświadczenia, które mamy. Polscy kibice, wszyscy Polacy, byli dla nas szalenie gościnni w każdym momencie tego turnieju. Organizacja? Nie była zbyt dobra. Nie zmienia to jednak faktu, że Polacy i polska drużyna zasłużyli na medal.
W 2006 roku w finale MŚ w Japonii to Brazylia była górą. Osiem lat później wygraliśmy my. Mam jednak wrażenie, że kolejny rewanż może przyjść nadspodziewanie szybko.
W stawce jest wiele drużyn, które chcą walczyć o medal na IO w Rio. To nie tylko Brazylia i Polska, ale także Francja, Niemcy, Rosja, Ameryka, Włochy. Jest tak wiele silnych zespołów. Myślę, że męska siatkówka jest w tej chwili bardzo zbalansowana i rywalizacja jest tak wyrównana, że trudno powiedzieć, kto może być górą. Nie myślimy więc o rewanżu, ale o tym, aby robić swoje jak najlepiej. Graliśmy w czterech finałach MŚ z rzędu! Teraz chcemy wykonać kolejny krok.
Całą ekskluzywną rozmowę z Bernardo Rezende zobacz w materiale wideo.
Komentarze