Iverson chce wrócić do Sixers w nowej roli

Jedna z największych gwiazd koszykarskiej ligi NBA Allen Iverson chce pracować dla Philadelphia 76ers. Przed rokiem Sixers zastrzegli koszulkę z numerem "3", w której przez 12 sezonów występował w Filadelfii. Zawodnik jesienią 2013 r. ogłosił koniec kariery.
Chciałbym pracować w klubie, dla tej organizacji, nawet jeśli miałoby to być mało eksponowane stanowisko - powiedział były koszykarz, który w czerwcu tego roku skończy 40 lat.
Sixers wybrali Iversona z numerem 1 w drafcie ligi NBA w 1996 roku. W sezonie 1996/97 został uznany najlepszym debiutantem. W 2001 roku awansował z zespołem do finału rozgrywek, w którym musiał uznać wyższość koszykarzy Los Angeles Lakers. Zawodnik, któremu nadano przydomek "The Answer", został wówczas uznany najbardziej wartościowym graczem sezonu zasadniczego (MVP).
O zawodniku z szacunkiem wypowiadał się przed rokiem, podczas uroczystości zastrzeżenia numeru, dyrektor wykonawczy klubu, więc być może droga do powrotu Iversona do Filadelfii jest otwarta.
Allen Iverson jest bez wątpienia największą ikoną naszego klubu. Zawsze zostawiał serce na parkiecie, grał z wielkim zaangażowaniem, był nieugięty i nieustraszony - mówił Scott O’Neil.
Iverson występował także w Denver Nuggets, Detroit Pistons i Memphis Grizzlies oraz ponownie w Sixers (2009/10). Po raz ostatni zagrał w meczu NBA 20 lutego 2010 roku. W kolejnym sezonie był zawodnikiem Besiktasu Stambuł, podobnie jak Michał Ignerski. Jedenaście razy uczestniczył w prestiżowym Meczu Gwiazd Wschód-Zachód, dwukrotnie został wybrany MVP tego spotkania (2001, 2005). W 1999, 2001, 2002 i 2005 roku był królem strzelców ligi NBA.
W 14-letniej karierze rozegrał 914 meczów i zdobył łącznie 24 368 punktów (średnia 26,7). W 2004 roku w Atenach wywalczył z reprezentacją USA brązowy medal olimpijski. Na parkietach NBA zarobił około 150 milionów dolarów, co nie uchroniło go jednak od problemów finansowych, głównie z powodu uzależnienia od hazardu.
Sixers to obecnie jedna z najgorszych drużyn ligi. Z bilansem 16 wygranych w 68 spotkaniach zajmują przedostatnie miejsce w Atlantic Divison.
Komentarze