Fogiel: Nowy-stary selekcjoner. Skazany na sukces?

Piłka nożna
Fogiel: Nowy-stary selekcjoner. Skazany na sukces?
fot. PAP

To, co w ostatnich dniach było tajemnicą poliszynela, w końcu stało się rzeczywistością! Didier Deschamps przedłużył kontrakt z FFF (Francuska Federacja Piłki Nożnej) na następne dwa sezony, czyli do mistrzostw świata w Rosji w 2018 roku. Potwierdził to na specjalnej konferencji prasowej, na której obecny był Polsatsport.pl.

Prezydent Francuskiej Federacji Noel Le Graet nie krył swojego zadowolenia z tego faktu. – Było rzeczą bardzo ważną, by wokół reprezentacji była pełna stabilność. Mamy pełne zaufanie do Deschampsa – on również chciał pozostać dłużej na stanowisku – powiedział.

Przypomnijmy, że Deschamps zastąpił na stanowisku Laurenta Blanca w 2012 roku. Jego poprzednia umowa obowiązywała do 2016 roku. Według prezesa FFF rozmowy o przedłużeniu kontraktu toczyły się już od dawna. Caly Comex (komitet wykonawczy Federacji) jednogłośnie przegłosował tę sprawę.

Uważam, że postawa Francji podczas mistrzostw świata w Brazylii była jednak sukcesem. Widziałem na co dzień, jak pracuje trener i jak jest zgrany ze swoim sztabem. To doświadczenie powinno zaprocentować w Rosji. Didier ma duże kompetencje i dobry wizerunek. Jego drużyna ciągle robi postęp. Zrobiliśmy ogromny krok do przodu. Dla Federacji praca z nim to przyjemność. Doszliśmy do wniosku, że jest on najlepszym z najlepszych.

Detale kontraktu nie zostały ujawnione. Mówi się jednak, że Deschamps będzie zarabiał 150 000 euro miesięcznie, czyli 50% więcej niż poprzednio. – Sprawy finansowe nie zabrały nam dużo czasu – tłumaczy prezes FFF. – Gdyby Didier był dzisiaj na rynku pracy, Federacja nie byłaby w stanie go zatrzymać – przypomina Le Graet.

Pojawiają się jednak głosy sprzeciwu. Oponenci przypominają wydarzenia z 2010 roku, kiedy na mistrzostwach świata w RPA Raymond Domenech nie panował nad swoimi podopiecznymi. Mimo niepowodzeń dwa lata wcześniej, jego umowa została przedłużona. Wszyscy widzieli, jaki przyniosło to efekt. Francja stała się pośmiewiskiem całego futbolowego świata. O tamtych chwilach i smutnych doświadczeniach prezes FF woli nie myśleć.

Kiedy ma się kogoś z takimi kwalifikacjami jak Didier, który dzieli wszystkie wartości, ma dużą charyzmę, to nie ma się nad czym zastanawiać. Nigdy nie można zagwarantować wyniku przed rozegraniem meczu. Nie można też uważać się za najlepszych na świecie. Francja wróciła jednak do grona najlepszych reprezentacji, a dwa lata temu byliśmy w okolicach dwudziestego miejsca. Stabilność jest bardzo ważna – mówi prezes FFF.

Jestem szczęśliwy, czuję się spełniony – komentuje nowy-stary selekcjoner Trójkolorowych, którego zespół już 26 marca spotka się z Brazylią na Stade de France. Bilans Didiera Deschampsa w reprezentacji Francji brzmi następująco: 33 mecze, 18 zwycięstw, 8 remisów i 7 porażek.

Kibice podzielają nastrój prezesa. Na 33 000 ankietowanych aż 80% uważa, że przedłużenie umowy z Deschampsem to dobry wybór. 17% jest na nie, a 3% nie ma na ten temat zdania.

Tadeusz Fogiel z Paryża, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze