Kluby doszły do porozumienia, że oba mecze rozegrane zostaną w Turcji, formalnie w rewanżu w roli gospodyń występowały szczecinianki.

 

Mój zespół czuje się w tej chwili bardzo mocny. Możemy wygrać z każdym rywalem, którego mamy w najbliższym czasie. Znam dobre i słabsze strony drużyny tureckiej i mogą śmiało powiedzieć, że jedziemy tam po awans - mówił przed wyjazdem do Turcji Adrian Struzik, trener Pogoni Baltica.

 

Pierwszy mecz wygrały jednak gospodynie 31:28, a dodatkowym utrudnieniem dla polskiego zespołu miał być powrót do ekipy Ardesen jej liderki Asli Iskit, drugiej w tabeli strzelczyń Challenge Cup z 39 bramkami. Została jednak ukarana przez EHF (Europejska Federacja Piłki Ręcznej) odsunięciem od jednego meczu. Nie mogła zagrać w sobotę, ale w niedzielę była już do dyspozycji trenera Hikmeta Vurguna i potwierdziła swą klasę.

 

O awansie szczecinianek do półfinału zdecydowała doskonała druga połowa niedzielnego meczu. Po sobotniej porażce trzema bramkami, w rewanżu przez większość pierwszej połowy Turczynki prowadziły cały czas różnicą jednej, dwóch bramek. Wprawdzie na samum początku Polki prowadziły 3:0, ale potem Turczynki przejęły inicjatywę, a dominującą zawodniczką na parkiecie była właśnie Iskit. Wprawdzie na trzy minuty przed przerwą Pogoń doprowadziła do remisu, ale do szatni zespoły schodziły przy dwubramkowej przewadze zespołu z Ardesen.

 

W ostatnich 30 minutach szczecinianki musiały więc odrobić aż pięć bramek i ostro wzięły się do tego og pierwszego gwizdka łotewskiego sędziego Aleksandrsa Rutkovskisa. Już po pięciu minutach odzyskały prowadzenie (16:15). Przede wszystkim zagrały czujnie i zdecydowanie w obronie, a do odrabiania strat, a potem podwyższania przewagi, służyły im w dużej mierze kontry. Na dodatek w drugiej części skutecznie wyłączyły z gry Iskit. Na kwadrans przed zakończeniem spotkania Pogoń prowadziła już pięcioma trafieniami (22:17) i mogła pozwolić sobie na grę gol za gol. Zespołu szczecińskiego nie wytrąciła z rytmu nawet przymusowa przerwa, którą na kilka minut przed końcem zarządzili sędziowie, by dać czas służbom porządkowym na sprzątnięcie parkietu z przedmiotów rzucanych przez miejscowych kibiców.

 

Warto przypomnieć, że w 1/16 finału tegorocznych rozgrywek Challenge Cup Ardesen wyeliminował Energę Koszalin po zwycięstwie 34:27 i remisie 31:31. Wówczas także oba mecze rozegrano w Turcji.

 

W półfinale zespół Struzika zmierzy się z ukraińską Galiczanką, która w 1/4 finału dwukrotnie ograła serbski Nisa Nils. Mecze półfinałowe zaplanowano na weekendy 4-5 oraz 11-12 kwietnia

Pogoń Baltica Szczecin - Ardesen GSK 31:26 (11:13).

 

Bramki: Pogoń: Patrycja Królikowska 7, Daria Zawistowska 6, Monika Głowińska 6, Agata Cebula 4, Aleksandra Zimny 4, Katarzyna Sabała 1, Patrycja Noga 1, Hanna Jaszczuk 1, Małgorzata Stasiak 1

 

Ardesen: Iskit Asli 8, Perihan Topaloglu 5, Fatamagul Sakizcan 4, Sandra Nikcevic 4, Kubra Sen 2, Jarosława Burlaczenko 2, Methap Gencoglu 1.

 

Mecz rozegrano w hali Kapali Erdogan University. Widzów: 3 000.

 

Pierwszy mecz: 31:28 dla Ardesen GSK. W dwumeczu 59:57 dla Pogoni, która awansowała do półfinału Challenge Cup.