26 letni Cieślak to nadzieja wagi junior ciężkiej. Wysoki, mocno bijący, lubiący boks agresywny. Taki też zapowiada na sobotni wieczór w miejscowym Amfiteatrze. Brakuje mu jednak doświadczenia, stoczył dopiero osiem zawodowych pojedynków, wszystkie wygrał, cztery przed czasem, ale trudno szukać wśród pokonanych wielkich nazwisk.

 

Gala w Międzyzdrojach: Transmisja w Polsacie Sport News


34 letni Rosberg też nie jest gigantem tej dyscypliny, ale doświadczenie, chociażby z racji wieku i zawodowego stażu ma znacznie większe. Fin mierzy 195 cm, walczy z odwrotnej pozycji i jeszcze dwa lata temu walczył w wadze ciężkiej. Zmienił kategorię na niższą dopiero po pierwszej i jak na razie jedynej porażce z Johannem Duhaupasem. Przegrana była bolesna, Fin został znokautowany w czwartej rundzie.

Cieślak obiecuje, że od drugiej rundy ruszy ostro na rywala. Ciekawe czy dotrzyma słowa. Rosberg wygląda groźnie, ale w boksie za wygląd bonusów nie dają. Cieślak ma za sobą dobre sparingi z Krzysztofem Głowackim, który niedawno został mistrzem świata nokautując Marco Hucka w Newark. „Główka” będzie gościem honorowym gali w Międzyzdrojach, podobnie jak Dariusz Michalczewski i Krzysztof „Diablo” Włodarczyk, byli mistrzowie świata. Zapowiadano też obecność Tomasza Adamka, innego polskiego mistrza, ale „Góral” przygotowuje się do walki z Przemysławem Saletą (26 września) i raczej nad polskie morze nie zawita.

To Cieślak pojedzie do niego i będzie z nim sparował. Kiedyś uczył się na sparingach od Andrzeja Gołoty, teraz pobierze kilka lekcji od Adamka. Ale najpierw chce pokonać w Międzyzdrojach Rosberga i znając go zrobi wszystko, by tak się stało.