Polska 2016: Francja, Niemcy, Serbia czyli jak to robią najlepsi?

Piłka ręczna

Nie ma jednej drogi do medalu w piłce ręcznej, dlatego warto przyglądać się, jak to robią w krajach, w których piłka ręczna odnosi największe sukcesy. Jest skąd czerpać pomysły.

Mieszkańcy Bałkanów wydają się stworzeni do sportów zespołowych. Serbowie i Chorwaci znakomicie grają w piłkę nożną, siatkówkę, koszykówkę i oczywiście w piłkę ręczną. W Serbii stawiają na wychowanie poprzez sport, jak stwierdziła Jelena Bader, która się w Serbii urodziła, a teraz od 11 lat gra i mieszka w Polsce.

Kiedy byłam młoda, to rodzice naciskali na to, żeby sport uprawiać, a nie siedzieć na ulicy. Miałam do wyboru piłkę nożną i piłkę ręczną. W wieku 9 lat wybrałam piłkę ręczną. W podstawówce wszyscy coś trenowali - opowiadała zawodniczka KPR Jelenia Góra.

Jeszcze lepiej wygląda to we Francji, czemu nikt nie może zaprzeczyć. Reprezentacja tego kraju od wielu lat jest w światowej czołówce. Pierwszy złoty medal mistrzostw świata Francuzi zdobyli w 1995 roku i od tego czasu straszą rywali. Mijają lata, zmieniają się zawodnicy, a oni wciąż są wzorem. Jak tego dokonali? Dlaczego piłka ręczna jest tak popularna w kraju, który może poszczycić się piłkarzem Zinedine'em Zidane'em i koszykarzem Tony'm Parkerem? A przecież na południe od Paryża status prawie religii ma rugby. Nie zapominajmy też o siatkówce.

 

We Francji bardzo ważny jest system. Federacja priorytetowo traktuje liczbę zawodników, uprawiających piłkę ręczną. Niedawno chwalili się, że osiągnęli pół miliona. To budzi szacunek. Jest szereg akcji popularyzacyjnych. Mają silnych rywali: piłka nożna jest bardzo silna, a od Paryża w dół wszyscy grają w rugby. Od 1995 roku, kiedy zdobyli pierwsze mistrzostwo świata, stale są w czołówce. Piłka ręczna wyprzedza inne sporty pod względem wyników. Talenty są wybierane bardzo wcześnie i konsekwentnie prowadzone do pierwszej reprezentacji. Wszystko nastawione jest na to, żeby junior za 4-5 lat dołączył do reprezentacji - mówił w programie "Polska 2016" Wojciech Nowiński, przez wiele lat trener francuskich klubów.

Polsce od kilku przynajmniej lat, najbliżej do niemieckich wzorców. Wielu reprezentantów Polski grało w Bundeslidze, pracował tam Bogdan Wenta. Z Niemiec pochodzi obecny trenre kadry Michael Biegler. Marta Gula wybrała się z kamerą Polsatu Sport do Magdeburga, żeby na własne oczy przekonać się, jak zorganizowany jest czołowy klub Bundesligi. Można było się przekonać, że w Magdeburgu rządzi piłka ręczna, sprzedawane są szaliki z Bartoszem Jureckim. Budżet wynosi ok. 5 milionów euro. Magdeburgowi pomagają bogate tradycje. To przyciąga sponsorów z miast oddalonych o kilkadziesiąt kilometrów.


Nie ma tu przekłamań. Wszystkie kluby z Bundesligi są bardzo dobrze zorganizowane. Każdy piłkarz ręczny powinien tam zagrać, jeśli tylko ma możliwość. Grałem w Lubece i to był najpiękniejszy czas mojej kariery. Tam wszyscy żyją meczem. Kibice przychodzą dwie godziny przed spotkaniem, jedzą kiełbaski. Tam się walczy do ostatniej minuty, robi się to dla siebie, dla sponsorów i dla kibiców - zgodził się Artur Siódmiak, który grał w Bundeslidze.

 

Warto podpatrywać najlepszych i wyciągać od nich dla siebie to, co da się zastosować w Polsce.

Łukasz Majchrzyk, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze