Jules Bianchi wybudzony ze śpiączki!

Kierowca Formuły 1, który został przewieziony do kliniki w Nicei, nie jest już w śpiączce farmakologicznej. Oddycha także bez pomocy respiratora - poinformowali rodzice.
Bianchi (zespół Marussia) doznał poważnych obrażeń głowy podczas rozgrywanego w deszczu Grand Prix Japonii 5 października. Od tego czasu znajdował się w stanie śpiączki, w japońskim szpitalu w mieście Yokkaichi. To pierwsza pozytywna wiadomość od tego czasu, chociaż francuski kierowca nadal znajduje się w stanie krytycznym, a rokowania co do jego stanu zdrowia są niepewne.
Teraz terapia wkracza w nową fazę i będzie się koncentrowała na przywracaniu pełnych funkcji jego mózgu - powiedzieli rodzice kierowcy.
Bianchi doznał rozległych obrażeń mózgu, gdy uderzył w stojący na poboczu toru dźwig, usuwający uszkodzony bolid Niemca Adriana Sutila.
Komentarze