Orły złaMane, a ostatnie słowo należy do Benteke

We wtorek obejrzeliśmy trzy pierwsze spotkania 28. kolejki Premier League. Rozgrzewkę przed bogatą piłkarsko środą na plus mogą zapisać zawodnicy Southampton i rzutem na taśmę - Aston Villi. W ostatniej akcji meczu rzut karny wykorzystał Christian Benteke.
Belg już na początku spotkania z West Bromwich Albion zanotował asystę. Napastnik dograł do Gabriela Agbonlahora, który zdobył pierwszą bramkę na przestrzeni czternastu spotkań. W 66. minucie wyrównał Saido Berahino. Dla młodego napastnika był to już osiemnasty gol w bieżącym sezonie. Gdy wszystkie znaki na niebie na Villa Park wskazywały na podział punktów, tuż przed ostatnim gwizdkiem gospodarze dostali jedenastkę! Ben Foster przewracał w obrębie pola karnego Matthewa Lowtona. Do piłki podszedł Benteke i spokojnie zamienił stały fragment na gola. To pierwsza wygrana The Villans w Premier League od grudnia!
Mały impas przerwali też Święci. Podopieczni Ronalda Koemana nie potrafili zdobyć choćby gola w ostatnich trzech pojedynkach i przełamania tej kiepskiej serii potrzebowali jak powietrza. Spotkanie z Crystal Palace długo było pasmem frustracji, jednak na ratunek w samej końcówce przyszedł Sadio Mane. Senegalczyk był we właściwym miejscu po odbitym niefortunnie strzale Jamesa Ward-Prowse'a i dobił piłkę do siatki.
W ostatnim dzisiejszym spotkaniu Tygrysy z Hull podzieliły się punktami z Sunderlandem. Na piękną bramkę Dame N'Doye odpowiedział w 78. minucie Jack Rodwell.
Aston Villa - West Brom 2:1 (1:0)
Agbonlahor 22', Benteke 90+4' - Berahino 66'
Hull City - Sunderland 1:1 (1:0)
N'Doye 15' - Rodwell 77'
Southampton - Crystal Palace 1:0 (0:0)
Mane 83'
Komentarze