6. dzień MŚ pełen emocji. Giganci stracili punkty

Szósty dzień MŚ przyniósł wiele emocji. Punkty stracili faworyci mundialu - Duńczycy zremisowali z Niemcami, a Francuzi - z Islandią. Trzecie zwycięstwo zainkasowali Szwedzi.
Reprezentacja Czech przystępowała do meczu z Egiptem z nożem na gardle. Po porażkach z Francją i Szwecją sytuacja skomplikowała się na tyle mocno, że porażka w trzecim kolejnym spotkaniu mogłaby być brzemienna w skutkach. Na szczęście do składu wrócił wielki nieobecny Filip Jicha. Czesi zaczęli dobrze – od kilku bramek przewagi – ale z czasem to Faraonowie doszli do głosu. Dopiero po przerwie podopieczni duetu Jan Filip - Daniel Kubes ruszyli w pogoń i do 50. minuty obie drużyny poszły na wymianę ciosów. Wtedy Egipcjanie rzucili trzy bramki z rzędu i tym razem utrzymali przewagę. Wygrali 27:24. To w znaczącym stopniu przybliżyło ich do awansu. Dla Czechów oznacza to praktycznie odpadnięcie z turnieju.
Planowe wygrane
Pierwsze zwycięstwo na mistrzostwach świata odniosła Argentyna. W starciu z najsłabszą w grupie Arabią Saudyjską Albicelestes męczyli się przez całą pierwszą połowę, którą wygrali tylko dwoma bramkami. Dopiero po przerwie machina ruszyła i bracia Simonet oraz najlepszy na placu Federico Pizarro rozstrzelali rywala. Wynik 32:20 mówi wszystko.
Szwedzi bez problemów poradzili sobie z Algierią. Od początku było widać, kto jest lepszą drużyną. Szybkie trzy bramki rzucone przez Jonasa Kallmana, dobra praca w obronie i po kilkunastu minutach było już 7:1, a do przerwy – 15:6. Po przerwie zabrakło nieco koncentracji, przez co najlepszy zespół Afryki potrafił pokazać trochę dobrego handballa. Był taki moment, że Algierczycy rzucili siedem goli przy jednym rywali! Ostatecznie Trzy Korony wygrały 27:19.
Agresywna obrona przeciwko Francji dała remis
Pierwszy punkt stracili także mistrzowie Europy Francuzi, którzy zremisowali – dodajmy, że jak najbardziej zasłużenie – z Islandią. Trójkolorowi, typowani na jednych z faworytów turnieju, rozpoczęli mundial spokojnie, bez zbędnego błysku, ale od dwóch wygranych. Islandczycy rozpoczęli od porażki ze Szwecją, ale później pewnie pokonali Algierię.
Mecz z Francją rozpoczęli bardzo agresywnie w obronie, co poskutkowało kilkoma wykluczeniami. Może to zaskakujące, ale nie pogorszyło to zbytnio ich postawy, a przede wszystkim wyniku. Z czasem to Islandczycy wypracowali dwie bramki przewagi. Pierwsza połowa zakończyła się ich prowadzeniem 14:12. Kiedy w drugiej połowie bramkę rzucił Robert Gunnarsson i Islandczycy prowadzili czterema golami można było zacząć poważnie myśleć o dużej niespodziance. Dosłownie po chwili wyrównał jednak Nikola Karabatic. Po kilku minutach oddechu to znowu Francuzi byli w odwrocie. Wtedy jednak znakomicie zaczął bronić Thierry Omeyer. Mecz ostatecznie zakończył się remisem 26:26.
Mądrze grający Niemcy
Kapitalne widowisko zgotowali kibicom reprezentacje Niemiec i Danii. Typowani na faworytów całej imprezy Skandynawowie wykorzystali już limit błędów (remis z Argentyną), więc we wtorkowym starciu musieli wygrać. Niemcy udowodnili jednak, że znajdują się w naprawdę znakomitej formie. Liderzy drużyny, czyli Steffen Weinhold i Patrick Groetzki, wzięli na siebie ciężar zdobywania bramek. Duńczycy jednak wytrzymali tempo i do przerwy był remis po 16.
W drugiej połowie długo utrzymywał się remis, lecz w końcu kapitalnie zaczął bronić Silvio Heinevetter, przez co Niemcy wyszli na trzy bramki przewagi. Do końca pozostawał kwadrans. Duńczycy rzucili się do ataku, lecz agresywna obrona niemiecka mocno utrudniała im życie. W końcu doprowadzili do remisu, a kiedy okazało się, że do końca meczu będą grali w przewadze, wydawało się, że sięgną po komplet punktów. Niemcy jednak dzięki znakomitej kontroli, technice i – mimo wszystko – przy wydatnym udziale szczęścia przez ponad minutę utrzymywali się przy piłce! W osłabieniu! Mimo tego, że sędziowie po 30 sekundach pokazali grę pasywną! Ostatni rzut został zablokowany na trzy sekundy przed końcem i Duńczycy nie zdążyli wyprowadzić swojego ataku. Remis 30:30 stał się faktem.
grupa C
Czechy - Egipt 24:27 (10:13)
Francja - Islandia 26:26 (12:14)
Szwecja - Algieria 27:19 (15:6)
grupa D
Polska - Rosja 26:25 (12:13)
Argentyna - Arabia Saud. 32:20 (13:11)
Dania - Niemcy 30:30 (16:16)
TABELA [KLIK]
Komentarze