Trener rugbistów: Potrzeba nam innej mentalności
Inaczej walczy się o awans, kiedy wygrywamy wszystkie spotkania, a inaczej będzie, kiedy na pewno dostaniemy lekcję w przyszłym roku i trzeba będzie wygrać jedno, dwa spotkania. Tutaj jest potrzebna zupełnie inna mentalność. Będziemy musieli poszukać zaciętości, waleczności... - mówi Polsatsport.pl Krzysztof Folc.
Łukasz Borowski: Panie Trenerze, rozmawiamy po turnieju w Lizbonie. Bilans spotkań to jedno zwycięstwo i czterech porażki. Jaka jest Pana ocena tego wyniku?
Krzysztof Folc: Zagraliśmy na miarę naszych możliwości. Dwa razy przegraliśmy z Ukrainą o włos. W sobotę o słupek przy podwyższeniu, a w niedzielę właściwie po upływie czasu gry. Zagraliśmy na poziomie Ukrainy. Miesiąc temu, w Gdańsku byliśmy od nich lepsi o 20 punktów, więc powiem tak: zagraliśmy o te 20 punktów słabiej niż w szczycie sezonu. W sumie dobrze, że optymalną formę osiągnęliśmy wtedy, kiedy były eliminacje do Grand Prix. Niestety, nie potrafimy utrzymać formy. To jest sport amatorski w Polsce i chłopcy w klubach nie trenowali. Próbowali coś robić indywidualnie, ale nie starczyło to, żeby wygrać z kimś z elity. Szkoda, bo z czołówką dawaliśmy radę przez jedną połowę, a po przerwach przeciwnicy nam odjeżdżali.
A może Pan powiedzieć o pozytywach, bo dobre momenty gry reprezentacji Polski w tym turnieju były.
Pozytyw są takie, że wiemy, czego nam brakuje do czołówki i przez ten rok postaramy się nad tym popracować. Musimy pamiętać, że rugby w Polsce to sport amatorski, nie chcę powiedzieć "amatorka". Musimy profesjonalnie w naszych warunkach przygotować się do przyszłorocznych turniejów, bo w przeciwnym razie będzie tak, jak w Lizbonie. Trzeba też popracować nad mentalnością, bo inaczej walczy się o awans, kiedy wygrywamy wszystkie spotkania, a inaczej będzie, kiedy na pewno dostaniemy lekcję w przyszłym roku i trzeba będzie wygrać jedno, dwa spotkania. Tutaj jest potrzebna zupełnie inna mentalność. Będziemy musieli poszukać zaciętości, waleczności...
Cała rozmowa z trenerem Krzysztofem Folcem w załączonym materiale wideo.
Komentarze