Głowacki: W ringu raczej będzie wojna
Krzysztof Głowacki 31 stycznia zmierzy się w Toruniu z doświadczonym Nurim Seferim. Zwycięstwo w tej walce może mu otworzyć drzwi do pojedynku z samym Marco Huckiem.
Łukasz Majchrzyk: Już za kilka dni chyba najważniejsza walka w Twojej karierze. Zapowiadasz, że nie skończy się na pełnym dystansie, ale raczej nokautem?
Krzysztof Głowacki: Nie, takich rzeczy nie chcę deklarować, bo Nuri Seferi to jest twardy zawodnik. Nastawiam się na to, że trzeba będzie boksować na pełnym dystansie. Seferi to zawodnik, który lubi walczyć, cały czas idzie do przodu, a do tego jest bardzo doświadczony. Jeżeli nadarzy się okazja do nokautu, to postaram się ją wykorzystać. Myślę, że czeka nas twardy, długi boks.
Ty też mówisz o sobie, że lubisz iść do przodu w ringu, więc nie czekają nas szachy, ale raczej będzie bliżej wojny?
Tak, raczej będzie bliżej wojny (śmiech). Zobaczymy, jak to wszystko wyjdzie w ringu, jak będziemy się czuć. Ten, który będzie miał lepszy dzień, ten na pewno zwycięży. Mam nadzieję, że to będę ja.
Zapraszamy do obejrzenia całej rozmowy w załączonym materiale wideo.
Komentarze