Niespodziewane problemy Lecha. Maleje strata do Legii

Lech Poznań szybko wyprowadził dwa ciosy i wydawało się, że Ruch Chorzów się już nie podniesie. Druga połowa rózniła się jednak od tej pierwszej. Goście grali znacznie lepiej i sprawili Kolejorzowi sporego problemów.
W przypadku zwycięstwa Lech Poznań mógł zmiejszyć stratę do prowadzącego duetu Legia Warszawa - Jagiellonia Białystok do zaledwie dwóch punktów. Nic dziwnego, że od początku to właśnie podopieczni Macieja Skorży ruszyli do ataku. Po kilku minutach do siatki trafił Zaur Sadajew. Wszystko układało się po myśli gospodarzy.
A mogło być jeszcze lepiej... W dwudziestej minucie Lech miał rzut karny. Podobnie jak w pierwszym spotkaniu tych drużyn, które zakończyło się bezbramkowym remisem, do piłki podszedł Marcin Kamiński. I ponownie nie trafił! Tym razem jego strzał obronił Putnocky, a nie jak jesienią - Krzysztof Kamiński.
Lech dominował jednak na tyle, że dopiął swego jeszcze przed przerwą. Sytuacji było tak dużo, że w końcu gola strzelił Kasper Hamalainen. Wszystko wskazywało na to, że druga część będzie tylko formalnością.
Tak się tylko wydawało, bo Ruch zagrał znacznie lepiej. Nie było już takiej przewagi Lecha, nie było tylu sytuacji, nie było więc zastanawiania się, jak wysoko gospodarze ten mecz wygrają. Kłamstwem byłoby stwierdzenie, że Kolejorz miał mecz pod kontrolą przez całe 90 minut. W końcówce rzut karny pewnie wykorzystał Filip Starzyński, a po chwili z rzutu wolnego groźnie uderzył Marek Zieńczuk. Gdyby miał trochę więcej szczęścia, to piłka po rykoszecie wpadłaby do siatki.
A tak Lech ostatecznie wygrał. Zwycięstwo rodziło się w bólach. Do prowadzącej Legii traci już tylko dwa punkty.
Lech Poznań - Ruch Chorzów 2:1 (2:0)
Bramki: 1:0 Zaur Sadajew (6), 2:0 Kasper Hamalainen (34-głową), 2:1 Filip Starzyński (79-karny).
Żółta kartka - Ruch Chorzów: Grzegorz Kuświk.
Sędzia: Mariusz Złotek (Gorzyce). Widzów: 16 672.
Lech Poznań: Maciej Gostomski - Tomasz Kędziora, Marcin Kamiński, Paulus Arajuuri, Barry Douglas - Gergo Lovrencsics, Jakub Serafin (65. Tamas Kadar), Kasper Hamalainen, Łukasz Trałka, Szymon Pawłowski (86. Dariusz Formella) - Zaur Sadajew (70. Dawid Kownacki).
Ruch Chorzów: Matus Putnocky - Martin Konczkowski, Rafał Grodzicki, Piotr Stawarczyk, Rołand Gigołajew (88. Mateusz Kwiatkowski) - Jakub Kowalski (46. Paweł Oleksy), Łukasz Surma, Filip Starzyński, Bartłomiej Babiarz (76. Eduards Visniakovs), Marek Zieńczuk - Grzegorz Kuświk.
Komentarze