Konieczny komplet punktów! Podbeskidzie bezpieczne

Piłka nożna
Konieczny komplet punktów! Podbeskidzie bezpieczne
fot. Cyfrasport

Dopiero w doliczonym czasie gry Podbeskidzie Bielsko-Biała zapewniło sobie zwycięstwo z Górnikiem Łęczna. Jedyną bramkę zdobył Bartłomiej Konieczny. Tym samym Górale utrzymali się w T-Mobile Ekstraklasie!

Dla obu drużyn mecz był bardzo ważny. W przypadku zwycięstwa którejkolwiek ze stron mogło być kluczowe w walce o utrzymanie. Oczywiście, jeśli wyniki na innych stadionach byłby korzystne. Pierwsi prawdziwą stawkę poczuło Podbeskidzie, które szybko ruszyło do ataku. To były proste ataki, ale sprawiały mnóstwo problemów obronie Górnika Łęczna.Blisko gola był Frank Adu Kwame, ale w dobrej sytuacji przestrzelił.

Przyjezdni nie potrafili przeciwstawić się naporowi gospodarzy i nie oddali w pierwszej połowie ani jednego celnego strzału! Mimo to Fiodor Cernych był blisko - trafił w boczną siatkę. W drugiej połowie nic się nie zmieniło. Podbeskidzie ciągle przeważało, ale brakowało stworzenia klarownej sytuacji. A bez tego trudno o zwycięstwo. Przez tak narzucone tempo momentami brakowało im sił, lecz goście nie potrafili tego wykorzystać.

Kiedy jednak wydawało się, że mecz zakończy się remisem, do siatki trafił Bartłomiej Konieczny! Podbeskidzie zdobyło bramkę na wagę utrzymania w T-Mobile Ekstraklasie tak, jak do tego przyzwyczaiło - czyli po stałym fragmencie gry. Obrońca zachował się bardzo przytomnie, a Sergiusz Prusak tylko odprowadził piłkę wzrokiem.

W ostatniej kolejce o utrzymanie powalczy Górnik, Korona Kielce oraz Zawisza Bydgoszcz.

Po meczu powiedzieli:

Dariusz Kubicki (trener Podbeskidzia Bielsko-Biała):
Ciężar gatunkowy spotkania był duży. W ostatnich dwóch, trzech dniach pracowałem z zawodnikami tylko i wyłącznie nad psychiką. (…) Nawet gdybyśmy tej bramki w końcówce nie strzelili, to były symptomy, że mamy po co jechać do Kielc - zespół się nie podda i będzie walczył do końca. Szkoda, że nie udało się dziś wcześniej otworzyć wyniku, bo grałoby się nam łatwiej. Dziękuję kibicom za fantastyczne wsparcie. Postaramy się w przyszłym sezonie odwdzięczyć dobrą grą.

Jurij Szatałow (trener Górnika Łęczna):
Bardzo ciekawy mecz. Niefartowny, bo zabrakło nam kilku minut, żeby zremisować. Wyniki na innych boiskach pokazują, że ten punkt nic by nam nie dał. Musimy się skupić na ostatnim meczu. Gramy u siebie z Bełchatowem. Musimy zrobić wszystko, by go wygrać.
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Górnik Łęczna 1:0 (0:0)

 

Bramka: 1:0 Bartłomiej Konieczny (90+2).

 

Żółte kartki: Adam Pazio, Piotr Tomasik – Maciej Szmatiuk, Tomasz Nowak, Radosław Pruchnik.

 

Sędzia: Marcin Borski (Warszawa). Widzów: 3 738.

 

Podbeskidzie Bielsko-Biała: Richard Zajac – Marek Sokołowski, Kristian Kolcak, Bartłomiej Konieczny, Piotr Tomasik – Frank Adu Kwame (62. Adam Pazio), Adam Deja, Maciej Iwański, Damian Chmiel - Bartosz Śpiączka (78. Dariusz Kołodziej) - Robert Demjan (89. Idrissa Cisse).

 

Górnik Łęczna: Sergiusz Prusak - Lukas Bielak, Maciej Szmatiuk, Tomislav Bozic, Patrik Mraz – Paweł Sasin, Radosław Pruchnik (86. Łukasz Mierzejewski), Tomasz Nowak, Veljko Nikitovic, Fiodor Cernych (81. Wołodymyr Tanczyk) - Shpetim Hasani.

jb, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze