Pogoń Baltica Szczecin w drugim meczu półfinałowym nie wyciągnęły wniosków z pierwszego starcia w Lublinie, wygranego przez Selgros 25:19. We wtorek gospodynie "odjechały" rywalkom w drugiej połowie, w której pozwoliły zdobyć szczeciniankom tylko 7 bramek. Niestety dla zawodniczek gości, podobny scenariusz miało spotkanie środowe, w którym podopieczne Sabiny Włodek zagrały doskonale w drugich 30 minutach, a ich przewaga w pewnym momencie wynosiła nawet 12 goli.

Podobnie jak we wtorek, Pogoń po pierwszych, słabych minutach, w kolejnych akcjach opanowała nerwy i wyszła na prowadzenie 6:4. Od tej pory na parkiecie rządziły jednak już tylko gospodynie, które jeszcze przed przerwą uciekły rywalkom na różnicę 5 trafień. Świetnie między słupkami lublinianek zaaklimatyzowała się Aleksandra Baranowska, której obrony dały jej koleżankom okazje do skutecznych kontr.

Po przerwie swój koncert, rozpoczęty jeszcze w pierwszej połowie, kontynuowała Marta Gęga, która trafiała do siatki dosłownie z każdej pozycji. Jej trafienia plus świetna, szczelna obrona gospodyń sprawiły, że przewaga Selgrosu rosła w zastraszającym tempie. Gdy gospodynie zdobyły bramkę na 30:18, wiadomo było, że nic złego w tym spotkaniu lubliniankom nie może się stać. Ostatecznie Selgros pokonał Pogoń 31:22 i przed kolejnymi meczami w Szczecinie jest w bardzo komfortowej sytuacji.

MKS Selgros Lublin - Pogoń Baltica Szczecin 31:22 (18:13)

Najwięcej bramek: dla MKS Selgros - Marta Gęga 7, Dorota Małek 6, Jessica Quintino 5; dla Pogoni - Małgorzata Stasiak i Monika Koprowska po 4.

 

Stan rywalizacji play off (do trzech zwycięstw): 2-0 dla MKS Selgros. Trzecie i ewentualnie czwarte spotkanie w poniedziałek i ew. we wtorek w Szczecinie.