Błażusiak nie ukończył ekstremalnego wyścigu

Tadeusz Błażusiak (KTM) nie ukończył Erzbergrodeo, jednego z największych i najcięższych na świecie wyścigów w ekstremalnym enduro. Krótko po starcie do finałowego wyścigu zawodów, rozgrywanych Austrii, Polak nieszczęśliwie upadł.
Jego zdrowiu nie zagra jednak niebezpieczeństwo.
- Tadeusz spadł z wysokiej skarpy. Na szczęście skończyło się na strachu. Jest cały poobijany, ale nie musiał jechać do szpitala. Wystarczyła interwencja służby medycznej, która czuwała na miejscu - powiedział menedżer i starszy brat zawodnika Wojciech Błażusiak.
Jak przypomniał, jego brat pięć razy triumfował w Erzbergrodeo (w 2007, 2008, 2009, 2010 i 2011 roku).
Komentarze