Kołtoń: Costa, Lewy czy Benzema?

Piłka nożna
Kołtoń: Costa, Lewy czy Benzema?
fot. PAP

Nie ukrywam, że do napisania tego teksu natchnął mnie ranking, który znalazłem 2 stycznia w "La Gazzetta dello Sport". W zestawieniu 55 najlepszych piłkarzy w Europie - w rozbiciu na najlepsze piątki na jedenastu pozycjach - znalazłem nazwisko Roberta Lewandowskiego. Kilku innych Polaków też nie odstaje od najlepszych piłkarzy Starego Kontynentu. A poza tym Adam Nawałka stworzył drużynę, co nie udawało się od wiosny 2009 roku, gdy przyszły trudne dni za Leo Beenhakkera w eliminacjach MŚ 2010.

Mediolański dziennik "La Gazzetta dello Sport" uznał, że najlepszym środkowym napastnikiem świata jest Diego Costa (Hiszpania, Atletico/Chelsea). Na drugim miejscu znalazł się Zlatan Ibrahimović (Szwecja, PSG). Na trzecim Sergio Aguero (Argentyna, Manchester City). Czwarte miejsce przypadło Robertowi Lewandowskiemu (Polska, Borussia Dortmund/Bayern Monachium). Na piątym włoscy dziennikarze umieścili Luisa Suareza (Urugwaj, Liverpool/ FC Barcelona).


Rummenigge wierzył już w 2012


Takie kwalifikacje to zawsze dyskusyjna sprawa. Sam uważam, że Lewandowski jest lepszy od Aguero, a nawet - tutaj pewnie podniosą się głosy hejterów - od Costy. To Lewandowski był pierwszym wyborem Jose Mourinho, gdy ten obejmował FC Chelsea. Jednak Polak był już po słowie z Bayernem Monachium, wierząc, że w najbliższych latach to właśnie najpotężniejszy niemiecki klub będzie dla niego trampoliną do walki o miano giganta światowego futbolu. Wiosną 2012 roku, a więc w drugim sezonie Roberta w Borussii Dortmund jeden z szefów Bayernu Monachium, Karl-Heinz Rummenigge powiedział menedżerom Polaka: "Jeśli Lewandowski przyjdzie do nas, wierzymy, że będzie konkurował o miano najlepszego piłkarza w Europie".


Turnieje ważnym probierzem


Rummenigge zna się na piłkarzach - sam był dwa razy wybierany najlepszym piłkarzem Europy w plebiscycie "France Football". Dziś tradycję tego plebiscytu kontynuuje wybór UEFA i European Sports Magazin, którego tradycyjna gala odbywa się w końcu sierpnia każdego roku w Monte Carlo. Po sezonie 2012/2013 Robert był blisko, aby pojawić się na niej - ostatecznie zajął piąte miejsce... Myślę, że to nie kres jego możliwości. Wiele zależy od reprezentacji. Nie ma co ukrywać, że to ważne forum. Turnieje o mistrzostwo świata, czy Europy ostatecznie potwierdzają klasę zawodników. A "Lewy" zagrał dotychczas raz na takim turnieju. Trafił do siatki z Grecją, powalczył z Rosjanami, zaprzepaścił okazję z Czechami i we Wrocławiu musiał zejść z boiska mocno sfrustrowany, podobnie jak inni biało-czerwoni, uczestniczący w EURO 2012.


Kto królem strzelców EURO 2016?


EURO 2016 to może być kapitalne forum dla Lewandowskiego. Taki Costa na razie nie przekonał w reprezentacji Hiszpanii. Ibrahimović zagrał wiele turniejów ze Szwecją, ale był raczej piłkarzem meczów eliminacyjnych, a nie finałowych. W dodatku "Ibra" ma już 33 lata... Wielką gwiazdą turnieju we Francji w 2016 roku może być Karim Benzema. Francuz jest niewiele starszy od Lewandowskiego. I brakuje snajpera Realu Madryt w zestawieniu "La Gazzetta dello Sport" za rok 2014. Nie tylko przyczynił się do sukcesów "Królewskich", ale także strzelał bramki w finałach Mundialu. Na marginesie - w minionym roku zupełnie zatracił się po kontuzji Radamel Falcao (Kolumbia, Monaco/Manchester United). Z kolei jak zwykle trochę niedoceniany jest Chorwat Mario Mandzukić, który musiał ustąpić pola Lewandowskiemu w Bayernie, ale jednak swoją klasę udowadnia i w kadrze i Atletico Madryt.


Atut Lewandowskiego - Milik!


Atutem Lewandowskiego jest też Arkadiusz Milik. Efekty ich współdziałania w kadrze są piorunujące. 6 ostatnich meczów biało-czerwonych - poczynając od spotkania z Litwą w Gdańsku, gdy po raz pierwszy zagrali razem - to aż 19 bramek, z czego duet napastników strzelił 10, a obaj zaliczyli również 5 asyst (dwie ostatnie to dzieło Lewandowskiego - dogranie piłki Arkowi na 4:0 z Gruzją oraz faul na Robercie, po którym rzut wolny Milik zamienił na gola ze Szwajcarią). "La Gazzetta dello Sport" zamieściła również jedenastkę wielkich talentów 2014 roku, piłkarzy z rocznika 1993 i młodszych. Zabrakło w niej nazwiska snajpera Ajaksu Amsterdam, a śmiało mógł się w niej znaleźć...


Kończąc wątek Lewandowskiego - kiedy mieliśmy środkowego napastnika, który był w światowej czołówce? Po raz ostatni w 1974 roku, gdy Andrzej Szarmach został wicekrólem strzelców Mundialu (Grzegorz Lato sięgnął po koronę grając na skrzydle). Na pewno świat zachwycali również Włodzimierz Lubański i Ernest Wilimowski, a swoją klasę mieli również Ernest Pohl i Gerard Cieślik. Wielki talent pokazali również na początku lat 90. Andrzej Juskowiak i Wojciech Kowalczyk, ale nie potwierdzili się w pierwszej reprezentacji. Aby po kilkunastu latach awansować do finałów Mundialu, musieliśmy naturalizować Nigeryjczyka Emanuela Olisadebe... Maciej Żurawski, Tomasz Frankowski czy Euzebiusz Smolarek zapisali fajne karty w kadrze, ale jednak nigdy nie byli stawiani wśród najlepszych napastników świata.


JEDENASTKA 2014 ROKU WG "LA GAZZETTA DELLO SPORT":


NEUER (Niemcy, Bayern) - LAHM (Niemcy, Bayern), KOMPANY (Belgia, Manchester City), SERGIO RAMOS (Hiszpania, Real Madryt), ALABA (Austria, Bayern Monachium) - KROOS (Niemcy, Bayern Monachium/Real Madryt), MASCHERANO (Argentyna, Barcelona), DI MARIA (Argentyna, Real Madryt/Manchester United) - CRISTIANO RONALDO (Portugalia, Real Madryt), DIEGO COSTA (Hiszpania, Atletico/Chelsea), MESSI (Argentyna, Barcelona).


JEDENASTKA TALENTÓW WG "LA GAZZETTA DELLO SPORT":


DE AMORES (rocznik 94, Urugwaj/Liverpool) - FLANAGAN (93, Anglia, Liverpool), VARANE (93, Francja, Real Madryt), MARQUINHOS (94, Brazylia, PSG), BABA (94, Ghana, Augsburg) - POGBA (93, Francja, Juventus), QUINTERO (93, Kolumbia, FC Porto), KOVACIĆ (94, Chorwacja, Inter) - MARKOVIĆ (94, Serbia, Liverpool), JESE (93, Hiszpania, Real Madryt), STERLING (94, Anglia, Liverpool).

Roman Kołtoń, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze