Magiera: Atomowy Chemik, czyli sezon dwóch drużyn za nami

Siatkówka

W tegorocznych rozgrywkach OrlenLigi udział wzięło 12 drużyn. Najwięcej w historii tych rozgrywek. Do zdecydowanych faworytów zaliczany był broniący tytułu Chemik Police oraz Impel Wrocław i PGE Atom Trefl Sopot. Po cichu na dobry wynik liczono w Łodzi, Dąbrowie Górniczej i Bielsku Białej. Niewiele mówiło się o dryżynie z Muszyny, która ostatecznie sprawiła największą niespodziankę sezonu.

Od początku rozgrywek rytm rywalizacji nadawały Chemik i Atom. Już faza zasadnicza rozgrywek pokazała, że starcia między tymi drużynami będą przysłowiową wisienką na siatkarskim torcie.

Do pierwszej poważnej konfrontacji obu ekip doszło w finałowym meczu o Puchar Polski. Po pasjonującym i trzymającym w napięciu do ostatniej piłki meczu, górą okazał się zespół z Sopotu. Najlepszą zawodniczką turnieju wybrana została Klaudia Kaczorowska dla której zakończony sezon był chyba najlepszy w karierze.


Do kolejnej konfrontacji policko-sopockiej doszło w finale OrlenLigi. Po pierwszych dwóch meczach w Szczecinie był remis. Sprawa tytułu rozstrzygnęła się podczas czwartego spotkania w Sopocie. Chemik po raz drugi wygrał wyjazdowy mecz i obronił mistrzowską koronę udowadniając, że potrafi sobie poradzić z ogromną presją.


Cichą bohaterką finałowej rywalizacji była najbardziej doświadczona i najbardziej utytułowana siatkarka OrlenLigi - Małgorzata Glinka Mogentale. Popularna "Meggi" cały czas zastanawia się czy kontynuować karierę, czy dać sobie spokój i poświęcić czas rodzinie. W każdym razie kontrakt na kolejny sezon z Chemikiem leży na stole i czeka na podpis.


Chemik z Atomem z powodzeniem rywalizowały nie tylko na krajowym podwórku, ale także w Europie. Policzanki jak burza przeszły przez grupę eliminacyjną pozostawiając w pokonanym polu finalistki sprzed roku - prawdziwe europejskie potęgi - Dynamo Kazań i Rabitę Baku. Dobra gra w tej fazie rozgrywek była znakomitą przepustką, aby ubiegać się o organizację Final Four. Działacze Chemika skorzystali z tej opcji i na decydującą rozgrywkę "zaprosili" do Szczecina tureckie zespoły ze Stambułu - VakifBank i Eczacibasi oraz włoski Yamamay Busto Arsizio. Ostatecznie turniej zakończył się wielkim sukcesem organizacyjnym, ale też - niestety - sportową porażką.


Siatkarki Atomu też stanęły przed szansąna wywalczenie pucharu, gdyż w wielkim stylu dotarły do finału Pucharu CEV, gdzie okazały się minimalnie słabsze od rosyjskiego krezusa Dynama Krasnodar. O zwycięstwie rosyjskiej drużyny zadecydował dopiero "złoty set", w którym znakomicie spisała się jedna z najlepszych siatkarek świata - Tatiana Koszelewa.


Reasumując, tegoroczny sezon naszych żeńskich klubów - na wszystkich płaszczyznach - należy uznać za udany, nawet mimo faktu, iż między najlepszymi, a najsłabszymi zespołami OrlenLigi widać było dość dużą dysproporcję w umiejętnościach. A nowy sezon będzie jeszcze lepszy, co pokazują pierwsze ruchy transferowe. Siatkarki pokroju Katarzyny Skowrońskiej Dolaty i Mileny Radeckiej gwarantują bowiem najwyższą jakość gry.


Podsumowanie sezonu Orlen Ligi w załączonym materiale wideo.

Marek Magiera, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze