Rekordowe pole position Marqueza w Australii

Moto
Rekordowe pole position Marqueza w Australii
fot. PAP

Marc Marquez wyrównał należący do australijskiej legendy MotoGP, Caseya Stonera, rekord dwunastu pole position w jednym sezonie wygrywając kwalifikacje do wyścigu szesnastej rundy motocyklowych mistrzostw świata, Grand Prix Australii na torze Phillip Island.

Ze Stonerem przyglądającym się rywalizacji z garażu swojej byłej ekipy Repsol Honda, w której Marquez zastąpił go rok temu, 21-letni Hiszpan zdominował sobotnią sesję kwalifikacyjną, sięgając po dwunaste pole position w tym roku. Marquez, który tydzień temu przypieczętował w Japonii drugi z rzędu tytuł mistrza MotoGP, może jeszcze poprawić nie tylko rekord Stonera, ale także uzyskany w 1997 roku przez innego australijskiego asa Repsol Hondy, Micka Doohana, rekord dwunastu wygranych w jednym sezonie.

 

Hiszpan ma ich na swoim koncie jedenaście i choć nie wygrał od sierpniowego wyścigu o Grand Prix Wielkiej Brytanii, teraz, z tytułem mistrzowskim na koncie, będzie mógł postawić wszystko na jedną kartę i znów walczyć o zwycięstwa za wszelką cenę, bez kalkulacji. Taki też jest plan Marqueza, który rok temu został wykluczony z wyścigu na wyspie Filipa po tym, jak okrążenie za późno zjechał na obowiązkowy pit-stop i wymianę opon. Była to wyjątkowa procedura wprowadzona z powodu problemów ze zużyciem opon na nowym, bardzo agresywnym asfalcie toru Phillip Island.

 

Firma Bridgestone przysłała w ten weekend do Australii specjalne, bardzo twarde opony, ale od ostatniego wyścigu tutaj nawierzchnia nieco się „ułożyła”. Asfalt nie zużywa już opon tak szybko, a jednocześnie jest nieco mniej przyczepny. Doprowadziło to do wielu problemów oraz serii wywrotek w piątkowych treningach wolnych, w których upadli m.in. Lorenzo, Pol Espargaro, Andrea Dovizioso i Andrea Iannone. Niektórzy zawodnicy narzekali na zbyt szybko nagrzewającą się przednią oponę. Inni, jak Dani Pedrosa, zmagali się z brakiem przyczepności tylnego ogumienia.

 

W efekcie Pedrosa zakończył treningi wolne poza pierwszą dziesiątką i do drugiej części kwalifikacji musiał przebijać się z Q1, gdzie nie dał jednak rywalom z drugiej połowy stawki najmniejszych szans. Chwilę później nad torem zaczęło przelotnie kropić, ale na szczęście deszcz nie pokrzyżował szyków zawodnikom podczas drugiej części czasówki.

 

Marquez był w jej trakcie bezkonkurencyjny, o blisko ćwierć sekundy wyprzedzając zaskakująco szybkiego Cala Crutchlowa na Ducati, który po swoim pierwszym podium za sterami modelu Desmosedici w Aragonii, tym razem wywalczył swój pierwszy start z pierwszego rzędu w barwach włoskiej ekipy. Z trzeciego miejsca do wyścigu ruszy Lorenzo, który wydaje się jako jedyny dorównywać tempem świeżo upieczonemu mistrzowi. Z drugiej linii wystartują Bradley Smith, Dani Pedrosa i Aleix Espargaro, podczas gdy z trzeciej Iannone, Rossi i Pol Espargaro. Pierwszą dziesiątkę uzupełnił Dovizioso.

 

Podczas gdy Marquez ma już na swoim koncie mistrzowski tytuł, Pedrosa, Rossi i Lorenzo w ostatnich trzech wyścigach sezonu walczyć będą o wicemistrzostwo. Przed Grand Prix Australii trzech rywali oddzielają od siebie zaledwie trzy punkty, co zapowiada wyjątkowo zacięty wyścig na wyspie Filipa. Pytanie, jak poradzą sobie nieco zbyt twarde opony, tym bardziej, że zmagania rozpoczną się dość późno, do dopiero o szesnastej miejscowego czasu, co może oznaczać niższą temperaturę asfaltu niż podczas treningów wolnych.

 

Start wyścigu MotoGP o siódmej rano polskiego czasu. Przed nim zmagania Moto2, w których mistrzowski tytuł zapewnić sobie może ruszający z pole position Hiszpan Esteve Rabat. Podobnie będzie w otwierającym dzień wyścigu Moto3, do którego pierwsze pole startowe wywalczył lider tabeli, Alex Marquez. Młodszy brat mistrza MotoGP nie będzie mógł co prawda już w Australii zapewnić sobie tytułu, ale biorąc pod uwagę fakt, że jego główny rywal, Australijczyk Jack Miller, ruszy z dopiero ósmej pozycji, Hiszpan ma szansę mocno zbliżyć się do korony.

 

Sesje rozgrzewkowe przed Grand Prix Australii w niedzielę od 1:40 w nocy. Wyścigi od czwartej nad ranem. Wszystko w Polsacie Sport News.

Michał Fiałkowski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze