Milik: Nie mam wyrzutów sumienia
Nie, nie czuję się żadnym bohaterem. Wiadomo, że Liga Europejska to był jeden z naszych celów. I teraz musimy patrzeć do przodu, bo już niedługo przed nami mecz z PSV i tylko to nas teraz powinno zajmować - powiedział po meczu napastnik Ajaksu.
Łukasz Majchrzyk: Arek, czujesz się największym bohaterem Ajaksu i Polski?
Arkadiusz Milik: Nie, nie czuję się żadnym bohaterem. Wiadomo, że Liga Europejska to był jeden z naszych celów. I teraz musimy patrzeć do przodu, bo już niedługo przed nami mecz z PSV i tylko to nas teraz powinno zajmować.
To były najłatwiejsze gole w Twojej karierze?
Nie, nie były. Na pewno zdarzały się łatwiejsze.
Możesz wyjaśnić, jak z Twojej perspektywy wyglądały gole dla Legii? Zwłaszcza ten pierwszy, kiedy obrońcy Legii w zasadzie Cię nie atakowali.
Na pewno piłkarze Legii zostawiali mi za dużo miejsca w środku pola i mogłem się spokojnie obracać z piłką. Na pewno popełnili trochę błędów, ale to już nie moja sprawa. Miałem miejsce, więc podjąłem decyzję, że uderzę. Drugi gol to dobre podanie kolegi, które ja po prostu, wykończyłem.
W ciągu pierwszych dziesięciu minut meczu udało Ci się dwa razy powalić na ziemię Dossę Juniora, który w ekstraklasie ma opinię Terminatora. Pracujesz mocno nad siłą?
Treningi siłowe się zdarzają, ale bez przesady (śmiech). Gramy za często, żeby móc poświęcać temu zbyt dużo czasu.
Trzy gole na cztery zdobyte przez Ajax. Nie masz żadnych wyrzutów sumienia?
Nie, nie mam absolutnie żadnych wyrzutów sumienia. Wręcz muszę przyznać, że się cieszę.
Zapraszamy do obejrzenia całej rozmowy w załączonym materiale wideo.
Komentarze