Cieślak przed galą w Międzyzdrojach: Mam już sposób na mańkutów!
Przed Michałem Cieślakiem pracowity okres. Zawodnik wagi junior ciężkiej najpierw 22 sierpnia wystąpi w walce wieczoru w Międzyzdrojach. Trochę ponad miesiąc później czeka go kolejny start – 26 września na gali Polsat Boxing Night.
Cieślak w ostatnim czasie borykał się z kontuzjami łokci. Teraz przekonuje, że po urazach już nie ma śladu. – Wszystko jest w porządku i myślę, że tak już zostanie – twierdzi.
Gwiazdy boksu na gali w Międzyzdrojach!
W najbliższą sobotę Polak skrzyżuje rękawice z pochodzącym z Finlandii Jarno Rosbergiem. To starcie w wadze junior ciężkiej będzie głównym wydarzeniem imprezy w nadmorskim kurorcie.
To troszkę wyższy ode mnie mańkut. Sparingi z mańkutami są już za mną i myślę, że naprawdę już wiem, jak z nimi walczyć. Elementy, nad którymi pracujemy wychodzą mi coraz lepiej. Nastawiam się na twardą i mocną walkę, a jak będzie, to zobaczymy – mówi Cieślak.
Po sobotniej potyczce przed radomianinem niewiele odpoczynku. Przecież już 26 września wystąpi na Polsat Boxing Night w Łodzi.
Wydawałoby się, że tempo jest duże, ale po Międzyzdrojach odpocznę sobie tydzień i nic nie będę robił. Myślę, że w tym czasie spokojnie się zregeneruję i do wrześniowej potyczki przygotuję się na sto procent – ocenia niepokonany pięściarz.
We wrześniu przed 26-latkiem niełatwe zadanie. Jego przeciwnikiem w Łodzi będzie znacznie bardziej doświadczony Shawn Cox. Reprezentant Barbadosu ma na koncie 24 walki, z czego sześć przegrał. 40-latek mierzył się z takimi zawodnikami jak Denis Lebiediew, czy Dmitrij Kudriaszow.
Cox również jest mańkutem, także wszystkie przygotowania do gali w Międzyzdrojach bardzo się przydadzą. Sparingi z Krzysztofem Głowackim i Dariuszem Sękiem muszą pomóc – podsumowuje Cieślak.
Transmisja gali w Międzyzdrojach w sobotę od godz. 20.15 w Polsacie Sport.
Komentarze