Niewykorzystana szansa Janowicza w Pekinie. Murray bezlitosny

Tenis

Jerzy Janowicz uległ w trzech setach brytyjskiemu tenisiście Andy'emu Murray'owi 7:6 (11-9), 4:6, 2:6 w pierwszej rundzie turnieju tenisowego ATP w Pekinie. Polak wygrał piewszego seta w tie-breaku, ale dwie kolejne partie padły łupem 27-letniego szkockiego tenisisty.

Po wspaniałym meczu Michała Przysiężnego liczyliśmy na nie mniejsze emocje z udziałem innego Polaka Jerzego Janowicza. Łodzianin podejmował w Pekinie Andy’ego Murraya. Początek spotkania w wykonaniu Janowicza był wyborny. Polak w gemie otwarcia uzyskał przełamanie, przy break poincie zagrał fantastyczny return z forhendu. Niespełna 24-letni Polak niespodziewanie uzyskał prowadzenie 3:0 na starcie pierwszej partii. Łódzkiemu tenisiście wychodziło niemal wszystko, natomiast Murray był oszołomiony postawą naszego tenisisty. Brytyjczyk popełniał mnóstwo niewymuszonych błędów.

 

Po tym jak nasz tenisista przegrał własne podanie nie było śladu załamania w jego grze. Po miażdżący forhendzie byliśmy świadkami trzeciego przełamanie na korzyść Janowicza (4:1). Murray nie wygrał do tamtego momentu żadnego gema przy własnym podaniu. Łodzianin bez problemu wygrał kolejnego gema i w pierwszym secie prowadził już 5:1. Przewaga Polaka była przygniatająca. Jednak po kapitalnym początku wydarzyło się coś niezrozumiałego i trudnego do wytłumaczenia. Nasz tenisista przegrał aż pięć gemów z rzędu, czego efektem było prowadzenie Szkota (5:6). Janowicz doprowadził do tie-breaka, którego przebieg był dramatyczny.

 

Polak obronił dwie piłki setowe i zakończył pierwszą odsłonę pojedynku z Andym Murrayem za trzecią szansą, wygrywając forhendem w tie-breaku 7:6 (11:9). Druga partia stała na bardzo wyrównanym poziomie. Obaj tenisiści grali punkt za punkt i o przechyleniu szali na jedną ze stron decydowały detale. Niestety to szkocki tenisista okazał się minimalnie lepszy od Janowicza. Przy wyniku 4:4 nastąpiło przełamanie dla Szkota. Janowicz zbyt pewnie poczuł się na korcie, do tego dołożył proste własne błędy, co się zemściło. 27-letni tenisista pochodzący z Glasgow zakończył drugą partię asem serwisowym i o losach pojedynku miała zadecydować trzecia odsłona.

 

Ostatnia partia była najsłabsza w wykonaniu polskiego tenisisty. Janowicz popełniał sporo niewymuszonych błędów. Dawała o sobie znać coraz częściej irytacja łodzianina. "Jerzyk" momentami był bezradny, a rywal z górnej półki jakim jest Andy Murray bezlitośnie to wykorzystał. Szkot ostatecznie pokonał naszego najlepszego tenisistę 2:6 i cały mecz wygrał w trzech setach.

 

Andy Murray (W. Brytania, 6) - Jerzy Janowicz (Polska) 6:7 (9-11), 6:4, 6:2

Adrian Janiuk, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze