CF: Pijem, bawim się, czyli białostocka legenda Grosika

Piłka nożna
CF: Pijem, bawim się, czyli białostocka legenda Grosika
fot. Cyfrasport

W Białymstoku o Kamilu Grosickim krążą legendy. Reprezentant Polski do dziś wspominany jest na Podlasiu z wielkim sentymentem. Jagiellońskie lata Grosickiego wspominają dla Cafe Futbol m.in. trener Michał Probierz, Tomasz Frankowski i Rafał Grzyb. Zobacz cały reportaż „Pijem bawim się”!

Sushi, które rozwścieczyło Probierza

 

Tomasz Frankowski, były piłkarz Jagiellonii

 

Kiedyś na przedmeczowym zgrupowaniu Kamil powiedział trenerowi Probierzowi, że nie ma ochoty na kolację, bo jadł już w domu. Skłamał, bo po chwili poszedł do pokoju i… zamówił sushi! Pech chciał, że do pokoju Grosika przyszedł trener Probierz i na stole zobaczył pustą japońską tacę. Tak się zdenerwował, że następnego dnia nie wystawił Kamila w podstawowym składzie.

 

Innym razem graliśmy mecz w Wodzisławiu. Trener Probierz wyliczył sobie, że kiedy na meczu są rodzice Kamila, to gra on zazwyczaj świetnie. Ściągnął więc mamę i tatę Grosika aż ze Szczecina, przez całą Polskę – do Wodzisławia! Następnego dnia Grosik zaczął mecz na ławce rezerwowych! Ale był wściekły. Jak już pojawił był się na boisku, to był w takim gazie, że pozamiatał.

 

Grosik, co wiele mnie nauczył

 

Michał Probierz, trener Jagiellonii


Wszyscy kiedyś chcieli mu pomagać, a on tego nie rozumiał. Teraz sam potrafi sobie pomóc i widać w jego zachowaniu dużą zmianę. Grosika nie dało się nie lubić. To był człowiek na którego nawet, jak się złościłem, to przechodziło szybko, bo przyszedł, powiedział dwa słowa, rozbawił. Dzięki tym nerwom ja, jako młody trener, sporo się też nauczyłem. Dzięki Grosikowi w pewien sposób zdobyłem nowe doświadczenie.

 

Prezesie, pomóż, chcę wracać!

 

Agnieszka Syczewska, rzecznik prasowy Jagiellonii

 

Nigdy nie zapomnę, jak tuż po transferze Kamila do Sivassporu, Grosik, stojący na lotnisku w Turcji, zadzwonił do prezesa Kuleszy. „Prezesie, ja chcę wracać, nie chcę tu zostać! Pomoże mi prezes wrócić do Białegostoku!” – Grosik prawie płakał do słuchawki! Wrócić oczywiście się nie dało i całe szczęście dla Kamila. W Turcji przywitano go znakomicie, później w nowej drużynie Grosik radził sobie świetnie.

 

Dwa mecze z Bośnią

 

Dariusz Jurczak, asystent trenera Jagielloni

 

Słynna jest opowieść o dwóch meczach Kamila w reprezentacji Polski. Przed Euro 2012 trener Smuda powołał Grosika na zgrupowaniu w Turcji. Z zaciekawieniem pytaliśmy więc Kamila, ile meczów rozegra na tym obozie kadra. – Dwa – odpowiedział. – Jak to dwa? Z kim? – dociekaliśmy. Odpowiedź Kamila rozbroiła wszystkich: – No dwa. Z Bośnią i Hercegowiną!

 

Cały reportaż „Pijem bawim się” zobacz w materiale wideo.

Sebastian Staszewski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze