Wynik spotkania otworzyła Chloé Bulleux, która skutecznie wykonała rzut karny. Po chwili Daria Zawistowska wyrównała, ale Francuzki szybko przejęły inicjatywę. Po trafieniu Marion Maubon szczecinianki przegrywały już 1:3. W kolejnych akcjach przyjezdne utrzymywały dystans. Po kwadransie było 4:6, pięć minut później 5:9, a po trzydziestu minutach szczypiornistki Pogoni przegrywały 7:10.


Początek drugiej części gry do mocne wejście gospodyń. Martyna Huczko zdobyła bramkę kontaktową, a po chwili Katarzyna Sabała przelobowała bramkarkę i doprowadziła do wyrównania 10:10, wykorzystując okres gry Pogoni w przewadze. W kolejnych minutach Francuzki znów odskoczyły z wynikiem (12:15 w 40. minucie), w tym czasie szczecinianki nie wykorzystały dwóch rzutów karnych. Polki mozolnie odrabiały straty. W 56. minucie Hanna Yashchuk zdobyła bramkę kontaktową (18:19), a Aleksandra Zimny wyrównała w kolejnej akcji z rzutu karnego. Na kilkanaście sekund przed końcem był remis 20:20 i szczecinianki miały piłkę. Błąd kroków i szybka akcja przyjezdnych rozstrzygnęła konfrontację. Miriam Borg zdobyła jedyną, ale decydującą bramkę w tym meczu.

 

Bohaterkami spotkania były z pewnością bramkarki. Sołomija Szywerska i Adrianna Płaczek znakomitymi interwencjami uratowały Pogoń od utraty kilku bramek. W bramce przyjezdnych dobrze zaprezentowała się Julie Foggea.Drużyna z Francji do spotkania we własnej hali przystąpi z jednobramkową zaliczką. O tym, która z drużyn zdobędzie europejskie trofeum, zdecyduje rewanż za tydzień w Bordeaux.

Powiedzieli po meczu:

 

Emmanuel Mayonnade (trener Union Mios): To nie był dla nas łatwy mecz. Mieliśmy zwłaszcza sporo kłopotów z przebiciem się przez obronę gospodyń. Stąd dość niski rezultat tego spotkania. Były w tym meczu trzy momenty, gdy mogliśmy rozstrzygnąć losy meczu na swoją korzyść w sposób bardziej zdecydowany. To było w pierwszej połowie, kiedy zdobyliśmy tylko trzybramkową przewagę, na początku drugiej, gdy zamiast utrzymać prowadzenie daliśmy się dogonić, oraz w połowie drugiej części, kiedy prowadziliśmy różnicą aż pięciu bramek i nie dorzuciliśmy do tego kolejnych.
Adrian Struzik (trener Pogoni Baltica): Przegraliśmy to spotkanie, ale wynik jest na styku i sprawa na pewno nie jest rozstrzygnięta. Za tydzień jedziemy do Bordeaux po zwycięstwo i puchar. Mimo sporej liczby błędów, jakie się nam dziś przytrafiły, widzę pozytywne strony tego spotkania. Przede wszystkim to, że ciągle jesteśmy w grze, ale także że mając w pewnym momencie pięć bramek straty dziewczyny się nie załamały i zdołały doprowadzić do remisu w końcówce.

 

Pogoń Baltica Szczecin – Union Mios Biganos-Begles 20:21 (7:10)

 

Bramki:

 

Pogoń Baltica: Agata Cebula 4, Małgorzata Stasiak 4, Monika Stachowska 3, Daria Zawistowska 2, Aleksandra Zimny 2, Hanna Jaszczuk 2, Katarzyna Sabała 2, Martyna Huczko 1.
Union Mios: Marion Maubon 4, Mireya Gonzalez 3, Elsa Deville 3, Alice Durand 3, Alice Leveque 3, Chloe Belleux 2, Lund Andreassen 1, Miriam Borg 1, Elsa Deville, Nely Carl Alberto 1.

 

Kary: Pogoń - 6, Union Mios - 12 minut.