Remis ze Stoke, porażka z... wiatrem. Manchester United traci punkty

Piłka nożna
Remis ze Stoke, porażka z... wiatrem. Manchester United traci punkty
fot. squawka

Manchester United tylko zremisował na wyjeździe ze Stoke City w pierwszym meczu roku 2015. Piłkarzom obu zespołów mocno przeszkadzał... wiatr.

Kiedy 1 stycznia mnóstwo osób odpoczywa po udanej imprezie sylwestrowej, piłkarze w angielskiej Premier League nie zwalniają tempa. Na inaugurację 2015 roku Stoke City podejmowało Manchester United. Jeszcze do niedawna goście nie mieli prawa obawiać się wizyty na Britannia Stadium, gdyż od 30. lat tam nie przegrali. Sytuacja zmieniła się przed rokiem, kiedy United niespodziewanie przegrali 1:2.

I bardzo szybko wróciły złe wspomnienia. Z rzutu rożnego dośrodkował Marko Arnautovic, pojednek główkowy wygrał Peter Crouch, a do siatki trafił wychowanek Manchesteru - Ryan Shawcross. To była druga minuta. Wiąże się z tym kilka ciekawostek, np. a więc najszybszy gol nowego roku od czasów Marcusa Benta z 2001 roku (pierwsza minuta). Do tego Shawcross został trzecim obrońcą w historii ligi, który strzelił premierowego gola w nowym roku.

Później inicjatywę przejęli goście, lec ciągle brakowało im konkretnej sytuacji. Zmieniło się to po kilkunastu minutach. Po rzucie rożnym do strzału doszedł Radamel Falcao. To był trzeci gol Kolumbijczyka w sezonie. Ewidentny błąd gospodarzy, którzy jeszcze za czasów, kiedy prowadził ich Tony Pulis - słynęli ze znakomitej obrony przy stałych fragmentach.

Później obie strony wyraźnie zwolniły. Mocno przeszkadzał im też... wiatr, który jest niemal zawsze obecny przy meczach na Britannia Stadium. Zaćmienie w pierwszej części gry przeżył jeszcze Jonny Evans. Próbował to wykorzystać Mame Biram Diouf - czyli kolejny były gracz Czerwonych Diabłów. Dobrze to wyglądało tylko do strzału...

Po przerwie dominowały kontrowersje. Gospodarze domagali się rzutu karnego po ewdientnym zagraniu ręką przez Chrisa Smallinga, a goście - po faulu na Rafaelu. Sędzia jednak nie podzielał ich zdania i jedenastek nie dyktował. Jeśli ktoś myślał, że to Manchester zdominuje rywala w ostatnich minutach, to srogo się rozczarował. To gospodarze mieli sporą przewagę i dopiero w końcówce faworyci próbowali zdobyć zwycięską bramkę. Ataki były jednak na tyle wolne i przewidywalne, że nie miały prawa zaskoczyć Asmira Begovica. Pierwszy mecz roku 2015 zakończył się podziałem punktów.

Stoke City - Manchester United 1:1 (1:1)

Bramki: Shawcross 2 - Falcao 26.

Jakub Baranowski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze