Polska medalistka Igrzysk Europejskich: Na finiszu zabrakło mi… rodziny

Maja Włoszczowska po zdobyciu brązowego medalu IE dla Polski była niezwykle szczęśliwa. Polka zdradziła też, dlaczego przegrała walkę o srebro. - Zazwyczaj rodzina biega za mną na całej trasie i wtedy mam dodatkowego "powera" na cały wyścig. Tutaj brakowało mi ich na końcu rundy - stwierdziła pół żartem, pół serio Włoszczowska.

Marta Gula: Obiecałaś nam, że zdobędziesz medal i słowa dotrzymałaś. Jesteś zadowolona czy raczej żałujesz, że to nie złoto?

Maja Włoszczowska: Dzisiaj nie było absolutnie szans na złoto. Jolanda Neff jest w tym roku poza zasięgiem i myślę, że spokojnie poradziłaby sobie z mężczyznami. Próbowałam się utrzymać za nią, ale okazała się mocniejsza. Cieszę się, że udało się zdobyć medal, choć wiadomo, że trochę żałuję tej walki o srebro. Wyścig był specyficzny, bo wiało niemiłosiernie. Praktycznie cały czas jechałyśmy pod wiatr i nie było jak uciec rywalkom, więc cieszę się, że w końcu udało się rozerwać stawkę. Dobrze współpracowało mi się dziś z drugą ze Szwajcarek. Próbowałam ją "zerwać", ale ze względu na wiatr nie było to możliwe. Na mecie mam po prostu za małą nogę, żeby zafiniszować i został brąz.

Jak się czujesz jako medalistka pierwszych Igrzysk Europejskich?

Jeszcze nie mam medalu, więc na razie nie wiem (śmiech). Natomiast bardzo się cieszę. Teoretycznie, ze względu na to, że było nas mniej, wydawałoby się, że będzie łatwiej o medal. Natomiast często było tak, że w takiej mniejszej grupie medalu nie zdobywałam. Dlatego cieszę się, że przełamałam złą passę i mam ten pierwszy medal Igrzysk Europejskich dla Polski.

Rozmawialiśmy z twoją rodziną, że być może ten medal zrekompensuje Ci Londyn. Tak rzeczywiście jest czy raczej nie łączysz tych dwóch imprez?

Myślę, że Londynu nie zrekompensuje mi nic. To chyba tylko złoto w Rio może to sprawić. Nie myślę o tym, tak miało być, ta kontuzja miała się przydarzyć. Na pewno mocno wzmocniła mnie psychicznie i może życiowo to jest ważniejsze niż złoty medal olimpijski. Teraz są nowe cele i patrzę w przyszłość.

Twoja dzielna rodzina zawsze z tobą jest i jeździ po świecie?

Myślę, że mam najlepszych kibiców na świecie, którzy są na największej ilości zawodów. Dzisiaj na mecie właśnie powiedziałam, że myślę, że nie było srebra tylko dlatego, że organizatorzy nie pozwolili im biegać po całej trasie. Zazwyczaj biegają za mną cały czas i wtedy mam dodatkowego "powera" na cały wyścig. Tutaj brakowało mi ich na końcu rundy.

Cały wywiad z Mają Włoszczowską w załączonym materiale wideo.

Marta Gula, psl, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze