- W ostatnim etapie przygotowań skupiliśmy na sparingach, ale na szczęście wszystko przebiegło spokojnie. Chłopcy nie musieli zbijać dużo wagi, więc jesteśmy już praktycznie gotowi - powiedział Piotr Jeleniewski.

Anzor Azhiev powróci na arenę zmagań KSW po dwóch nieudanych występach z Arturem Sowińskim. Tym razem rywalem będzie zupełnie inny zawodnik, znany polskiej publiczności Helson Henriques. Angolczyk na KSW 26 przegrał z innym podopiecznym Piotra Jeleniewskiego - Arbim Shamaevem.

- Nie można porównywać walki Arbiego z tym, co czeka w klatce Anzora. Henriques to zawodnik nieprzewidywalny i ma bardzo ciężkie ręce. Nie możemy go lekceważyć, bo ryzyko walki jest naprawdę duże. Ostatnie występy Azhieva były splotem nieszczęśliwych wydarzeń. Jestem przekonany, że ta walka to potwierdzi - zaznaczył pewnie szkoleniowiec.

Jakub Kowalewicz stoczy już trzeci pojedynek dla federacji KSW. 21-letni zawodnik w ostatnim występie przegrał z Siergiejem Grecicho na KSW 26 w Warszawie. Przeciwnikiem młodego reprezentanta Ankos Zapasy będzie Kamil Gniadek, który będzie mógł liczyć na wsparcie szczecińskiej publiczności.

- Gniadek to zawodnik, który jest bardzo dobrze znany w środowisku MMA i wróży mu się dużą karierę. Dla Kuby będzie to spore wyzwanie i myślę, że będzie to świetny pojedynek. Nieprzypadkowo Maciej Kawulski typuje tę walkę do kandydata walki wieczoru - podkreślił Jeleniewski.

Kowalewicz przed kolejnym występem dla federacji KSW jest bardzo ostrożny i nie chcę zdradzać żadnych szczegółów na temat swojego planu na walkę.  Młody zawodnik obiecuje, że tym razem zawalczy dojrzalej i nie da się sprowokować do "ulicznej bijatyki".

- Ostatnio widzieliście Jakuba Kowalewicza, który dał się wyprowadzić z równowagi i wymieniał ciosy jak na ulicy. Tym razem chcę podejść z zimną krwią do tej walki i mam nadzieję, że uda mi się bardzo mądrze taktycznie rozegrać ten pojedynek.

Zapraszamy do obejrzenia wywiadów z Piotrem Jeleniewskim oraz Jakubem Kowalewiczem w załączonych materiałach wideo!