Stójka czy parter? Mańkowski, Gamrot i Saidow zdradzają taktykę przed KSW 30!
Do KSW 30 pozostało coraz mniej czasu. Za zawodnikami jest już ważenie, które tym razem było wyjątkowo spokojne. Tylko Kalindra Faria nie zmieściła się w określonej wadze. Poza tym wszyscy bohaterowie gali są pewni siebie, choć nie każdy chciał zdradzić swoją taktykę. Zapraszamy do obejrzenia wszystkich rozmów z zawodnikami!
Rywalem Borysa Mańkowskiego miał być Michaił Tsarev, ale wobec problemów zdrowotnych plany się nieco zmieniły. Nowym przeciwnikiem został Mohsen Bahari. Norweg irańskiego pochodzenia był niedawno pretendentem do pasa w organizacji Cage Warriors. „Diabeł Tasmański” jest pod wrażeniem jego klasy.
Cieszę się, że to bardzo mocny zawodnik! Dobrze, że nie dostałem rywala z łapanki, pierwszego-lepszego. Nie dość, że było tylko kilka dni, to przeciwnik robi spore wrażenie. Jestem z tego bardzo zadowolony. Jeśli walka będzie toczyła się po myśli, to będę prowadził ją w stójce. Nie ukrywam jednak, że jakieś sprowadzenie możemy zobaczyć.
Reguły według Gamrota
Przeciwnikiem Mateusza Gamrota będzie Rodrigo Cavalhiero. Na piątkowym ważeniu obaj osiągnęli identyczną wagę – 70.1 kg. Polak wie, że najmocniejszą stroną rywala jest stójka, dlatego bardzo zależy mu na zmienieniu płaszczyzny. Wielkim atutem będzie z pewnością walka w domu, bo na co dzień jest przecież przedstawicielem Ankoru Zapasy Poznań.
Jestem bardzo dobrze przygotowany na stójkę. Parter i zapasy należą do mnie. Jeśli walka zostanie sprowadzona na ziemię, to rozegram ją pod swoje dyktando. Podniosę rękawice, powalczę z nim w stójce, a jak trafi się okazja złapania nogi, to na pewno to wykorzystam i go przewrócę. Ankos Zapasy Poznań rozniesie całą arenę. Trzy ręce Ankosiaków będą podniesione – moja, Rajewskiego i Mańkowskiego.
Gamrot przyznaje także, że nie ma problemu z brakiem walki o pas. Wręcz przeciwnie – to go jeszcze bardziej motywuje.
To moja piąta walka w KSW. Droga do pasa jest naprawdę bardzo długa. Decyzja zależy od właścicieli. Czekam cierpliwie, wykonuję swoje obowiązki, wychodzę do walki, wyrywam, a reszta formalności nie należy do mnie.
Problemy i pułapki
Do sportu wraca także Aslambek Saidow. Jak sam przyznaje, problemy zostawił za sobą i teraz najważniejsze jest pokonanie Rafała Moksa, którego zna doskonale. Wizytówką Moksa jest znakomita postawa w parterze – większość walk wygrywa właśnie przez poddanie.
Miałem problemy, ale starałem się o tym nie myśleć. Nadal o tym nie myślę, szkoda czasu na zawracanie głowy. Lepiej skupić się na walce. Muszę uważać na wszystko, ale na parter – przede wszystkim! Wszystkie ostatnie walki wygrał przez gilotynę. Mimo to nie będę jakoś specjalnie się na tym skupiał.
Rafał Moks z kolei unika odpowiedzi na pytania o taktykę. Mówi jednak, że ma przygotowaną niespodziankę. - Jak powiem, to nie będzie zaskoczenia! Mam kilka pułapek – liczę, że na którąś go złapię.
Jedynym żeńskim akcentem na gali KSW 30 będzie starcie Karoliny Kowalkiewicz z Kalindrą Farią. Brazylijka to bardzo doświadczona zawodniczka, która posiada sporo atutów. Przede wszystkim rozpiera ją energia, więc wymiana ciosów nie jest jej obca. Zdecydowanie preferuje stójkę zamiast parteru. Co na to Polka?
Obejrzałam jej jedną walkę, jakoś nie miałam na to czasu. Mój trener je oglądał i analizował. Mam pewien plan taktyczny, ale na razie niczego nie chcę zdradzać. Dla mnie każda walka jest o pas! Nieważne, czy KSW mówi, że formalnie bijemy się właśnie o ten pas, czy nie.
Całe rozmowy z bohaterami KSW 30 w załączonym materiale wideo!




Komentarze