Cziwadze kandydatem na selekcjonera Gruzji

Piłka nożna
Cziwadze kandydatem na selekcjonera Gruzji
fot. PAP/Bartłomiej Zborowski
Trener reprezentacji Gruzji Temur Kecbaja odchodzi bez względu na wynik meczu z Polską

Były piłkarz Dinama Tbilisi i reprezentacji Związku Radzieckiego, 59-letni Aleksander Cziwadze może po raz trzeci zostać trenerem Gruzji. W piątkowym meczu z Polską w Tbilisi w eliminacjach Euro 2016 ostatni raz kadrę gospodarzy poprowadzi Temur Kecbaja.

Podczas oficjalnej konferencji prasowej, w czwartek na stadionie Dinama, Kecbaja ujawnił, że bez względu na wynik podaje się do dymisji.

Odchodzę, to już postanowione i nic nie zmieni mojej decyzji. Rezultat nie ma już wpływu – czy wygramy, zremisujemy lub przegramy, żegnam się z drużyną – powiedział 46-letni Kecbaja, który prowadził kadrę od 2009 roku.

 

Wielkich sukcesów nie osiągnął, tak jak poprzednikom nie udało mu się awansować z reprezentacją do finałów mistrzostw świata i Europy. Zdarzały się pojedyncze niezłe wyniki, jak bezbramkowy remis z Francją. Inna sprawa, że trafił na wyraźnie słabsze pokolenie od swojego, a grał razem z tak znanymi zawodnikami, jak bracia Szota i Arczil Arweładze, Kacha Kaładze czy Georgi Kinkładze.

 

Po czwartkowej decyzji Kecbai w gruzińskich mediach internetowych pojawiły się informacje, że nowym-starym trenerem mógłby zostać Cziwadze. Zresztą w prasie już wcześniej pojawiały się spekulacje, kto mógłby zastąpić Kecbaję. Raczej nie bierze się pod uwagę Kaładze, który jest wicepremierem, a także braci Arweładze; Arczil uczestniczył w burzliwej konferencji z udziałem Kecbai (część dziennikarzy skonfliktowanych ze szkoleniowcem na znak protestu przeciwko m.in. jego wcześniejszym wypowiedziom wyszła z sali), bowiem jest sekretarzem generalnym gruzińskiej federacji.

 

Rosną za to szanse Cziwadze, który był już selekcjonerem w latach 1993-1997 i 2001-2003. Krótko pełnił też funkcję szefa futbolu gruzińskiego. Znany jest polskim piłkarzom, ponieważ wystąpił w barwach ZSRR przeciwko biało-czerwonym podczas hiszpańskiego mundialu w 1982 roku. Rok wcześniej w barwach Dinama Tbilisi triumfował w Pucharze Zdobywców Pucharów.

 

Jeśli znów obejmie reprezentację, wcale nie będzie miał łatwiej, niż za poprzednich kadencji. Dziś ekipa narodowa Gruzji opiera się wciąż na graczach z klubów zagranicznych, ale przeciętnych. Żaden Gruzin nie gra w Lidze Mistrzów, zaś w Lidze Europejskiej tylko pomocnik Jaba Kankawa z Dnipro Dnipropietrowsk. Do roli gwiazdy zespołu pretenduje bramkarz Giorgi Loria z greckiego OFI Kreta.

 

W przeszłości bez powodzenia kadrę gruzińską prowadzili m.in. Holender Johan Boskamp, Francuz Alain Girese, Niemiec Klaus Toppmoeller i Argentyńczyk Hector Raul Cuper. Po nich nastała era Kecbai, który kiedyś grał m.in. z Wojciechem Kowalczykiem w Anarthosisie Famagusta, a później już jako trener wprowadził tę cypryjską drużynę do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Zresztą Kecbaja jest mocno związany z tym krajem, ma też cypryjskie obywatelstwo i dom na wyspie. W przeszłości prowadził też Olympiakos Pireus, w składzie z Michałem Żewłakowem.

 

Piątkowe spotkanie Gruzja – Polska w el. Euro 2016 rozpocznie się o godz. 21 czasu miejscowego (18 warszawskiego) na obiekcie Dinama.

AZ, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze