Jak Legia ma zagrać z Zorią, żeby awansować?
Legia w pucharach najlepiej prezentowała się w wariancie z dwoma napastnikami. Ale trener Henning Berg stoi również przed pokusą ostrożniejszej gry, by nie stracić zaliczki z pierwszego meczu w Kijowie. Jak Legia powinna zagrać w rewanżu z Zorią Ługańsk?
Jednobramkowa przewaga z pierwszego spotkania czyni z polskiego zespołu zdecydowanego faworyta dwumeczu. Jak to jednak z trenerem Henningiem Bergiem bywa, mało kto wie, co wymyśli na czwartkowy rewanż.
Gdyby kierować się tylko doświadczeniem z tego sezonu, na rewanż z Ukraińcami należy wyjść odważnie w ustawieniu z dwoma napastnikami. To właśnie w takim wariancie legioniści rozegrali najlepsze pucharowe spotkania. To wreszcie w bardziej ofensywnych schematach, co pokazała m.in. druga połowa ligowego meczu z Koroną Kielce, kiedy na boisko wszedł Guilerhme, warszawskiej drużynie łatwiej o charakterystyczny dla niej, otwarty, ukierunkowany na atak styl. Rozsądek podpowiada jednak i drugie, z pozoru bezpieczniejsze rozwiązanie, a więc ustawienie w ataku Nemanję Nikolicia i zabezpieczony parą defensywnych pomocników środek ze wspomagającym grę do przodu Ondrejem Dudą.
Spróbujmy zatem przewidzieć, jak Berg ustawi zespół, oddajmy też głos ekspertom, których poprosimy o propozycje składu i taktyki na rewanż z Zorią.
Do obrony na pewno wróci najstabilniejszy piłkarz bloku defensywnego Michał Pazdan. Jeszcze niedawno oczywistością byłoby, że zastąpi Igora Lewczuka, ale po dramatycznym błędzie Jakuba Rzeźniczaka, po którym Legia straciła gola i remis z Koroną, pytanie o kondycję psychiczną kapitana jest jak najbardziej zasadne.
Obserwujący na co dzień Legię twierdzą, że na Rzeźniczaka incydent ten wpłynie tylko mobilizująco i nie przewidują, by Berg dokonał zmian. W opinii fachowców, m.in. pracującego w Legii Michała Żewłakowa, właśnie para Pazdan – Rzeźniczak jest w tym momencie najbardziej optymalnym wariantem. Jak to w meczach o wyższą stawkę bywa, a awans do Ligi Europejskiej jest zdecydowanie silniejszym priorytetem niż liga, na prawą obronę wejdzie zapewne Bartosz Bereszyński.
Boki pomocy wydają się łatwe do przewidzenia – z dynamicznym Michałem Kucharczykiem i schodzącym do środka, kreującym grę Guilerhme. Jeśli Nikolić i wspomagający go Aleksandar Prijović z przodu, kto za ich plecami? Czy para defensywnych pomocników Tomasz Jodłowiec i Dominik Furman, czy tylko jeden z nich (jeśli tak, to który), a obok Duda.
Zapytany przeze mnie Żewłakow, zastrzegający, że wypowiada się tylko w swoim imieniu, widzi pomoc z Dudą. A jak inni?
Cezary Kucharski, były piłkarz Legii: Jeśli Duda jest zdrowy w stu procentach, postawiłbym na niego i Nikolicia. Zagrałbym w wariancie z jednym napastnikiem, bo uważam Prijovicia za przeciętnego piłkarza. Co z tego, że Prijović z Nikoliciem najlepiej wyglądali. Wyglądali dobrze na tle słabych rywali, im lepszy przeciwnik, tym gorzej będzie prezentował się Prijović.
Piotr Włodarczyk, były piłkarz Legii: Postawiłbym na Dudę i Nikolicia w pionowym ustawieniu. To Zoria będzie musiała grać ofensywnie, więc Nikolić i tak będzie miał sporo miejsca. Znajdzie się w sytuacjach, ucieknie obrońcom, pohasa na boisku. Duda też ma podobne walory, więc podejrzewam, że to będzie ich mecz. Doceniam Prijoviciem, ale nie rzucałbym się do huraganowych ataków.
Dariusz Dziekanowski, były piłkarz Legii: Po ostatnim meczu z Koroną Legia powinna się bać, więc jeśli boimy się Zorii, to rzeczywiście należy wystawić jednego napastnika. Wyszedłbym z Nikoliciem i Dudą. W środku widziałbym Guilerhme i któregoś z defensywnych pomocników. Skoro jednak nie ma kogo postawić na skrzydło, trzeba Guilerhme wziąć na bok pomocy.
Komentarze