Biathlonowy Puchar Świata przyspiesza. Będą sprinty

W sobotę w szwedzkim Oestersund czekają nas dwa biegi sprinterskie. Na starcie biathlonowego Pucharu Świata staną zarówno panie jak i panowie. W sumie zobaczymy aż siedmiu naszych reprezentantów. Transmisje z wyścigów w Polsacie Sport i Polsacie Sport Extra.
W ubiegłym sezonie w Oestersund sprinty, delikatnie mówiąc, naszym reprezentantom nie wyszły. Wśród pań najlepsza była Krystyna Guzik (wtedy jeszcze startująca pod panieńskim nazwiskiem Pałka), która zajęła 32. pozycję. Monika Hojnisz była 38. a Magdalena Gwizdoń 53. Weronika Nowakowska-Ziemniak i Paulina Bobak znalazły się poza pierwszą sześćdziesiątką. Występ panów lepiej w ogóle przemilczeć. Krzysztof Pływaczyk i Łukasz Szczurek zajęli odpowiednio 91. i 92. miejsce.
Panom o punkty będzie trudno
Tym razem można liczyć na lepsze rezultaty. Nasz zawodniczki dobrze zaprezentowały się podczas czwartkowego biegu indywidualnego. Szczególnie dobrze wypadły jeśli chodzi o bieg, więc jeśli poprawią strzelanie możemy liczyć na niezły wynik. Panowie tez powinni poprawić swoje pozycje w porównaniu z ubiegłym rokiem, choć o punkty Pucharu Świata w ich przypadku będzie bardzo trudno.
Daria, Kaisa i długo nic
Biegi indywidualny pokazał, że w tym sezonie walka o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej najprawdopodobniej toczyć się będzie pomiędzy Darią Domraczewą i Kaisą Makarainen. Można powiedzieć, że Białorusinka i Finka znokautowały swoje rywalki. Szczególnie występ Domraczewej zrobił olbrzymie wrażenie. Trudno nawet gdybać, ile razy obie panie musiałby pudłować na strzelnicy, aby nie odrobić tej straty na trasie biegu. Niestety wydaje się, że w tym sezonie rywalki będą wyłącznie oglądały plecy obydwu zawodniczek. Każdy inny rezultat niż wygrana Darii lub Kaisy będzie z pewnością niespodzianką.
Norwegowie i reszta świata
U panów grono faworytów wydaje się nieco większe, ale głównie ogranicza się do reprezentantów Norwegii. Na drugie zwycięstwo z rzędu z pewnością liczy Emile Hegle Svendsen, ale i Ole Einar Bjoerdalen i Johannes Boe także celują w wygraną. Młodszy z braci Boe w trakcie biegu indywidualnego popisał się najszybszym biegiem, drugi w tym elemencie był Bjoerdalen a z kolei Svendsen jako jedyny zawodnik ze wszystkich startujących w tej konkurencji, nie pomylił się na strzelnicy. Bez wątpienia ta trójka to główni faworyci.
Dużą niewiadomą jest forma obrońcy Pucharu Świata Marina Fourcarda, który przed rokiem triumfował w sprincie w Oestersund. Francuz nieźle pokazał się w trakcie występu w sztafecie mieszanej ale już w biegu indywidualnym był zaledwie 81., co było jego drugim najgorszym występem w karierze. Czy był to tylko wypadek przy pracy? Czy może niepełne przygotowania spowodowane leczeniem mononukleozy odbiły się na formie Francuza?
Być może czarnym koniem zawodów okaże się reprezentant gospodarzy Fredrik Lindsroem. Szwed był piąty w biegu indywidualnym, a jedyne swoje zwycięstwo w Pucharze Świata osiągnął w 2012 roku w Anterselvie właśnie w sprincie.
Sobotnie transmisje z Oestersund
Sprint mężczyzn godz. 11:20 (Polsat Sport)
Sprint kobiet godz. 14:30 (Polsat Sport Extra)
Komentarze