Held zwycięża turniej Bellatora! Największy sukces polskiego MMA

Marcin Held bez najmniejszych problemów pokonał Patricky'ego Freire w finale turnieju wagi lekkiej organizacji Bellator. Polak na gali w Phoenix był zdecydowanie lepszy we wszystkich rundach i zainkasował najcenniejsze zwycięstwo w historii polskiego MMA!
Przed walką środowisko mieszanych sztuk walk za oceanem spekulowało czy Polak zdoła obalić przeciwnika i przenieść walkę do parteru, bo tylko tam tyszanin mógł szukać swojej szansy. Wielu stawiało na szybką porażkę Helda, ale klatka Bellatora błyskawicznie zweryfikowała kto będzie rozdawał karty w tym pojedynku!
Od pojawienia się Marcina na hali w Phoenix widać było jego spokój i opanowanie. Ciężkie przygotowania w Roufusport musiały przynieść efekty. Wejście przy utworze Ras Luta - „Walcz cały czas” dodatkowo pomogło Polakowi poczuć błogi stan i wnieść się na wyżyny swoich nieprzeciętnych umiejętności. Magia zadziałała, a chwilę później tyszanin kontynuował czary.
We wszystkich trzech rundach Held bezdyskusyjnie dominował. W pierwszej zaliczył dwa obalenia i poza niebezpiecznym kolanem nie przyjął praktycznie żadnego ciosu. W kolejnych dwóch odsłonach Polak błyskawicznie przenosił walkę na ziemię i w tej płaszczyźnie dokonywał destrukcji Brazylijczyka. O dziwo, tyszanin nie skupiał się na poddawaniu swojego rywala, ale zadawał masę ciosów i przede wszystkim uderzał skutecznie łokciami.
W drugiej rundzie było bardzo blisko przerwania pojedynku i tylko gong uratował skórę Patricky'ego Freire. Po tym starciu w oczach rywala polskiego zawodnika dało się zauważyć zrezygnowanie. Nie dziwne, bo z taką łatwością pozycję w parterze zmienia naprawdę nieliczna garstka zawodników MMA na świecie. Trzecia runda tylko potwierdziła kapitalną dyspozycję Polaka.
Held skończył walkę bez rysy na twarzy i nie wyglądał na bardzo zmęczonego. Sędziowie nie mieli żadnych wątpliwości, choć jak zwykle rozbieżności w punktowaniu się zdarzyły (30:27, 29:28, 30:26). Polak zwyciężył turniej lekkich i dodatkowo zainkasował czek na 100 tys. dolarów, a co najważniejsze najprawdopodobniej dostanie walkę o pas mistrzowski Bellatora ze zwyciezcą pojedynku pomiędzy Michaelem Chandlerem a Willem Brooksem. Liczymy na starcie rewanżowe, bo to zawsze dodaje pikanterii.
Komentarze