Reprezentant Polski w rugby: "Trzecia połowa"? Spotkania po meczu przy piwie to już tradycja!
Po każdym meczu spotykamy się przy piwie, żeby porozmawiać sobie o tym, co się działo na boisku, o tym, co się działo wcześniej. To jest ta "trzecia połowa". Na turniejach międzynarodowych jest wymiana koszulek, później idziemy razem na imprezę, bawimy się. To łączy wszystkich, którzy mają styczność z rugby, to jest w tym najlepsze, najfajniejsze.
Łukasz Borowski: Spotkanie po meczu przy piwie to jest tradycja rugbowa. Mówicie na to "trzecia połowa". Po turnieju w Lizbonie też jest bankiet, gdzie można porozmawiać z ludźmi z innych drużyn. To jest wspaniała sprawa.
Rafał Janeczko: Tak, to jest ta "trzecia połowa". Po każdym meczu spotykamy się przy piwie, żeby porozmawiać sobie o tym, co się działo na boisku, o tym, co się działo wcześniej (śmiech). Na turniejach międzynarodowych jest wymiana koszulek, później idziemy razem na imprezę, bawimy się. To łączy wszystkich, którzy mają styczność z rugby, to jest w tym najlepsze, najfajniejsze.
Powiedz Rafał, reprezentacja Polski przyjechała tutaj po naukę. Wygraliście dwa turnieje Dywizji A: na Węgrzech i w Gdańsku. W Lizbonie macie już styczność z czołówką europejską. Są takie drużyny jak Ukraina, z którą już mieliście styczność, ale są też tak mocne zespoły jak Portugalia, Rosja, Irlandia. Powiedz, ile czasu jeszcze potrzeba, żeby poziom się podniósł. Wydaje się, że w rugby 7-osobowym Polsce jest bliżej do czołówki światowej.
Zobaczymy, ile razy będziemy mogli się razem spotkać, ile będziemy mieli zgrupowań. To jest też uzależnione od naszych zobowiązań w klubach, bo jest to połączone z rozgrywaniem meczów w odmianie 15-osobowej. Będziemy się spotykać i trenować tak często, jak się będzie dało. Minimum to trzy, cztery tygodniowe zgrupowania w ciągu roku, żeby móc przetrenować pewne schematy. Jak będzie? Zobaczymy.
Zapewniliście sobie awans do elity. Teraz jeszcze czekają was wyjazdy do Namibii i Dubaju. Tam już nie będzie słabych.
Jeśli chcemy się rozwijać, to musimy walczyć z najlepszymi i uczyć się od nich. Wiadomo, że porażki bolą, ale mamy wtedy lekcję rugby, widzimy swoje błędy i staramy się je naprawiać.
Cała rozmowa z Rafałem Janeczko w załączonym materiale wideo.
Komentarze